W jaki biznes nieruchomości zainwestować? Q&A Daniela Siwca
Czy lepiej zacząć od pośrednictwa, flipów czy deweloperki? W tym Q&A Daniel Siwiec odpowiada na pytania o edukację, prowizje agentów, kompetencje sprzedażowe, pierwsze inwestycje, pozyskanie kapitału, współpracę z ekipą remontową i zarabianie w różnych fazach rynku.
Odpowiedzi przedstawiają osobiste doświadczenia i oceny prowadzącego z momentu nagrania. Wypowiedzi o rynku, podatkach, spółkach i prowizjach nie zastępują indywidualnej analizy prawnej, podatkowej ani finansowej.
Materiał zbiera kilkanaście pytań widzów dotyczących wejścia do branży nieruchomości. Daniel porównuje pracę pośrednika z flipowaniem, wskazuje książki, szkolenia i konferencje, a także omawia prowizje agentów oraz znaczenie komunikacji, sprzedaży i relacji.
Druga część dotyczy deweloperki, pierwszego roku flipowania, pozyskania inwestora przez młodą osobę, PCC, oglądania mieszkań, zabezpieczania remontu, perspektyw cen i rentowności flipów. Na końcu prowadzący komentuje koszty spółki z o.o. i mówi, co zrobiłby inaczej, rozpoczynając karierę od zera.
Najważniejsze wnioski z materiału
- Wybierz model zgodny z celem Pośrednictwo daje wiedzę i kontakty, ale wymaga dużo pracy; flipy mogą lepiej odpowiadać osobie szukającej większej dźwigni czasu i kapitału.
- Rozwój działa dopiero po wdrożeniu Książki, kursy i konferencje są użyteczne wtedy, gdy prowadzą do praktycznych decyzji, ćwiczenia umiejętności i rzeczywistego działania.
- Zysk powstaje przy zakupie Agent, który znajduje okazję poniżej wartości, wnosi większą wartość niż samo wystawienie lokalu, dlatego prowizję trzeba oceniać przez ekonomię całego projektu.
- Komunikacja wygrywa z samą teorią Prawo i technikę można delegować specjalistom, ale inwestor sam musi umieć rozmawiać, sprzedawać, negocjować i budować relacje.
- Dobre projekty obronią się lepiej W deweloperce i flipach lokalizacja, produkt, margines bezpieczeństwa i dopasowanie do popytu są ważniejsze niż ogólna opinia o koniunkturze.
- Trening terenowy jest niezbędny Oglądanie wielu mieszkań na żywo pozwala zbudować punkt odniesienia, zrozumieć klientów i zauważać cechy niewidoczne w ogłoszeniach.
- Nie opieraj zysku na wzroście cen Flip powinien zarabiać dzięki zakupowi poniżej wartości i stworzeniu wartości; hossa może powiększyć wynik, lecz nie powinna być warunkiem rentowności.
Czy pośrednictwo to najlepszy start i czego warto się uczyć?
Pośrednictwo może dać szeroką wiedzę o rynku, ale wymaga bardzo dużo pracy; osoba nastawiona na inwestowanie powinna równolegle poznawać flipy, czytać o nieruchomościach i rozwijać kompetencje osobiste.
Daniel opiera odpowiedź na ośmiu latach prowadzenia biura nieruchomości i pracy z ponad setką agentów. Podkreśla, że pośrednictwo jest potrzebnym zawodem, lecz często wiąże się z pracą wieczorami i w weekendy.
Jako źródła nauki wskazuje książki o nieruchomościach i rozwoju osobistym, kursy, konferencje oraz kontakt z praktykami. Wiedza ma prowadzić do działania, a nie pozostać wyłącznie inspiracją.
Przejdź do rozdziału w filmie: 00:15
Pytania do rozdziału
Czy warto zaczynać w nieruchomościach od pracy pośrednika?
To może być dobre źródło wiedzy i kontaktów, ale wymaga dużo pracy. Osoba nastawiona na inwestowanie powinna porównać tę ścieżkę z bezpośrednim wejściem we flipy.
