Psychologia decyzji: jak nie blokować swoich zarobków
Dlaczego dwie osoby w podobnym kryzysie podejmują zupełnie inne decyzje? Profesor Małgorzata Dobrowolska wyjaśnia, jak przekonania uruchamiają emocje i zachowania, czym jest odporność psychiczna oraz dlaczego poczucie sprawczości, koncentracja i świadomie dobrane otoczenie mogą wpływać na wyniki w biznesie i zarządzanie pieniędzmi.
Poniżej znajdziesz uporządkowane rozdziały, praktyczne wnioski, odpowiedzi na pytania oraz pełną transkrypcję rozmowy z rosnącymi znacznikami czasu.
Rozmowa zaczyna się od historii przedsiębiorcy z długiem wynoszącym około 8 mln zł i pokazuje, jak praca nad decyzjami, sposobem interpretowania zdarzeń oraz fundamentem psychicznym może pomóc uporządkować działanie w kryzysie.
Dalsza część obejmuje zaangażowanie i pracę w skupieniu, przeciążenie bodźcami, wewnętrzne przekonania, przymus zarabiania, sprawczość, wychowanie dzieci, różnice pokoleniowe, dobór otoczenia oraz traktowanie porażki jako materiału do nauki.
Najważniejsze wnioski z materiału
- Znaczenie poprzedza reakcję To, jak interpretujesz zdarzenie, wpływa na emocje i działania, dlatego ta sama sytuacja może prowadzić do paraliżu albo do konstruktywnej reakcji.
- Odporność można rozwijać Silna psychika nie oznacza braku problemów, lecz umiejętność korzystania z własnych zasobów i działania mimo presji.
- Skupienie ogranicza chaos Bloki pracy bez rozpraszaczy pomagają przeznaczyć najlepszą energię na zadania wymagające myślenia, zanim pojawią się maile i spotkania.
- Sukces nie gwarantuje spełnienia Pieniądze mogą nie dawać poczucia sensu, jeżeli zarabianie wynika z nieuświadomionego przymusu, lęku lub potrzeby ciągłego udowadniania swojej wartości.
- Sprawczość uruchamia zmianę Wewnętrzne poczucie kontroli oznacza przyjęcie, że trzeba samodzielnie prosić, odmawiać, planować i podejmować działania prowadzące do oczekiwanego rezultatu.
- Otoczenie warto wybierać świadomie Ograniczaj kontakt z osobami destrukcyjnymi, wzmacniaj relacje wspierające i szukaj mentorów lub osób, które przeszły drogę potrzebną do osiągnięcia Twojego celu.
- Porażka może stać się lekcją Ukrywanie wstydu wzmacnia jego wpływ, a świadome przeanalizowanie błędu pozwala wyciągnąć wnioski i zmienić kolejne decyzje.
Jak przekonania wpływają na decyzje i zarobki?
Zdarzenie samo nie wywołuje działania — najpierw nadajesz mu znaczenie, a dopiero potem pojawiają się emocje i reakcja.
Małgorzata Dobrowolska opisuje klienta, który zgłosił się po mentoring w czasie kryzysu finansowego i zaczynał z zadłużeniem wynoszącym około 8 mln zł. W ciągu pół roku uporządkowano plan spłat i wzmocniono jego zdolność do działania, choć sam dług nie zniknął w tym czasie.
Gościni podkreśla, że decyzje są filtrowane przez przekonania i znaczenia nadawane sytuacjom. Ten sam bodziec może uruchomić stres, bezradność i wycofanie albo emocje sprzyjające zadaniowemu działaniu.
Przejdź do rozdziału w filmie: 00:48
Pytania do rozdziału
Dlaczego sposób myślenia wpływa na decyzje finansowe?
Ponieważ zdarzeniu najpierw nadajesz znaczenie. Ta interpretacja uruchamia emocje, które mogą prowadzić do działania albo do paraliżu i wycofania.
Transkrypcja tego rozdziału
Że my osiągamy nasze sukcesy, no nie tymi mięśniami z ciała, tylko tym najsilniejszym mięśniem tu, tu tego, którego nie widać, psychiką. A w tym kryzysie to jest taki dobry moment tak naprawdę wbrew pozorom do tego, żeby się rozwijać. Słuchajcie, 60% tego o co się w ogóle martwimy się w ogóle nie spełnia. Nie wiadomo i tu nie ma nikt wątpliwości, że silna i odporna psychika jest do zbudowania, bo to jest kompetencja, więc potrafimy sobie z tym radzić i zbudować. Jesteśmy przebodźcowani, jesteśmy wykończeni, jesteśmy przeciążeni. My smażymy ten mózg na tej patelni ilością zadań, wiesz, obowiązków, rzeczy. Business Rider Daniel Siwiec. Na miejscu pasażera jego gość. W interesującej rozmowie o nieruchomościach, biznesie i życiu.
Cześć, witajcie w kolejnym odcinku Business Ridera, a moim dzisiejszym gościem jest profesor Małgorzata Dobrowolska. Piąteczka. 27 lat doświadczenia w biznesie, ale i też i bycia psychologiem biznesu. Powiedz mi tak na samym początku, jaki miałeś taki największy przykład klienta, który do ciebie przyszedł z jakimiś tam tarapatami, czy finansowymi, czy emocjonalnymi, że oczywiście bez nazwisk, prawda, ale z jakimś takim problemem największym, którym, którym miał. No dużo miałam takich klientów, których mogłabym tutaj przywołać, ale rzeczywiście taki, który z takich ostatnich lat, który też wpłynął na moje psychologiczne espresso nas miłu w ten sposób, bo tak za część 27 lat żeśmy sobie zażartowali, że ja mam 150 lat i tak de facto tych klientów dużo, bo bo dużo się wydarzyło, ale on zaczynał, wiesz co, to był taki nietypowy, bo ja prowadząc szkołę biznesu, może taki kontekst powiem, prowadzę też zajęcia w
Ramach studiów MBA z psychologii właśnie biznes No i on po tych zajęciach przyszedł do mnie i tak nietypowo się zachował, bo mówi: "Słuchaj, chciałbym ci zapłacić z góry za mentoring, nie? Bo wszyscy wiedzą, że pomagam w praktyce też czasem po cichu przychodzą do mnie osoby, też pokryjomu, nie? Żeby menadżerowie zwykle chcą być tymi ojcami sukcesu i to jest okej. Dla mnie to nie jest jakiś specjalny kłopot. To jest naturalne, że chcemy być tymi, którzy odpowiadają za sukces." Ale on był o tyle nietypowy, że właśnie rzadko kiedy się zdarza, że ktoś chce zapłacić z góry. Nie przypuszczam, że u ciebie to samo. Y, więc potem się szybko okazało, że ze względu na komorników, na kryzys finansowy, na na no potężny dług, bo on nie zaczynał z zero, tylko z minus 8 milionów, więc dla no przeciętnej osoby ta kwota tak jest no olbrzymia i ona dla to zależy jaką mamy skalę. Oczywiście dla jednych wydaje się być mała, dla drugich duża, ale jego zapamiętałam jako taką też osobę, która y no przezbroiła mój sposób pracy, bo ja wywodzę się z
Takiej psychologii psychoanalitycznej, czyli trochę łączę psychoanalizę właśnie to ten powrót do dzieciństwa, czemu my tak kompensujemy, czy mamy przymus tych zarabiania tych pieniędzy, nie? Nigdy nie umiemy przestać, tak? Albo ludzie się chcą czasami uwolnić od tego właśnie przymusu, czy czy nie rozumieją czemu się pakują w te same błędy, czemu popełniają te same pakują się w te same kłopoty. Więc on zmienił mój sposób pracy na taki bardzo szybki. Dlatego nawet sobie żartujemy, że to psychologiczne espresso, które mam, czyli takie przezbrojenie na te metody, taki szot właśnie, żeby postawić szybko, skutecznie, bezpiecznie osobę na nogi. Tak, to jest właśnie ta jego metafora. Jemu to zawdzięczam. Myśmy w pół roku poukładali właśnie, on oczywiście nie spłacił wszystkich długów, wiesz, w pół roku, ale poukładaliśmy te spłaty, y wzmocniliśmy na tyle jego fundament psychiki, no bo odporność psychiczna jest najważniejsza w takich sytuacjach, wiesz, dramatu, kryzysu.
