Pierwsze klucze: wpływ programu na ceny nieruchomości
Czy program „Pierwsze klucze” pomoże kupującym, czy podbije ceny mieszkań? Daniel Siwiec analizuje zapowiadane limity, dopłaty i wyłączenia oraz pokazuje, jak skierowanie popytu na rynek wtórny może wpłynąć na deweloperów, inwestorów i osoby bez dostępu do wsparcia.
Analiza dotyczy zapowiedzi i slajdów dostępnych w momencie nagrania, a nie uchwalonych przepisów. Parametry programu, jego nazwa i zakres mogły ulec zmianie albo program mógł nie wejść w życie.
Materiał omawia wstępne założenia programu „Pierwsze klucze” przedstawione w rządowej prezentacji. Prowadzący zwraca uwagę, że w momencie nagrania nie było jeszcze projektu ustawy, dlatego analizuje scenariusz, a nie obowiązujące przepisy.
Najważniejsze wątki to wsparcie zakupu pierwszego mieszkania na rynku wtórnym, dopłata do wkładu własnego, limity cen i dochodów, wyłączenie deweloperów i flipperów oraz ryzyko skumulowanego popytu. Według Daniela program może ograniczyć dostępność mieszkań, podbić ceny używanych lokali i pośrednio stworzyć nowe możliwości dla inwestorów.
Najważniejsze wnioski z materiału
- To była zapowiedź, nie ustawa W chwili nagrania dostępna była prezentacja rządu, dlatego omawiane zasady należało traktować jako wstępny scenariusz.
- Wsparcie miało trafić na rynek wtórny Program miał pomagać przy pierwszym mieszkaniu lub budowie domu, wyłączając zakup nowych lokali od deweloperów i szybkie odsprzedaże flipperów.
- Dopłata może zwiększyć popyt Niższe raty i wsparcie wkładu własnego mogą wprowadzić na rynek klientów, którzy bez programu odłożyliby zakup.
- Limity tworzą ryzyko obchodzenia zasad Zbyt niski limit ceny może zachęcać do przenoszenia części wartości poza cenę mieszkania i korzystania z droższego finansowania.
- Jedna granica nie pasuje do każdego miasta Różnice cen i dochodów między metropoliami a mniejszymi rynkami utrudniają zaprojektowanie sprawiedliwych limitów.
- Rynek pierwotny może zmienić ofertę Deweloperzy mogą ograniczyć budowę mieszkań budżetowych i przesunąć się w stronę projektów o wyższym standardzie.
- Flipperzy nie muszą być przegranymi Jeżeli program zwiększy popyt i ograniczy liczbę ofert na rynku wtórnym, sprawni inwestorzy mogą skorzystać na sprzedaży gotowych mieszkań.
Czym miał być program „Pierwsze klucze”?
Według omawianej prezentacji miał wspierać osoby kupujące pierwsze mieszkanie na rynku wtórnym albo budujące dom.
Daniel Siwiec zaznacza, że w momencie nagrania nie było projektu ustawy. Istniała jedynie prezentacja, dlatego wszystkie parametry należało traktować jako wstępne założenia.
Program miał zastąpić wcześniejsze zapowiedzi preferencyjnego kredytu i skierować pomoc do osób, które wcześniej nie posiadały własnego mieszkania.
Przejdź do rozdziału w filmie: 00:00
Pytania do rozdziału
Czy „Pierwsze klucze” były już ustawą w chwili nagrania?
Nie. Daniel Siwiec podkreśla, że analizuje prezentację i zapowiedzi, ponieważ nie było jeszcze projektu ustawy.
Transkrypcja tego rozdziału
Mówiono o kolejnym programie mieszkaniowym i pojawiła się prezentacja rządu. Nie ma jeszcze projektu ustawy, dlatego można analizować jedynie slajdy i zastanawiać się, jak program „Pierwsze klucze” mógłby wyglądać, gdyby wszedł w życie. Jeżeli myślisz o zakupie pierwszego mieszkania albo działasz jako inwestor, kluczowe pytanie brzmi: czy program obniży ceny, czy raczej je podniesie? Sprawdzam, czy będzie realną pomocą, kolejnym niedopracowanym rozwiązaniem oraz czy flipperzy powinni się go obawiać.
Kto i jakie mieszkanie miał kupić z dopłatą?
Wsparcie miało dotyczyć rynku wtórnego, z ograniczeniami dotyczącymi ceny, okresu posiadania lokalu i wieku budynku.
Sprzedający miał posiadać mieszkanie przez co najmniej trzy lata, a lokal w nowszym budynku miał kwalifikować się dopiero po upływie pięciu lat od powstania budynku. Rozwiązanie miało utrudnić finansowanie szybkich odsprzedaży.
Zakup lokalu bezpośrednio od dewelopera nie miał być objęty dopłatą. W przypadku domu wsparcie miało dotyczyć budowy metodą gospodarczą, a nie zakupu gotowego produktu.
Przejdź do rozdziału w filmie: 00:40
Pytania do rozdziału
Czy program miał obejmować mieszkania od dewelopera?