Transkrypcja tego rozdziału
Wpadło mi na skrzynkę bardzo dużo pytań, dlatego postanowiłem odpowiedzieć na nie zbiorczo. Wybrałem kilkanaście tematów, które pojawiały się najczęściej. Kanał wspiera Investoro, aplikacja dla flipperów pomagająca znaleźć okazję przed innymi.
Pierwsze pytanie dotyczy kursów i książek dla osoby, która planuje rozpocząć pracę jako pośrednik nieruchomości. Najpierw warto odpowiedzieć sobie, dlaczego chce się wybrać właśnie tę drogę. Przez osiem lat prowadziłem biuro nieruchomości, przeszkoliłem ponad stu agentów, a w jednym czasie pracowało u mnie ponad dwadzieścia osób, więc znam ten biznes od podszewki.
Pośrednictwo może być dobrym początkiem kariery w nieruchomościach, ale nie zawsze jest najlepszym modelem. Trzeba zdecydować, czy priorytetem są wysokie zarobki, czy gotowość do bardzo dużej ilości pracy. Agent może zarabiać dobrze i uczciwie, lecz często pracuje długo, wieczorami i w weekendy.
Gdyby syn zapytał mnie o tę ścieżkę, powiedziałbym, że przy nastawieniu na większe pieniądze rozważyłbym flipy. Jedna udana transakcja może przynieść więcej niż kilka lub kilkanaście transakcji pośrednika, a przy tym zostawić więcej czasu na rozwój i edukację. Nie oznacza to krytyki agentów — są potrzebni, aby rynek działał.
Praca pośrednika dała mi bardzo szeroką wiedzę o rynku, prawie i różnych typach transakcji. Przerobiłem setki przypadków, dzięki czemu trudno mnie zaskoczyć pytaniem o nieruchomości. Inwestor nie musi jednak znać wszystkiego; potrzebuje przede wszystkim praktycznej wiedzy pozwalającej bezpiecznie analizować i realizować inwestycje.
Osobie wchodzącej do branży poleciłbym wyszukiwanie i czytanie książek dotyczących nieruchomości. Warto poznać różne obszary rynku, zamiast ograniczać się do jednego tytułu. Drugą kategorią są książki o rozwoju osobistym, produktywności, celach i motywacji.
Jestem zwolennikiem rozwoju osobistego. Czytam, częściej słucham książek, chodzę na szkolenia i kursy. Bez uwierzenia, że można zmienić swoje działania, prawdopodobnie pozostałbym w zupełnie innym miejscu. Autorzy tacy jak Brian Tracy mogą inspirować do zwiększania celów i produktywności, ale wiedza działa tylko wtedy, gdy traktuje się ją poważnie i wdraża w praktyce.
Jestem również autorem trzech książek o rynku nieruchomości i uważam, że osoby wchodzące do branży powinny je poznać. Polecam konferencje i spotkania, na których występują praktycy robiący to, co uczestnik chce robić w przyszłości. Sam jeździłem na wydarzenia dla pośredników, poznawałem ludzi i zdobywałem wiedzę. W materiale zapraszam także na Forum Flippa organizowane w Lublinie.
Jak wynagradzać agentów i jakie umiejętności są kluczowe?
Prowizję należy oceniać przez wartość wniesioną do transakcji, a najważniejszymi kompetencjami inwestora są komunikacja, sprzedaż, negocjacje i budowanie relacji.
Prowadzący deklaruje, że chętniej wynagradza agenta za znalezienie okazji zakupowej, bo to na zakupie buduje się marżę. Najczęściej mówi o stawkach około 2 proc., z możliwością zmiany zależnie od wielkości deala, zakresu pracy i pozycji negocjacyjnej.
Kwestie formalne można delegować, natomiast relacji ze sprzedającym, partnerem czy klientem nie zbuduje za inwestora prawnik. Kompetencje interpersonalne powstają dzięki praktyce i systematycznej nauce.
Przejdź do rozdziału w filmie: 03:58
Pytania do rozdziału
Jaka prowizja dla agenta przy flipie jest rozsądna?
Daniel najczęściej wskazuje okolice 2 proc., lecz stawka zależy od wartości znalezionej okazji, zakresu pracy, wielkości transakcji i pozycji negocjacyjnej agenta.