Kanał napędza inwestoro. pl. Działaj szybciej niż konkurencja i dokładnie wyceń każdą nieruchomość. I jakbyś mogła wrócić do tej sytuacji, oczywiście anonimowo, to z czego wynikały te jego kłopoty? były zewnętrzne czynniki czy błędy, które on popełnił. Wiecie co, zawsze wynika to de facto z tego samego, czy niezależnie od tej wtopy, którą mamy, tak, czy to jest właśnie bankructwo, czy to jest jakiś kryzys, czy rozpad małżeństwa, czy wiesz, utrata pieniędzy, czy zła inwestycja, to zwykle to są takie czynniki związane z tym, jak my w ogóle podejmujemy decyzj, czyli co my mamy w głowie, nie? Czyli mamy różne przekonania, jakie nadajemy znaczenie, czyli my nie rozumiemy podstawowej rzeczy, że wszystko co jest na zewnątrz to są te tak zwane bodźce, nie takie w ogóle wszystko. Ty dla mnie nawet te mówimy rodzinne festiwale traum, tak? Czyli tych wszystkich tam te ciotki, wujki, wszystko na zewnątrz, jakiś klient, jakaś nie wiem kontrakt, jakieś trudna sytuacja i ona wpływając na nas uruchamia tak naprawdę najpierw to co jest w głowie. Czyli my nie rozumiemy,
Że nasze emocje nie są w sercu i nie powstają jako wiesz pierwsze, tylko powstają jako drugie. I zawsze to jest wynik tego, jakie my nadajemy znaczenie, czyli jaką my mamy myśl na początku, co się dzieje w tej naszej głowie, jakie mamy przekonania, bo to one wpływają na emocje, na stres, na dramat i albo jest tak, że właśnie pójdzie nam w kierunku tych emocji, które spowodują te działania, które nas rozłożą na łopatki, sparaliżują, tak, uruchomią te takie niepożądane zachowania. to albo wprowadzą te emocje, które pozwalają działać. Więc to jest kluczowe, ta głowa jest kluczowa. To ja zawsze powtarzam to samo do znudzenia. Już was tym nudzę. Ale to naprawdę jest tak, że my osiągamy nasze sukcesy, no nie tymi mięśniami z ciała, nie, no nie tym, wiesz, strategicznym tylko myśleniem, tylko tym najsilniejszym mięśniem tu, tu tego, którego nie widać, psychiką. Patrząc na tego klienta, jak on się zachował, to on już był przezorny dosyć. Miał jakieś pieniądze odłożone, był w miarę zabezpieczony, prawda? no chociażby nawet, żeby mieć na twoje
Wynagrodzenie, więc on już się taką przezornością y trochę y zaprezentował. No i właśnie to co mówisz, to ja się z tym doskonale zgodzę, bo to my decydujemy, prawda, o tym jak reagujemy na te wszystkie czynniki, które które nas spotykają. No bo jeżeli powie się do większości ludzi, że jesteś taki śmaki człowaki z epitetami, to ta osoba się być może zdenerwuje. Ale jeżeli powiemy to do mnicha buddyjskiego, to ten mnich sobie co pomyśli? pomyśli sobie generalnie, że jesteś biednym, zakompeksionym człowiekiem, prawda? I to ty masz problemy, nie on. No wszystko zaczyna się od nadania znaczenia i mówimy, to jest chyba najważniejsze zdanie, jakie tu powiem, że każde przekonanie ma swoje konsekwencje. Każde jedno. Czyli jeżeli mam przekonanie, że jestem za stara, żeby nie wiem wejść na tą Aconcaguę, a weszłam tym tyłkiem na tą górę 7000, no to to powoduje u nas od razu ta myśl, nie? To to co mam w tej głowie powoduje od razu u nas zawsze te emocje i zawsze to działanie. Więc to jest kurczę takie dosyć łatwe tak naprawdę w pracy jak zaczynamy pracować żeby przepracować te takie mówimy taka szybka terapia
Kognitywna nie czyli zobaczyć co ja w tej głowie noszę co za przekonania co za co za wiesz co za myśli mną sterują to one odpowiadają za wszystko, za to czy jestem zazdrosny czy jestem załamany czy jestem zestresowany czy jestem wiesz rozżalony, pełny goryczy czy jestem bardziej zadaniowy. Czyli to one sterują tak naprawdę całym naszym flow też nie? No właśnie wyobraźmy sobie przedsiębiorca, który nagle dowiaduje się, że bankrutuje, że ma jakiś problem, że coś nie wyszło, że to jest bardzo duża kwota, to co się dzieje w takim w takiej jego głowie chemicznie być może jakby jakie są procesy, tak? I jak może sobie poradzić taka osoba z tym, będąc świadoma przygotowana do tego, to znowu wracam do tych, do tej pętli, do tej do tego schematu, do tej do tej do tego do tej sekwencji, bo mi bardzo zależy, żeby to wytłumaczyć, że wszystko co jest na zewnątrz jest tak zwanym triggerem, nie? czyli tym bodźcem wszystko. Decyzja nawet za miesiąc umrzesz. Taka decyzja totalnie fatalna.
Jak reagować na kryzys, bankructwo lub poważną stratę?
Najpierw rozpoznaj własną interpretację zdarzenia, ponieważ od niej zależy, czy wejdziesz w paraliż, czy wybierzesz możliwe do wykonania działania.
Rozmówcy omawiają sytuacje takie jak bankructwo, utrata pieniędzy, nieudana inwestycja czy rozpad relacji. Według gościni kluczowe jest zauważenie, że pierwsza myśl wpływa na dalszy przebieg emocji i zachowania.
Kryzys może stać się momentem rozwoju, ponieważ wtedy człowiek częściej szuka wsparcia i jest gotowy zmienić sposób działania. Ważne pozostają także podstawy fizjologiczne, w tym sen, odpoczynek i równowaga między pracą a życiem.