Nie według omawianych założeń. Wsparcie miało dotyczyć rynku wtórnego oraz budowy domu metodą gospodarczą.
Transkrypcja tego rozdziału
Według omawianych założeń wsparcie ma być skierowane do osób, które wcześniej nie miały własnego mieszkania. Dofinansowanie ma dotyczyć zakupu na rynku wtórnym albo budowy domu, bez finansowania zakupu od dewelopera i bez mieszkań sprzedawanych bezpośrednio przez flippera.
Program ma obejmować wyłącznie rynek wtórny. W prezentacji pojawiały się limity ceny za metr kwadratowy oraz wymóg, aby sprzedający posiadał mieszkanie co najmniej trzy lata. W przypadku mieszkań w nowszych budynkach sam budynek miałby mieć co najmniej pięć lat.
Jak miały działać dopłaty i limity cen?
Program miał obniżać raty i wspierać wkład własny, ale tylko dla nieruchomości mieszczących się w lokalnym limicie ceny za metr.
W materiale pojawia się dopłata do 20 proc. wartości, maksymalnie 100 tys. zł. Limity cenowe omawiane przez prowadzącego wynosiły około 10 tys. zł za metr w większości miast oraz 11 tys. zł w pięciu największych ośrodkach.
Gminy miały otrzymać możliwość modyfikowania limitów. Nie było jednak wiadomo, jak szeroka będzie ta swoboda i czy wartości rzeczywiście dopasują się do lokalnych warunków.
Przejdź do rozdziału w filmie: 01:12
Pytania do rozdziału
Jak wysoka miała być dopłata do wkładu własnego?
W materiale pada poziom do 20 proc. wartości nieruchomości, ale nie więcej niż 100 tys. zł.
Transkrypcja tego rozdziału
Wsparcie ma działać na dwa sposoby: przez niższe raty oraz dopłatę do wkładu własnego. W materiale pada informacja o dopłacie do 20 proc. wartości, nie większej niż 100 tys. zł. Taki mechanizm może ułatwić dostęp do kredytu, ale jednocześnie zwiększyć popyt na rynku wtórnym.
Omawiane limity miały wynosić około 10 tys. zł za metr w większości miast oraz 11 tys. zł w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu i Poznaniu. Gminy miałyby mieć możliwość ustalania własnych limitów, ale na etapie prezentacji nie było wiadomo, jak będą one wyglądały.
W przypadku domów wsparciem miałaby zostać objęta budowa metodą gospodarczą. Zakup gotowego domu od dewelopera lub inwestora nie mieściłby się w programie. Oznaczałoby to wyraźne skierowanie pomocy na starszy zasób mieszkaniowy i samodzielną budowę.
Co wykluczenie deweloperów oznaczałoby dla kupujących?
Osoby chcące skorzystać z dopłaty musiałyby szukać głównie w starszym zasobie, co skierowałoby dodatkowy popyt na mieszkania używane.
Prowadzący krytykuje brak wsparcia dla nowego budownictwa. Według niego część klientów zostałaby skierowana do wielkiej płyty, kamienic i starszych bloków, nawet jeżeli woleliby kupić nowe mieszkanie.
Taki mechanizm mógłby zmniejszyć popyt na część oferty deweloperskiej i zmienić strukturę projektów realizowanych przez firmy.
Przejdź do rozdziału w filmie: 01:52
Transkrypcja tego rozdziału
Pierwszy problem to wykluczenie nowego budownictwa. Osoba marząca o nowym mieszkaniu nie mogłaby skorzystać z dopłaty. W praktyce państwo kierowałoby część popytu do wielkiej płyty, kamienic i innych lokali z rynku wtórnego. Kolejne ryzyko dotyczy obchodzenia limitów cenowych. W poprzednich programach zdarzało się zaniżanie ceny mieszkania w dokumentach i przenoszenie części płatności na miejsce postojowe albo poza oficjalną transakcję. Kupujący mogli wtedy ratować brakującą kwotę drogim kredytem gotówkowym, co zwiększało ratę i ryzyko zadłużenia.
Dlaczego limity mogą prowadzić do obchodzenia zasad?
Gdy cena rynkowa przewyższa limit, strony mogą próbować przenosić część wartości poza oficjalną cenę mieszkania.
Daniel przypomina praktyki kojarzone z wcześniejszymi programami: zawyżanie ceny miejsca postojowego albo zaniżanie ceny lokalu w dokumentach. Takie zachowania zwiększają nieprzejrzystość transakcji i mogą naruszać prawo.
Kupujący, który musi sfinansować brakującą kwotę kredytem gotówkowym, może otrzymać wyższe oprocentowanie, krótszy okres spłaty i znacznie większą miesięczną ratę.
Przejdź do rozdziału w filmie: 02:04
Pytania do rozdziału
Dlaczego limit ceny za metr może być problemem?
Zbyt niski limit może wykluczyć wiele lokali albo zachęcać do przenoszenia części ceny poza oficjalną wartość mieszkania.
Czy limity dochodowe i regionalne byłyby sprawiedliwe?