Transkrypcja tego rozdziału
Kolejne pytanie dotyczy odpowiedniej prowizji agenta przy sprzedaży mieszkania po flipie. Wolę lepiej wynagrodzić agenta za znalezienie okazji zakupowej niż za samą sprzedaż, ponieważ zysk powstaje przede wszystkim w chwili dobrego zakupu. Sprzedaż jest momentem odzyskania kapitału i realizacji wcześniej zbudowanej marży.
Jeżeli agent przysyła mieszkanie możliwe do kupienia wyraźnie poniżej wartości, jestem skłonny zapłacić mu więcej. Prowizja przy zakupie jest też liczona od niższej ceny niż późniejsza cena sprzedaży. Przykładowo lokal można kupić za około 300 tys. zł, a po remoncie sprzedać za 450–500 tys. zł.
Najczęściej płacę prowizję w okolicach 2 proc., ale stawka zależy od wartości transakcji i udziału agenta. Zdarzają się poziomy 1–1,5 proc., a przy wyjątkowo dobrym dealu także więcej. Nie negocjuję tylko po to, żeby umniejszyć pracy pośrednika. Rozmawiam o stawce wtedy, gdy model finansowy przestaje się spinać i obniżenie prowizji może uratować transakcję.
Realny przedział prowizji agentów to według mojego doświadczenia około 2–3 proc., choć 3 proc. płacę rzadko. Wiele zależy od pozycji negocjacyjnej: wyłączna oferta daje agentowi więcej argumentów niż lokal dostępny w kilkunastu biurach. Standardem spotykanym w Polsce i za granicą jest często około 2 proc., niekiedy pobierane od obu stron.
Umiejętnością, której znaczenie doceniłem z czasem, jest komunikacja, sprzedaż i budowanie relacji. Kwestie prawne, techniczne i formalne można powierzyć specjalistom. Nawet świetny prawnik będzie miał trudność w biznesie, jeżeli nie potrafi rozmawiać z ludźmi i doprowadzać ustaleń do końca.
Gdy zaczynałem pracę w handlu w Browarach Perła, nie byłem dobrym sprzedawcą. Obecne kompetencje zbudowałem przez szkolenia, ciągłą naukę i pracę nad sobą. Nadal inwestuję w kursy i uczę się od najlepszych, bo rozwój komunikacji nie ma końca. Prawnik może rozwiązać problem formalny, ale nie zbuduje za przedsiębiorcę relacji ani nie domknie całego deala.
Czy deweloperka nadal ma sens przy rosnącej konkurencji?
Według Daniela tak, szczególnie dla dobrze przygotowanych projektów; niedobór dotyczy nie tylko liczby mieszkań, lecz także ich metrażu, standardu i dopasowania do klientów.
W materiale pada ocena, że ograniczenia podaży i luka jakościowa nie znikną szybko. Wraz ze wzrostem zamożności klienci oczekują większych oraz lepiej zaprojektowanych lokali.
Spowolnienie może być okresem poszukiwania działek i przygotowywania dokumentacji. Słaby grunt i niedopasowany produkt są ryzykowne niezależnie od rynku, natomiast dobry projekt ma większą szansę obronić się także przy trudniejszej koniunkturze.
Przejdź do rozdziału w filmie: 08:48
Pytania do rozdziału
Czy obecnie warto wchodzić w deweloperkę?
Według prowadzącego tak, gdy inwestor ma dobrą działkę, produkt dopasowany do popytu i potrafi spiąć finansowanie. Samo spowolnienie nie przekreśla dobrego projektu.
Transkrypcja tego rozdziału
Pojawia się pytanie, czy deweloperka przestanie się opłacać, gdy deweloperzy zapełnią lukę mieszkaniową. Uważam, że szansa na szybkie zaspokojenie całego niedoboru jest mała. Bariery budowania nadal są wysokie, a polityka wspierająca rynek wtórny może ograniczać nową podaż. W efekcie część projektów będzie kierowana do bardziej zamożnych klientów i segmentu premium.
Problem nie dotyczy wyłącznie liczby lokali. W Polsce przypada mniej izb na osobę niż w wielu krajach Unii Europejskiej, a przeciętne mieszkania są mniejsze. Istnieje więc luka ilościowa i jakościowa. Ludzie wraz ze wzrostem zamożności chcą większych i atrakcyjniejszych mieszkań, dlatego według mnie popyt na dobre projekty może utrzymywać się przez następne 10–15 lat.