Przejdź do rozdziału w filmie: 07:09
Transkrypcja tego rozdziału
Zgodzisz się, nie? No i teraz od tego pierwszego momentu, tego nadania znaczenia tego, co ty słyszysz temu bodźcowi, zależy cała reszta. I możesz mieć taką sekwencję, że ty se powiesz: "Okej, no to idę już teraz będę beczeć w tym w domu, dramat będę mieć i idę i i zasłonie zasłonami tymi czarnymi leżę". I to powoduje, że my rezygnujemy z działań, idziemy w dramat, idziemy w taką depresję sytuacją, no w różne rzeczy, nie w taki, w taki kryzys. Albo ta sama sekwencja, której uruchomisz ten to nadanie znaczenia, spowoduje zupełnie inne emocje i zupełnie inne działania. Czyli jak ja to umiem zreflektować, jak umiem sobie z tym poradzić, no to wiem, że to jest fatalna sytuacja, że mam ten miesiąc życia albo że nie mam tej firmy, bo to nie ma znaczenia tak naprawdę co jest tym, wiesz, tą informacją, nie zbankrutowałem, nie wiem, żona ode mnie odeszła, popełniłem jakiś fatalny taką jakąś wtopę biznesową czy porażkę, no to jeśli nadam temu znaczenie, które jest dla mnie sprzyjające, sensowne, no
To uruchomię bardziej sensowne też emocje, nie? w przypadku tego tego konkretnego przykładu, no to wtedy być może warto by było wycisnąć to życie, nie wiem, jak cytrynę w ten miesiąc, tak? Albo dać kody rodzinie, wiesz, to są inne wtedy emocje i inne działania i zawsze nasze działanie na końcu robi tą tak zwaną akcję na reakcję, czyli my też wpływamy na innych ludzi, nie? Tak, tylko że zazwyczaj żyjemy w takiej trochę sytuacji, w której się nic nie dzieje, a dzieje się coś rzadko, prawda? Wię to przygotować, żeby żeby wiedzieć, że okej y żeby nie odpalać sobie na przykład y że tych emocji od razu, tylko wiedzieć czasem spojrzeć na to z lotu ptaka i m okej wiem, że coś się teraz będzie działo, wiem, że teraz być może powinien się zagotować, bo tak zrobi większość ludzi, ale nie, ja zrobię to inaczej.
Tak, to jest plan idealny, o którym mówisz. Tak samo jak ten plan, że jest 888, nie? Czyli trzy ósemki, wiesz, plan tych trzech nieskończoności, że najlepiej człowiek żyje wtedy, kiedy ma 8 godzin na sen, 8 godzin na pracę i 8 godzin na rodzinę i czas wolny. I oczywiście ja trochę się wygłupiam z tym, co ty mówisz, bo to tak wracając 888, bo tak przykład mi się taki może niezręczny tutaj skojarzą, ale rzeczywiście my się czujemy dobrze, szczęśliwi, czy mamy dobryb, kiedy czystości tej pilnujemy, czyli na przykład, że oczywiście to są statystyki, no ale 7 i pó godziny, tak? czy 7 godzin tam śpimy, człowiek się musi wysypiać, nie? Bo wtedy ten kortyzol, to wszystko czyścimy, wszystkie te toksyny, no potrzebujemy tego snu i mamy wiele takich przykładów, że popełniamy najwięcej błędów wtedy, kiedy jesteśmy niewyspani, nie? Bill Clinton to mówił też bardzo często, nie?
Że największe błędy popełnia wtedy, kiedy był niewyspany, bo my wtedy jesteśmy rozdrażnieni, kompulsywni, zirytowani, taki wolnopłynącej frustracji. No to nic z tym nie zrobimy. To nasza biologia. Dobrze, jeśli mamy dużo pracy i jeśli mamy tak, że jesteśmy w stanie być w tym fokusie. Jeszcze do tego wrócę do tego deep worku, bo to jest kurczę, no kluczowe w naszej w ogóle sprawności, ale pytasz mnie o kryzysy i dlatego tak mięko do tego przechodzę, że dobrze jest i my wiemy z poziomu takiego wiesz świadomego, że warto jest trochę pracować i dużo pracować, ale warto jest też nam mieć ten filtr na całe życie i na ten czas wolny. Natomiast to jest plan idealny, o którym ty mówisz. Jak się na to przygotować, co zrobić. My tak nie funkcjonujemy. Zazwyczaj korzystamy z mentorów, z psychologów, z terapeutów, wiesz, z ludzi takiego wsparcia, wtedy, kiedy jesteśmy w kryzysie. I prawda jest taka, że po drugiej stronie kryzysu jest celebracja, nie? Czyli taki psychologiczny stan, gdzie my się chcemy śmiać, wygłupiać, pójść na drinka, wiesz, spotkać się tak jak tutaj, powygłupiać się, leżeć pod palką. tam
Nie ma za dużo takiego wiesz rozwoju osobistego. A w tym kryzysie to jest taki dobry moment tak naprawdę wbrew pozorom do tego, żeby się rozwijać i zazwyczaj my trafiamy w tych kryzysach do y w takie ręce, gdzie potrzebujemy wsparcia. Rzadko kiedy myślimy o tym, żeby się zapisać na MBA, serdecznie zapraszam. To by było super, żeby wiesz wcześniej zrobić ze szkolenia i nauczyć się na przykład dobrego dialogu, na przykład zadbać o najważniejszą kompetencję przyszłości, czyli odporność psychiczną. Nie wiesz, my wiemy, że to jest ważne, ale no właśnie, więc jak można zadbać o tą odporność psychiczną, żeby żeby być takim psychicznym strongmanem? No moda jest teraz duża i dużo rzeczywiście osób się zgłasza po takiej, wiesz, chcą być takim super human, nie?
Jak budować odporność psychiczną i pełne zaangażowanie?
Odporność rozwija się przez korzystanie z własnych zasobów, świadome reagowanie na presję i głębokie zaangażowanie w wykonywaną czynność.
W rozmowie odporność psychiczna jest przedstawiona jako kompetencja, a nie wrodzona twardość. Jej efektem nie jest życie bez problemów, lecz zdolność do radzenia sobie z nimi bez pękania pod presją.
Gościni mówi również o zaangażowaniu obejmującym wigor, oddanie i zaabsorbowanie. Pełne wejście w zadanie może prowadzić do stanu głębokiego skupienia, podczas gdy ciągłe wykonywanie pracy bez zaangażowania sprzyja wyczerpaniu.
Przejdź do rozdziału w filmie: 11:45
Pytania do rozdziału
Czy odporność psychiczną można zbudować?
Tak. W rozmowie jest przedstawiona jako rozwijana kompetencja pozwalająca korzystać z własnych zasobów i radzić sobie z trudnościami bez unikania emocji.
Transkrypcja tego rozdziału
Czyli chcą być bardzo ultra wydajni, czyli ultra tacy y no zwiększyć swoją po prostu efektywność. Więc mówimy, że jest taka teoria Schaufeliego i Bakkera. Zaangażuj się na 100% nie we wszystko, co robisz, bo my nie mamy tylko energii z jedzenia, z picia, ze spania, tylko z zaangażowania, nie? I mamy mnóstwo mitów na przykład na ten temat, jak jak usprawnić swoją pracę. Na przykład mit pierwszy polega na tym, że jak się bardzo zaangażuję, to się po prostu będę męczyć, nie? Tą stracę energię podczas gdy jest na odwrót, że po drugiej stronie tego zaangażowania jest wypalenie, tak? Czyli wtedy się wypalam jak się właśnie jak się nie angażuję.