Nie zawsze, ponieważ poziom zarobków i ceny mieszkań różnią się między miastami, a ogólne limity mogą nie odpowiadać lokalnej rzeczywistości.
Wysokie dochody miały wykluczać część gospodarstw ze wsparcia. Prowadzący zwraca uwagę, że nominalnie wyższe zarobki w dużym mieście nie zawsze oznaczają większą siłę nabywczą przy znacznie droższych mieszkaniach.
Dodatkowym problemem była niepewność. Bez tekstu ustawy kupujący, sprzedający, deweloperzy i inwestorzy mogli jedynie czekać lub podejmować decyzje na podstawie zapowiedzi.
Przejdź do rozdziału w filmie: 02:47
Transkrypcja tego rozdziału
Program miałby także limity dochodowe, więc osoby zarabiające więcej nie otrzymałyby wsparcia, mimo że finansują system podatkami. Problemem są również różnice regionalne: dochody i ceny w Warszawie, Lublinie czy Kielcach są inne, dlatego jeden limit nie odzwierciedla realiów każdego rynku.
Na etapie nagrania nadal istniała duża niepewność. Zamiast projektu ustawy były jedynie slajdy, więc uczestnicy rynku wiedzieli, że coś może się wydarzyć, ale nie znali konkretnych zasad. Taka huśtawka informacyjna może skłaniać kupujących do odkładania decyzji.
W prezentacji pojawiała się relatywnie niewielka kwota finansowania, między innymi 250 tys. zł dla singla. Jednocześnie możliwość skorzystania z programu miałyby otrzymać także pary pozostające w związku nieformalnym. Jeżeli program wszedłby w opisanym kształcie, mógłby oddziaływać także na rynek pierwotny. Deweloperzy mogliby ograniczyć liczbę mieszkań kierowanych do klienta budżetowego i koncentrować się na projektach o wyższym standardzie. Mniejsza podaż nowych, przystępnych cenowo lokali utrudniłaby zakup osobom bez dopłaty.
Czy program obniżyłby ceny i zaszkodził flipperom?
Według analizy prowadzącego bardziej prawdopodobny był wzrost presji popytowej na rynku wtórnym niż trwały spadek cen.
Dopłaty mogłyby uruchomić klientów, którzy wcześniej nie mieli zdolności albo czekali na program. Do tego dochodzi skumulowany popyt osób odkładających decyzję przez ostatnie kilkanaście miesięcy.
Jeżeli wiele osób zaczęłoby kupować w tym samym czasie, liczba dostępnych mieszkań używanych mogłaby spaść. Klienci bez dopłaty mieliby trudniejszy dostęp do oferty, a ceny mogłyby wzrosnąć.
W takim scenariuszu flipperzy nie musieliby być przegranymi. Inwestorzy potrafiący szybko pozyskać lokal i dostarczyć gotowe mieszkanie mogliby skorzystać na zwiększonym popycie.
Przejdź do rozdziału w filmie: 03:38
Pytania do rozdziału
Czy program mógłby obniżyć ceny mieszkań?
Zdaniem prowadzącego bardziej prawdopodobny był wzrost popytu na rynku wtórnym, który przy ograniczonej podaży może podnosić ceny.
Jak program mógłby wpłynąć na deweloperów?
Deweloperzy mogliby ograniczyć ofertę budżetową i koncentrować się na projektach o wyższym standardzie, jeżeli klienci z dopłatą zostaliby skierowani na rynek wtórny.
Czy „Pierwsze klucze” zaszkodziłyby flipperom?
Niekoniecznie. Według Daniela większy popyt na używane mieszkania mógłby pomóc flipperom, którzy szybko znajdują okazje i sprzedają gotowe lokale.
Transkrypcja tego rozdziału
Zdaniem prowadzącego flipperzy mogliby paradoksalnie skorzystać. Dopłaty wprowadziłyby na rynek klientów, którzy bez wsparcia nie kupowaliby mieszkania, a więc zwiększyłyby konkurencję o lokale z rynku wtórnego. Do gry może wejść także skumulowany popyt: osoby, które przez półtora lub dwa lata czekały na spadki cen, program rządowy albo lepszy moment. Po wyjaśnieniu zasad część z nich może zacząć działać jednocześnie i szybko.
Większy popyt oznaczałby spadek liczby dostępnych mieszkań używanych. Dla osób nieobjętych dopłatą sytuacja stałaby się trudniejsza, a ograniczona podaż na rynku wtórnym mogłaby podnosić ceny. Flipperzy zdolni szybko pozyskiwać lokale i dostarczać gotowe mieszkania mogliby zostać beneficjentami tego układu.
Na końcu pozostaje pytanie, czy program w ogóle wejdzie w życie i czy zadziała zgodnie z założeniami. Prowadzący zachęca widzów do podzielenia się opinią, subskrypcji kanału i pozostawienia polubienia.
Kto występuje w materiale
-
Daniel Siwiec Prowadzący Prowadzący materiały poświęcone nieruchomościom, inwestowaniu i przedsiębiorczości.