Czy wejście w deweloperkę ma dziś sens przy dużej konkurencji i wolniejszym rynku? Moim zdaniem spowolnienie może być dobrym czasem na szukanie działki i projektowanie. Gdy koniunktura wróci, dobrze przygotowany projekt będzie gotowy do realizacji. Dobra działka, przemyślany produkt i zdolność spięcia finansów nadal tworzą atrakcyjny biznes.
Wejście do deweloperki zawsze było trudne, a część obecnych firm z czasem odejdzie z rynku, przekaże biznes dzieciom albo go zamknie. Nowi gracze będą pojawiać się także za pięć i dziesięć lat. Nie każdy deweloper zarobi, ale najlepsi nadal będą sobie radzić. Trzeba analizować trendy, słuchać klientów i budować to, czego rynek potrzebuje. Słabą działkę na peryferiach uratuje głównie silna hossa, natomiast dobry grunt i projekt mają znacznie lepsze podstawy.
Ile flipów można zrobić w pierwszym roku i czy potrzebny jest własny kapitał?
Przy pełnym zaangażowaniu możliwe jest kilka projektów w pierwszym roku, lecz tempo zależy od czasu, kompetencji i determinacji; młody inwestor może pozyskać kapitał, jeśli przedstawi dobry i policzony deal.
Pierwszy flip jest najtrudniejszy, bo wymaga zbudowania procesu i przełamania obaw. Później kolejne projekty stają się łatwiejsze dzięki doświadczeniu.
Wiek nie zastępuje wiarygodności. Inwestor ocenia jakość okazji, liczby, ryzyko i przygotowanie osoby prowadzącej projekt. Brak własnych pieniędzy nie wyklucza działania, ale zwiększa znaczenie rzetelnej analizy i zaufania.
Przejdź do rozdziału w filmie: 11:39
Pytania do rozdziału
Ile flipów można zrobić w pierwszym roku?
Przy pełnym zaangażowaniu możliwe jest kilka projektów, ale wynik zależy od czasu, przygotowania i determinacji. Pierwszy flip zwykle wymaga najwięcej pracy.
Transkrypcja tego rozdziału
Liczba flipów możliwych do wykonania w pierwszym roku zależy od czasu, determinacji i zaangażowania. Wśród moich absolwentów są osoby robiące jeden, dwa lub trzy projekty, ale zdarzają się też wyniki około dziesięciu flipów. Najtrudniejszy jest pierwszy projekt — później doświadczenie i rozpęd ułatwiają kolejne działania. Przy pełnym zaangażowaniu realne jest zrobienie kilku flipów w roku, nawet bez własnego kapitału.
Osiemnastolatek może znaleźć inwestora. Wiek jest mniej istotny niż jakość okazji, poprawne wyliczenia i wiarygodność osoby przedstawiającej projekt. Widziałem bardzo młodą osobę, która znalazła okazję w innym regionie Polski, pozyskała inwestora i przeprowadziła transakcję. Sam na początku miałem przekonanie, że jestem za młody i nikt mi nie zaufa, lecz ta bariera istniała głównie w głowie.
Jak traktować PCC i jak przygotować się do szukania okazji?
Standardowe koszty transakcyjne należy uwzględnić w kalkulacji, a doświadczenie rynkowe budować przez oglądanie wielu lokali na żywo, rozmowy i składanie ofert.
Daniel odradza koncentrowanie się na sztucznym omijaniu relatywnie niewielkiego podatku, gdy koszt można bezpiecznie wkalkulować w projekt. Konkretne zasady zawsze wymagają jednak sprawdzenia z doradcą.
Warto oglądać lokale do remontu i po remoncie. Internetowa analiza nie pokazuje otoczenia, zapachu, dojścia, hałasu ani emocji przyszłego kupującego. Praktyka obejmuje także negocjacje i składanie ofert, a nie samo przeglądanie ogłoszeń.
Przejdź do rozdziału w filmie: 13:18
Pytania do rozdziału
Czy trzeba obejrzeć mieszkanie osobiście przed złożeniem oferty?