Dokładnie. Jak robisz coś bezangażowania. Jak ja robię coś bez zaangażowania. Tam są takie komponenty. Właśnie wigor, oddanie, zaabsorbowanie. Genialne to jest, bo to jest ten moment, kiedy my wchodzimy w coś, nagle patrz 16:00, nie? To jest to zaabsorbowanie. Więc niezależnie od tego mówimy co robisz, zaangażuj się na 100%. Czy to wiesz związek, który masz z tą dziewczyną, z tą wiesz z tym domem, czy w hobby, które robisz, czy w sport, w relaks. I to pozornie wydaje się takie naiwne i głupie, ale to jest bardzo sensowne i z tego wynikają tak zwane deep work, czyli takie głębokie stany flow, głębokie stany pracy i głębokiej efektywności, gdzie my już w tej chwili wiemy o tym, że to jest 500% wydajności, nie? Czyli ten deep work polega na tym, że ja sobie daję takie, niektórzy mają nawet takie w ogóle szkolenie czy metody, żeby dać sobie jakieś tam zatyczki w ucho, tak?
Wyłączyć sobie w tryb samolotowy ten tenus, taki taki super fokus, że jestem nie mogę być w rozproszeniu. Czyli od tego pochodzą te wszystkie teorie, wiesz, nie bądź w rozproszeniu, nie? Bo my jesteśmy w tym rozproszeniu, że albo się koncentrujemy na tym, wiesz, co dzisiaj mówimy. No się martwimy w przyszłość, tak? O Boże, czy skąd będę mieć pieniądze? jak se poradzę, czy będę mieć, jak to tam firmę sprzedam, jak nie, no ciągle jesteśmy w tym rozproszeniu na przyszłości. Badania Netana i innych mówią: "Słuchajcie, 60% tego, o co się w ogóle martwimy się w ogóle nie spełnia." Nie, jak nie więcej w ogóle za drewno 90 niektóre. No ale już tak nie będę rzucać tymi procentami, bo różne dane, różne wyniki. I popatrz jak jesteśmy rozproszeni też w tej takiej części wiesz przeszłości, nie? że my ciągle ten bagaż, a nie potrzebnie coś komuś żeśmy powiedzieli, a niepotrzebnie żeśmy to zainwestowali. No, no mnóstwo milimy rzeczy, więc to ma duży sens, jeśli potrafimy być w tym czasie tu i teraz, w tej perspektywie teraźniejszości też dla naszego
Sprawnego funkcjonowania, bo jeśli jestem w pracy, to pracuję, nie na maksa. Nawet jak mam te sety po półtorej godziny, tak, tak, czy tam półtorej do trzech, no to wtedy robię tyle samo, co już gdzieś wiemy w ciągu ośmiu godzin, nie? Czyli pełny fokus, pełne skoncentrowanie pozwala nam bardzo sprawnie funkcjonować i potem jest pełny fokus na ten szybki reset. Czyli jak potrafię być zanurzona w tym co robię w tu i teraz to jestem wygrana jeśli chodzi w ogóle o wszystkie jakby o sprawne funkcjonowanie bo popatrz potrafię spać bo śpię potrafię z synem spędzić 15 minut bo jadę po niego, tak do czy ty czy ktokolwiek do pracy i wtedy mój mózg odpoczywa zajmuję się co relaksem rodziną tak jak jestem w pracy potrafię się sfokusować tylko na tą pracę czyli rozproszenie jest dla nas największym problemem w tej w tej chwili jeśli mów ilość przetwarz. No właśnie, ale jak to zrobić, bo wiesz, ja też jestem bardzo rozproszony czasami, ale mam tak dużo rzeczy, że to się nie da
Jak ograniczyć przeciążenie, rozproszenie i nadmiar zadań?
Porządkuj priorytety, pracuj w zamkniętych blokach skupienia i nie rozpoczynaj dnia od bodźców, które odciągają uwagę od najważniejszych zadań.
Stres pojawia się szczególnie wtedy, gdy zadań jest za dużo, są zbyt trudne i trzeba wykonać je zbyt szybko. Rozmowa pokazuje, że całodniowa dostępność i ciągłe przełączanie się między tematami utrudniają odzyskanie koncentracji.
Rozwiązaniem mogą być bloki pracy trwające od około półtorej do kilku godzin, dopasowane do pory największej wydajności. Dopiero później warto przechodzić do maili, spotkań i zadań administracyjnych, choć ostateczny układ powinien uwzględniać indywidualny sposób funkcjonowania.
Przejdź do rozdziału w filmie: 15:00
Pytania do rozdziału
Jak zmniejszyć rozproszenie podczas pracy?
Warto zaplanować zamknięte bloki skupienia, ograniczyć telefon i bodźce oraz wykonywać najważniejsze zadania w porze największej wydajności.
Transkrypcja tego rozdziału
Tego w półtorej godziny zrobić, bo to nie jest kwestia tylko i wyłącznie pracy koncepcyjnej jednej, tylko trzeba coś wykonać, prawda? Samo wykonanie fizycznie. Powiem to spokojnie. No przecież zaczynamy człowieku 15 minut mnie tak czasami pytają jak żyć, nie? Jak żyć, ale tak jakby mnie ktoś pytali wiecie jak jak zrobić kotleta, nie? No to tak. Właśnie, więc jakby okej, no może priorytety trzeba ustalić, tak to jest ważniejsze, co co nie, natomiast y ja czy patrzę na swoją skrzynkę mailową i ja mówię kiedy ja mam to zrobić. Nie wiesz, oczywiście szukamy takiej czarodziejskiej różdżki, nie? Mnie czasami mówią, jak to odmówić komuś, żeby ktoś po prostu był zadowolony? No wiesz, można odmawiać asertywnie i to uczymy i pokazujemy jak stawiać granicy, ale nigdy nie będzie tak, że ktoś ci powie: "Ale super, że mi odmówiłeś, jesteś ekstra". Bardzo się cieszę z tego powodu. No zawsze to będzie jakaś sytuacja bardziej lub mniej trudna, ale na to są wszystko metody, nie wiem, techniki czy jakieś wiesz podpowiedzi psychologiczne, rekomendacje. Więc ja zaczęłam od tego, żeby w ogóle pokazać,
Czy nasz mózg jest w przeciążeniu, że my mamy problem z decyzjami, z overthinking, z nadmiarem, z wiesz ilością impulsów, z tym co wpływa na nas i tak naprawdę zamiast co powoduje, że no my mamy wiesz stres występuje. że tak powiem prostą. Wtedy kiedy mamy za dużo, za trudną i za szybko. Zawsze wtedy kiedy masz te trzy. Czyli cały całe moje życie tak wygląda. Słuchaj, twoje. No wiesz, nawet ten Elon Musk mówił, nie, że nie każdy się nadaje do bycia przedsiębiorcą czy w biznesie, bo to jest to żucie gumy z tym szkłem, nie? Że to ciągle żujesz gumę z tym szkłem. To jest fajne porównanie. On mi się bardzo podoba. Nie wiadomo kiedy tam coś wyjdzie. Tak, nie wiadomo kiedy na coś się nadziejesz.
Tak, nadziejesz się. Ale no właśnie ja jak patrzę na swoje życie to mi by było smutno tak, gdyby tak się nic nie działo, gdyby był taki spokój, taka z jednej strony pragnę tej harmonii czasami moje ciało i mózg pragnie, natomiast jakby jak wiem, że nic się nie dzieje po tygodniu bycia na urlopie, to ja już po prostu mnie nosi i ale w tym nie ma nic złego, bo my się różnimy, nie? Jedni są to są dlatego nie wszyscy się nadajemy do biznesu. No bo zobacz jedni to ci, którzy będą bardziej wol perseweratywne nie sposoby, czyli takie powtarzalność, etat, wiesz, inne potrzeby, nie znaczy, że gorsze, no po prostu inaczej funkcjonujemy. Inni to ci, co będą woleli bardziej dynamiczny właśnie biznes, tak, taki freestyle trochę, więc my jesteśmy zupełnie inni.
Ale chcę ci odpowiedzieć na to pytanie, jak to zrobić, żeby żeby sobie poukładać życie, nie? W sensie, żeby nie być w tym rozproszeniu, bo być może to się komuś, być może ktoś, kto dzisiaj słucha, no potrzebuje takiego nie takiej, takiego uporządkowania, bo my mamy dużo rzeczy takich deklaratywnych, na przykład, że mówimy, że dla nas najważniejsze jest zdrowie i rodzina, nie? Podczas gdy wiesz palimy papierosy, pijemy alkohol i nie widzimy się z rodziną, tak? No i podczas wystarczy, że taka jest taka jest śmieszne jest takie rozwojowe ćwiczenie. Pokaż mi twój kalendarz, a powiem ci co dla ciebie jest ważne, nie? I jakie masz wartości, więc tam jest właściwie wszystko tam związane z pracą. Natomiast żeby usprawniać swoją pracę w tych blokach deep work, czyli w tych takich bardzo efektywnych stanach skupienia, to to nie jest jedyny set. Czyli robisz wtedy więcej tych setów, nie? że tak ci nie wystarcza półtorej godziny do trzech godzin, no to są ci, którzy dochodzą na tym, że mą to sobie takie trzy sety w ciągu dnia po trzy godziny. I wtedy jest tak, że y badania i mózg działa w ten sposób, że rozproszenie dla nas to jest
Mniej więcej 23 minuty do 47, żeby wrócić. I to o to chodzi, że jak ty jesteś w głębokim skupieniu, to te półtorej godziny są fajne, bo jesteś w stanie wyłączyć na półtorej godziny telefon. Na cały dzień już nie, bo będzie ciężko, ale na krótsze sety jesteś w stanie po prostu wejść w duże skupienie, żeby porobić te rzeczy, które są najważniejsze. I zwykle to się też tak układa, że wtedy kiedy jesteś najbardziej wydajny, bo każdy z nas jest najbardziej wydajny w innym dniu, nie? popołudnie rano. Więc to o to chodzi, że wtedy wiadomo, że przerzucasz wszystkie swoje, nie wiem, spotkania biznesowe, wiesz, nie na rano, nie tak przypadkowo jak teraz, tylko jest w tym pewna struktura, że ja najpierw zaczynam od tych setów, a dopiero potem od tych maili, czyli na końcu są te maile i na końcu są te spotkania. Ty się z tego trochę śmiejesz, ale jesteś patrzy na to myślę, ja myślę trochę inaczej, że ja bym te maile zrobił rano, bo mogę się wtedy skupić, mogę się wtedy skoncentrować, okej? bo to jest dla ciebie lepsze albo się zmusić do tego. No bo ja mam takie coś, że ja mam ADHD i to wszystkie możliwe symptomy, które które występują
Chyba mam i to jest w pewnym sensie moja super moc, ale i też jakiś tam y bym powiedział defekt, który gdzieś tam czasem przeszkadza. No czasem przeszkadza takie ADHD. Tak i jakby i to z czym ja się mierzę to takie nie mówiłem o tym nigdy publicznie to jest to że robię rzeczy które mnie motywują kręcą to robię po prostu w pierwszej kolejności i mogę robić to w nieskończoność natomiast są takie rzeczy których nie cierpię robić na przykład taka typowa praca biurowa administracyjna podpisywanie jakichś dokumentów czytanie maili i po prostu ja deleguję co tylko mogę natomiast no umówmy się to nie wszystko można oddelegować albo ja nie jestem w stanie po prostu oddelegować i to się tak kumuluje.
Że to się tak to jeszcze tak mi wchodzi na głowę, że ja wiem, że mam te 40 maili nieodebranych i co ja ogarnę kolejne, to to dojdą nowe. Tak się zastanawiam, co mogę jeszcze zrobić, żeby żeby mi to z głowy zeszło, bo gdybym ja nie miał swojej skrzynki mailowej to czułbym się szczęśliwszy. Może mógłbym wtedy robić tylko to, co lubię i do czego jestem, do czego Bóg mnie powołał. No wiesz, oczywiście, że są pewne takie uniwersalne metody, o których mówię, ale tak naprawdę dobry mentoring polega na tym, że my się wtedy spotykamy i tak pracujemy zazwyczaj, nie, że patrzymy na to, co co wies czek jest człowiek to jest taka istota, która się składa z części świadomej i nieświadomej i my bardzo często nieświadomi jesteśmy tego, gdzie są te nasze wiesz przymusy działania, gdzie są te nasze błędy, gdzie są te nasze usprawnienia, więc po to jest potrzebny dobry, wiesz, taki powiedzielibyśmy, mentor. To tak porównuję do przewodników w górach, nie? Że możesz wejść na każdy szczyt tak
Naprawdę sam, ale jak masz tego przewodnika, wejdziesz szybciej, sprawniej, bezpieczniej, lepiej. Więc to dobrze jest czasami skonfrontować swoją pracę też w kontekście zespołów nawet, nie? Co powiedzieć pracownikowi, co z czym czemu ja tak robię. No ludzie przychodzą, wiesz, nie zawsze żeby tylko usprawniać swoją pracę, czasem żeby się pozbyć tego przymusu zarabiania też, nie? Co wydaje się czasami być dziwne, nie? Że ktoś k ma dużo pieniędzy, nagle mówi: "Kurczę, no nie jestem w stanie przestać". No nie umiem się zatrzymać. Tak, bo byłem kiedyś, nie wiem, w domu dziecka, bo ciągle musiałem tacie imponować, bo bo ciągle nie wiem, bo bo miałem taką potrzebę niezależności finansowej, bo byłem biedny i tam bieda spowodowała, że ja ciągle nie mam tego enough, nie, nie, nie umiem żyć i cieszyć się tymi pieniędzmi, czuć się spełniony. Mam poczucie sukcesu, ale nie jestem spełniony, nie mam poczucia sensu życia, jestem zowany, mam depresję. Ktoś powie: "No kurczę, facet ma pełno pieniędzy, a nie jest szczęśliwy." Więc to też z takimi rzeczami przychodzimy, nie? tak naprawdę, żeby umieć wiesz okiełznać siebie i i to, żeby dobrze nam
Dlaczego sukces finansowy nie zawsze daje spełnienie?
Duże zarobki nie rozwiązują problemu, gdy człowiek nie potrafi się zatrzymać, odczuwać sensu ani rozpoznać źródła własnego przymusu działania.