Tak. Fizyczna wizyta pokazuje lokalizację, otoczenie, stan, zapach i odczucia niewidoczne na zdjęciach. Im więcej lokali inwestor zobaczy, tym lepszy ma punkt odniesienia.
Transkrypcja tego rozdziału
Czy da się ominąć podatek PCC? Są sytuacje, w których podatek nie występuje, ale przy standardowej transakcji na rynku wtórnym nie warto szukać sztucznych sposobów obchodzenia relatywnie niewielkiego kosztu. Lepiej uwzględnić go w kalkulacji projektu i działać spokojnie. Wypowiedź jest osobistą oceną prowadzącego i nie zastępuje analizy podatkowej konkretnej transakcji.
Przed rozpoczęciem flipowania warto oglądać zarówno mieszkania do remontu, jak i lokale już wykończone. Pierwsze pokazują stan i problemy, z którymi trzeba sobie poradzić, a drugie pozwalają zobaczyć standard konkurencji i błędy popełnione przez innych inwestorów. Samo oglądanie nie wystarczy — trzeba rozmawiać ze sprzedającymi, poznawać ich oczekiwania, negocjować i zawsze składać ofertę, jeśli projekt ma potencjał.
Analiza dziesięciu ogłoszeń w internecie nie zastąpi fizycznego obejrzenia wielu mieszkań. Im więcej lokali zobaczysz, tym lepszy zbudujesz punkt odniesienia. Na miejscu oceniasz otoczenie, dojście do budynku, zapach, klimat i odczucia przyszłego kupującego. Zdjęcia potrafią zniekształcać rzeczywistość, dlatego taki trening terenowy jest odpowiednikiem praktycznego ćwiczenia, którego nie da się wykonać wyłącznie w głowie.
Jak zabezpieczyć remont i zarabiać przy zmianach rynku?
Umowa, harmonogram płatności i kary ograniczają ryzyko ekipy, a rentowność flipa powinna wynikać z dobrego zakupu i stworzenia wartości, nie z założenia dalszego wzrostu cen.
Nawet po sprawdzeniu wykonawcy mogą pojawić się opóźnienia i problemy jakościowe. Prowadzący rekomenduje ograniczenie zaliczek, rozliczanie efektów oraz mechanizmy finansowe motywujące ekipę do terminowego zakończenia prac.
W ocenie Daniela rynek ma relatywnie mocne fundamenty, skoro wysoki koszt kredytu nie wywołał gwałtownego załamania. Niezależnie od prognozy flipper powinien kupować poniżej wartości i zachowywać marżę bezpieczeństwa.
Przejdź do rozdziału w filmie: 16:24
Pytania do rozdziału
Czy na flipach można zarabiać podczas spadków cen?
Można, gdy zakup jest odpowiednio poniżej wartości, remont tworzy wartość, a kalkulacja uwzględnia dalszy spadek. Wzrost rynku powinien być bonusem, nie warunkiem zysku.
Transkrypcja tego rozdziału
Zdarzały mi się sytuacje, w których firma remontowa nie wywiązała się z umowy, i prawdopodobnie będą zdarzać się ponownie. Nie każdą ekipę da się w pełni sprawdzić przed rozpoczęciem prac. Dlatego potrzebna jest umowa, jasne zasady płatności, ograniczenie zaliczek oraz kary za opóźnienia zmniejszające wynagrodzenie. Ekipa powinna mieć motywację, aby zakończyć i poprawić prace, zamiast otrzymać większość pieniędzy z góry.
Perspektywy flipów na najbliższe dwa lub trzy lata budzą pytania o wysokie ceny mieszkań, podaż, trudniejszy kredyt i ewentualny podatek katastralny. Podobne obawy pojawiają się od wielu lat. Moim zdaniem nie można oceniać cen wyłącznie przez nominalną kwotę, ponieważ wzrosły również pensje i koszty innych dóbr.