Do mentorów i psychologów trafiają także osoby mające dużo pieniędzy, które nie potrafią przestać zarabiać lub cieszyć się osiągniętym wynikiem. Źródłem może być bieda z dzieciństwa, potrzeba imponowania rodzicowi, lęk przed zależnością albo inne nieuświadomione doświadczenie.
Gościni opisuje trzy obrazy siebie: ja realne, ja idealne i ja społeczne. Szczególnie silnie mogą działać uwewnętrznione reguły, takie jak przekonanie, że nie wolno prosić o pomoc, kobieta nie powinna być ambitna albo porażka dowodzi braku zdolności.
Przejdź do rozdziału w filmie: 22:01
Pytania do rozdziału
Dlaczego osoba odnosząca sukces może nie czuć spełnienia?
Zarabianie może wynikać z lęku, biedy z dzieciństwa, potrzeby udowadniania swojej wartości lub innego przymusu, którego sama osoba nie rozpoznaje.
Transkrypcja tego rozdziału
Się żyło i żebyśmy byli szczęśliwi. A powiedz mi z czego zależy, że jedni jak mają problemy, mają jakiś dramat, kryzys, czy może bankrutują, y potrafią się po tym podnieść, a drudzy po prostu idą jeszcze jeszcze mocniej w dół. Czy to jest pewna jakaś genetyka, ich konstrukcja psychiczna, czy po prostu jedni są zbudowani mocniejszymi, wytrenowani mocniejszymi. Jak myślisz, od czego to zależy? Wiadomo, i tu nie ma nik wątpliwości, że silna i odporna psychika jest do zbudowania, bo to jest kompetencja, więc potrafimy sobie z tym radzić i zbudować i ona nie jest twardością, żeby była jasność. I od razu wytłumaczę, czym jest. Ona jest związana z tym, że my potrafimy wykorzystać cały swój potencjał, wszystko co w sobie mamy, swoje zasoby do tego, żeby sobie radzić z każdą trudną sytuacją. I taki ma być efekt tak naprawdę każdej terapii, nie? że jak my idziemy do terapeuty, to efektem jest to nie, że my nie mamy problemów, bo bylibyśmy naiwni tak
Myśląc, tylko że my je mamy i mamy ich mnóstwo i mamy ich tyle samo, ale potrafimy sobie radzić, bo potrafimy wiesz wykorzystać też swoje emocje, rozumieć siebie, swoje zasoby i do tego, żeby sobie radzić i nie pękamy pod taką presją. To jest najważniejsze w tym silnym mentalu i to jest genialne. Więc gdybym miała, to jest w ogóle najważniejsza kompetencja przyszłości i o niej mówimy już dzisiaj w ten World Economic Forum i wszystkie te takie uznane naprawdę takie ośrodki mówią, że to jest najbardziej dochodowa kompetencja przyszłości, bo ona właśnie będzie odpowiedzialna za to, co się w tej chwili dzieje, nie? że my mamy taką ilość, wiesz, codziennie człowiek podejmuje 40% decyzji więcej niż dekadę temu. Jesteśmy przebodźcowani, jesteśmy wykończeni, jesteśmy przeciążeni, jesteśmy po prostu wiesz, no zrujnowani.
Niektórzy mówią, że tak tam mamy tą Helenb, która mówi o tej patelni, nie? że my smażymy ten mózg na tej patelni ilością zadań, wiesz, obowiązków, rzeczy, więc to bardzo trudno się działa i dlatego ta odporność psychiczna jest taką no uznana jest za najbardziej dochodową kompetencję przyszłości, bo gdzieś już wiemy, że czat w większości za nas zrobić rozmawialiśmy, nie? AI w znaczeniu nowa nowy w takim sensie, że wykona za nas niektóre zadania już za chwilę i nie musimy mieć pewnych kompetencji, żeby osiągnąć pewne wyniki, które kiedyś były niedostępne. Natomiast faktycznie jak coś cię przybije, przytłoczy, no to żaden ai ci nie pomoże. Chyba, że oczywiście może ci pomóc z tego wyjść, natomiast nie pomoże ci zareagować. Mhm. I uważamy, no tak absolutnie i myślę, że to już jest w ogóle też fajny taki czas dla przedsiębiorcy. Zresztą wszystkich zachęcam to k się zainteresował tematyką to zapraszam na takie social media też swoje albo w ogóle w programy rozwojowe gś możes znaleźć. Wiem, że dzisiaj będziesz u Kuby wojewódzkiego. Tak.
Wyszłam z TVN. Dzień dobry TVN jeszcze. Tak. Wyszłem z TVN-u. Idzie do wojewódzkiego. Tak. Cieszę się, że znalazłaś tutaj dla mnie chwilkę, żeby się przejechać ze mną jak ojciec rydzyk tym tym Maybachem. Cieszę się, że mogę być dzisiaj sam ryzykiem. Bardzo mi miło. Pierwszy raz jadę pani pachem, więc mi jest bardzo miło. Tak, tak, tak. I to jest fajne, że możemy się tak spotkać, robić różne rzeczy. Rzeczywiście jest tak, że jest coraz większa otwartość, nie? I tak czasami ktoś dzwoni, mówi: "Panie Małgosiu, ale tak po kryjomu, mógłbym się skonsultować albo przyjść tak, żeby nikt nie wiedział. Oczywiście, że tak. I ciągle to tak jest, że ja od tego zaczęłam, że to to jest tak, że wiesz, my się wstydzimy tego, że chodzimy do mentorów, do psychologów. Ja jestem z krwi i kości diagnostą. Ja wyrastam z diagnostyki, więc ja po prostu od razu wiem co ci dolega, bo ja to robię 27 lat. Było mi łatwo, bo ja łączę wiesz psychologię, terapię, łączę po prostu różne techniki i wiem i wiem co konkretnie komuś powiedzieć, bo jest mi łatwiej w oparciu o takie rzetelne wiesz narzędzia również to zrobić. Nie mam swojej tam patenty, wyrastam z takich badań nad pilotami. No bardzo taka
Zaawansowana diagnostyka. Ale co chcę z tego powiedzieć, że popatrzcie, my wykorzystujemy 20% swojego potencjału w ciągu życia. To patrz, ile masz jeszcze talentów, ile masz jeszcze nieodkrytych predyspozycji, dyspozycji, rzeczy, które możesz sobie nie wiesz wykorzystać do swojego życia. I to jest najgorsze, że my tak naprawdę mamy dużą niewiedzę, tak? Nie rozumiemy tych procesów w sobie i potrafimy się męczyć, wiesz, latami nie rozumiejąc czemu my tak funkcjonujemy, nie? Czemu się pakujemy, wiesz, w te same głupie relacje, które nie wychodzą? Czemu my w życiu nie jesteśmy szczęśliwi? Czemu my nie mamy dobrego tego vibe, jak to mówimy? Czemu my się nie potrafimy cieszyć tym życiem, nie? Czemu my się cały czas, wiesz, jakby pękamy pod tymi presjami? No i każdy z nas to ma trochę inaczej, więc no dobrze, jeśli rozumiemy siebie, bym tak powiedziała, bo nam jest łatwiej, jak wiemy jakie mamy zasoby, no to łatwiej nam tym wszystkim zarządzać. Jak można lepiej lepiej poznać siebie na przykład? W jaki sposób? Wiesz co, najlepiej jest skorzystać z takiego mentora jak ja na przykład, nie? Okej, wiadomo, autoreklama,
Ale nie tylko ja, oczywiście sobie żartujemy. No mamy do tego konkretne metody diagnostyczne, czyli my już w tej chwili potrafimy diagnozować, co tam kto ma. Najlepiej gdybyśmy to robili od razu na samym początku, czyli nieczekalnie jak mamy 50, 60 lat. No bo tak przychodzą do mnie ludzie na studia MBA nie mają, to są dojść menadżerowie i mówią: "Kurczę patrz, ja nie wiedziałam, że ja mam w sobie tą narrację, nie t społeczne, z czego my się składamy po prostu. My nie rozumiem takich prostych rzeczy, że najbardziej utrudniamy sobie w życiu sami. Tak na dobrą sprawę swoją swoją największą. Mamy dużo takich wiesz kastracji swoich wewnętrznych, takich hamulców, sabotujących przekonań, nie?
Każdy człowiek się składa z takiego ja realnego, ja idealnego i ja społecznego. I to ja realne to jest to, co ja wiem, nie? Tam jest dużo tych cech latentnych, więc no coś tam wiemy o sobie, ale nie wszystko. I to jest okej. No jakoś żyjemy, bo sobie opowiadamy jakieś historie, jakąś mamy wiedzę na swój temat. Do tego jest to ja idealne. To jest to, że my chcielibyśmy być jacyś chudsi, lepsi, ładniejsi, więcej włosów, nie wiem co tam chcesz, jakieś, nie wiem, więcej dzieci, inni więcej chcą mieć pieniędzy jeszcze wiesz tam więcej muskli, różnych rzeczy i to jest też fajne, bo to jest motywujące, ale najgorsze jest to ja społeczne, nie? Myśmy jakby w ciągu naszego życia my uwewnętrzniamy różne prawdy, w które wierzymy. To są zazwyczaj takie bullshity, ale my w to wierzymy. Na przykład nie wiem, kobiety nie powinny być ambitne. Tak jak mam taką prawdę uwewnętrznioną, no to ona powoduje, że ja nie zrobię doktoratu, nie pójdę po podwyżkę, nie wezmę tam jakieś zleceń.
Nie, jak mam takie poczucie, że nie powinno się prosić innych o przysługi, bo to jest oznaka, że jestem słabeuszem, no to to motywuje mnie w życiu. Jak mam przekonanie, że się nie powinno ludzi z Sosnowca zatrudniać, nie? Mhm. To nie zatrudnia po prostu. Ja mam przekonanie, że nie powinno się brać na przykład nie wiem jedynaków do pracy, bo coś tam. Więc ja oczywiście żartuję sobie z tym, ale pokazuję, że my jesteśmy sterowani nie zawsze taką świadomą naszą wiedzą, tylko jest mnóstwo takich, wiesz, motywacji w naszym życiu, których my nie rozumiemy. Na bardzo podstawowym poziomie każdy z nas chce być szczęśliwy. Każdy jeden. Jeden przez to, że będzie miał milion 2 i 5 i osem. Drugi przez to, że będzie miał szóstkę dzieci, trzeci, że będzie miał duże usta i piękne pupy i te piersi. Każdy z nas to po prostu inaczej realizuje, nie? Mhm.
I wiesz i to każdy z nas ma też inny potencjał, inne cele. Właśnie czasami jest tak jak powiedziałaś, ja tak sobie teraz odmyślę, że wystarczy, że ci powie w dzieciństwie ktoś, jakiś nie wiem ciocia wujek czy ojciec, matka, że jesteś głupi albo że jesteś się nadajesz, że jesteś do niczego. I taka jedna rzecz może później się ciągnąć przez całe życie za tobą, dopóki jej nie odnajdziesz, nie skasujesz, tak? I nie przepracujesz, tak? To to jest ciekawe. Zachęcam do tego, bo praca nad budowaniem, bo tego żeśmy nie powiedzieliśmy, przepraszam, ale muszę to powiedzieć, że zbudowanie silnej psychiki to jest jednorazowa inwestycja. Tak naprawdę jest jednorazowa praca, nie? I potem masz, wiesz, to jest taki luz, który mamy. To jest super fajne, bo ty masz taki dystans do tego, co się dzieje, nie? Taki naturalny, wiesz, cieszenie się życiem jest cudne, nie? Ja myślę, że tych rzeczy jest tak dużo, że to jest cały, chyba cały czas nieustanna praca. Tak. Ja pamiętam, jak miałem jakieś takie perturbacje życiowe swoje, to też to też pracowałem tutaj y z psychologiem i też jakby zauważyłem, że ja mam też dzieciństwa pewne rzeczy y zakorzenione, jakieś takie nawet rodzinne, prawda,, które
Y a dzisiaj na to patrzę wszystko z perspektywy, to w ogóle to nie powinienem się patrzeć przez pryzmat mojej rodziny. Tak samo niektórzy mówią, no że dziewczynka no nie powinna się tak ubierać na przykład, prawda? Że zbyt wyzywający, prawda? No w innym kraju to co jest w Polsce y sufitem to tam jest podłogą, prawda? A w kraju arabskim odwrotnie, prawda? I tak jakby są te rzeczy, które przez które decydujemy i to to jest bardzo dużo prawdę w tym i to nas hamuje. Natomiast chciałem zapytać o coś innego, bo wczoraj skończyłem y warsztaty czterodniowe, gdzie uczę ludzi robienia flipów i wchodzenia w rynek nieruchomości, we flipy, czyli w handlowanie mieszkaniami. I ja im często mówię coś takiego, że ja im daję narzędzia, daję im mnóstwo wiedzy, daję im dokładnie cały schemat jak działać. Natomiast wiem, że od tego, czy oni to wezmą i zaczną działać zależy przede wszystkim nie ich ilość pieniędzy, doświadczenia, czy jak jacy są tak naprawdę, ile mają lat, czy są starsi, czy młodsi, czy w średnim wieku, tylko to jaką mają determinację. Y i m i i wiem, że niektórzy są tacy, że po prostu idą jak
Czym jest sprawczość i wewnętrzne poczucie kontroli?
Sprawczość zaczyna się od przyjęcia, że własne decyzje i działania mają wpływ na rezultat, nawet gdy nie można kontrolować wszystkich okoliczności.
Daniel pyta, dlaczego część uczestników szkoleń konsekwentnie składa oferty i przechodzi przez odrzucenia, a inni szybko się wycofują. Małgorzata Dobrowolska łączy tę różnicę z wewnętrznym lub zewnętrznym poczuciem kontroli.
Osoba sprawcza nie czeka, aż zmiana wydarzy się sama: prosi, odmawia, deleguje, ustala plan i wykonuje kolejne kroki. W rozmowie pojawia się również przykład uczenia dziecka związku między działaniem, tworzeniem wartości i możliwością samodzielnego zdobywania potrzebnych rzeczy.
Przejdź do rozdziału w filmie: 31:14
Pytania do rozdziału
Co oznacza wewnętrzne poczucie kontroli?
To przekonanie, że własne decyzje i działania mają wpływ na życie. Osoba nie czeka na zmianę, lecz planuje, prosi, odmawia, deleguje i wykonuje potrzebne kroki.