Ważniejsza jest relacja dochodów do liczby metrów możliwych do kupienia. Według mojej oceny dostępność mieszkań nie pogorszyła się tak dramatycznie, jak sugerują same nominalne ceny. Ostatnie lata przyniosły wysokie stopy i drogie kredyty, a mimo to rynek nie doświadczył gwałtownej zapaści cenowej. Traktuję to jako przesłankę wskazującą na relatywnie solidne fundamenty, choć nie jest to gwarancja przyszłych wyników.
Flipper może zarabiać zarówno na rynku rosnącym, stojącym, jak i spadającym, jeżeli kupuje odpowiednio tanio i tworzy wartość. Przy wzroście cen otrzymuje dodatkowy bonus, ale podstawowy zysk nie powinien zależeć wyłącznie od hossy. Zaczynałem w okresie spadków i musiałem nauczyć się kupować tak poniżej wartości, aby po remoncie zachować marżę nawet przy dalszym osłabieniu rynku.
Jeżeli ceny rosną, zysk może być większy, ale projekt powinien być policzony tak, aby bronił się bez zakładania wzrostu. Zarabianie opiera się na wykreowaniu wartości, zakupie poniżej rynku i znalezieniu zmotywowanego sprzedającego. Prognoza rynkowa nie zastępuje marginesu bezpieczeństwa w konkretnej transakcji.
Jakie koszty ma spółka i co Daniel zrobiłby inaczej od początku?
Poza podatkiem dochodowym spółka ponosi m.in. koszt księgowości i obsługi siedziby, a Daniel, zaczynając ponownie, szybciej skupiłby się na flipach i ograniczył poboczne biznesy.
W przykładzie pięciu flipów prowadzący rozróżnia koszty stałe spółki od kosztów poszczególnych projektów. Podkreśla także różnicę między zasadami dotyczącymi wspólnika spółki z o.o. a jednoosobowej działalności.
Największą zmianą przy ponownym starcie byłaby koncentracja. Zamiast szukać wielu dróg i rozwijać mniej rentowne aktywności, wcześniej wybrałby skalowanie flipów, korzystając z wiedzy oraz perspektywy dostępnej dzisiaj.
Przejdź do rozdziału w filmie: 20:43
Pytania do rozdziału
Co Daniel zrobiłby inaczej, zaczynając biznes od początku?
Szybciej skoncentrowałby się na flipach, działał odważniej i ograniczył poboczne przedsięwzięcia, które pochłaniały czas bez porównywalnego potencjału zysku.
Transkrypcja tego rozdziału
Przy pytaniu o koszty pięciu flipów rocznie w spółce z o.o., każdy z zyskiem 50 tys. zł, wskazuję przede wszystkim podatek CIT od dochodu oraz bieżącą księgowość. W materiale pada orientacyjny koszt księgowości około 700–800 zł miesięcznie, a także niewielki koszt siedziby, jeśli firma korzysta z takiej usługi. Zakup mieszkania, materiały i remont są natomiast kosztami konkretnych projektów. Dokładne rozliczenie zależy od aktualnych przepisów i sytuacji spółki.
Samo zatrudnienie właściciela spółki na pełny etat nie zmienia zasad wynikających z posiadania udziałów. Inaczej wygląda to przy jednoosobowej działalności gospodarczej. W wypowiedzi wskazuję, że przy wieloosobowej spółce z o.o. wspólnik nie musi mieć dodatkowej umowy o pracę tylko po to, aby być właścicielem. Kwestie ZUS i podatków trzeba jednak zawsze zweryfikować dla konkretnej struktury.
Gdybym zaczynał od początku, wcześniej skoncentrowałbym się w pełni na flipach i działał odważniej. Na początku szukałem drogi po omacku, nie miałem mentora i nie widziałem perspektywy hurtowej skali, bo niewiele osób o niej mówiło. Dziś uważam wybraną drogę za dobrą, ale zrezygnowałbym z części pobocznych przedsięwzięć, takich jak rozwijanie biura nieruchomości, aby więcej czasu i energii przeznaczyć na najbardziej rentowne projekty.
To było ostatnie pytanie. Dziękuję za wszystkie przesłane wiadomości i mam nadzieję, że odpowiedzi były wartościowe.
Kto występuje w materiale
-
Daniel Siwiec Prowadzący Prowadzący materiały poświęcone nieruchomościom, inwestowaniu i przedsiębiorczości.