Transkrypcja tego rozdziału
Przecinak, a niektórzy są tacy, że się poddają po paru nieudanych próbach. No bo załóżmy, żeby kupić mieszkanie okazyjnie, to trzeba złożyć ileś ofert. To tam jest więcej odrzucenia i porażek niż sukcesów. Tak. Dlatego ja chc sobie ja im często pokazuję, że to jest jakby droga, którą trzeba przejść. Każda porażka przyciąga ci jakby zbliża się do do okazji, prawda, do dealu. Natomiast jak co ty byś powiedziała w tej sytuacji, żeby ci ludzie, którzy ode mnie wychodzą mają gotowe narzędzia i często y szkoda, żeby ich nie wiem nie zmarnowali, żeby wykorzystywali to i pokonywali ten strach. Nie wiem czy ja cię mogę delikatnie poprawić, bo mówisz nie do końca o porażce, tylko o sprawczości. I teraz wszystko w naszym rozwoju, z trzeba, bo o porażce też powiem tak jakby ekstra za chwilę, ale wszystko w naszym rozwoju i rzeczywiście dobrze gdybyśmy mieli hopla na punkcie tej sprawczości, czyli że wszystko w naszym życiu zaczyna się od
Tego jednego najważniejszego momentu, od tego wewnętrz wejścia w ten wewnętrzny locus of control, nie? Czyli tą wewnętrzny wpływ. Dopóki w to nie wejdę, no to nie ma opcji, żeby to się w życiu coś u mnie. To są wszystko pozorne zmiany, pozorne takie wiecie, oglądam podcasty, robię różne rzeczy, no tak, rozwijam się, ale to jest wszystko takie na poziomie deklarowanym, czyli my się dzielimy na dwie kategorie, jakbym to ja komuś wytłumaczyć, czyli ludzie z zewnętrznym poczuciem kontroli, z tym zewnętrznym Locus of Control. od Rottera to już dawno powstało. Nie do końca to jest to, o czym ten Rotter mówi już dzisiaj, ale no początek miał on. To są tacy ludzie, którzy mówią, czy to to jest wtedy ten efekt, kiedy my mówimy, że to zbieg okoliczności, tak? Karma to dla jakby, bo bo powinniśmy coś, nie? To jest to, że my jesteśmy wtedy w takiej większej lub mniejszej roli ofiary w znaczeniu takim, że inni coś powinni.
Tak, to są takie powinności, które my mamy lub inni, że brat się powinien tak zachować, że szef się powinien tak zachować, inni ludzie powinni tak się zachować, oferty, kontrahenci powinni, mamy takie oczekiwania niemożliwe do spełnienia. I w tym zewnętrznym Locus of Control my mamy takie oczekiwania, wiecie, że coś będzie na przykład na zewnątrz albo wierzymy w te triggery, w te bodźce, że jak my zmienimy te bodźce, to zmieni się nasze życie. I czasem tak jest, że się ludzie wyprowadzają do Stanów, robią wielką karierę, zmienili miejsce zamieszkania, zmienili żonę, zmienili pracę i okej, to zaskakuje. Ale w większości chodzi to o to co od czego zaczęłam dzisiaj to nasze spotkanie, o tą sekwencję, która jest w nas, nie? O to intrapersonalne funkcjonowanie. I teraz jak wchodzę w ten wewnętrzny locus of control, to jest coś cudnego. To jest super fajny moment, ale zawsze związany z jakąś frustracją, większą lub mniejszą złością. To jest wtedy tak mniej więcej ósme spotkanie na terapii, nie? Ktoś mówi, mój ojciec mi zmarnował moje życie i to on tu powinien siedzieć, nie ja. I
To jest uczciwa złość, wiesz, sprawiedliwa, nie taka naturalna, bo to on powinien siedzieć, nie my. Natomiast jeśli wiem, że nic mi nie da, to tupanie nogami, tylko to ode mnie wszystko zależy. To, czy ja zakasam te rękawy, bo to się samo nie zrobi. Ani ta kochająca rodzina, ani ten kuloodporny biznes, ani ta forma życia, ani to szczęście. Jeśli ja wchodzę w to wewnętrzne locus of control, to jest mi łatwiej. Dlaczego łatwiej? Bo ja mam z tyłu głowy to naturalne przekonanie i naturalną taką wiesz flow, że jak ja czegoś chcę, to ja to muszę sama zrobić, że jak ja chcę się upomnieć tutaj, żeby mi pan wydał kasę z taksówki, to ja to muszę go poprosić o to, że jak ja chcę, żeby coś się zmieniło w moim życiu, to to ja mówię, nie, ja deleguję obowiązki, ja ustalam mój plan, ja proszę innych o przsługę, ja odmawiam, to to się samo nie stanie.
I wtedy też nie mam tych wielkich oczu takich, nie, o Boże, muszę coś tam wiesz zrąbić, nie wiem, porażka, coś się wydarzyło. Tylko wiem, że to jest naturalna część naszego życia. Czyli taka samodzielność, tak? Takie dwie rzeczy mi przychodzą złowe. Po pierwsze moja żona y jedno z tak z takich cech, które ona ma y jest właśnie to i strasznie mi się to w niej podoba, że ona jest taka samodzielna i taka y sprawcza, tak jakby, że wiem, że sobie poradzi ze wszystkim, jakby ja ją wspieram i pomagam jak mogę, ale natomiast wiem, że ona sobie gdyby mi zabrakło, to sobie poradzi z każdą z każdym wyzwaniem. A druga sprawa to kiedyś taka bardzo mądra kobieta mnie kiedyś zapytała, co ja uważam że powinienem przekazać swojemu dziecku. No i ja mówię, że no że wartości, że samo jakby, że nauczyć go y tego co robię być może tak żeby mógł to wykorzystać, żeby sobie poradził w życiu, żeby był dobrym człowiekiem, szczęśliwym i tak dalej. A on powiedział, że nie, że najważniejszą rzecz, którą mogę powinien go nauczyć,
To jest prawo przyczynienie skutku i właśnie taka, że to życie zależy od niego. Tak jakby tak to jest absolutnie te sprawczości. To jest ważniejsze niż to wszystko, co ja wymieniłem. Wszystko. I teraz ja tak chcę. Mam syna, mam dwóch synów. Jedyny jest jeszcze malutki, ma dopiero ponad rok, ale ten starszy już ma 8 lat i ja mu podpowiadam trochę, daję mu takie różne y szanse na to, żeby sobie sam zarobił pieniądze, bo ja wiem, że ja mam pieniądze tylko dzięki temu, że nikt mi ich nie dał, że gdybym dostał pieniędzy od rodziców, prawdopodobnie nie byłbym taki głodny tego sukcesu, prawda? I jakby ja dużo zawdzięczam temu, że miałem biedne dzieciństwo i i było ciężko. I wczoraj na szkoleniu zaprosiłem syna i powiedziałem: "Możesz sobie zrobić u mnie tutaj na w hotelu na stoisko i sprzedawać różne rzeczy, które będziesz chciał". Ludzie, którzy tam byli będą robili remonty mieszkań, je upięk przali, więc możesz im coś sprzedawać. No i on sprzedawał tam właśnie swoje y swoje zapachy, świeczki jakieś takie, no taką się marżą po prostu kupił gdzieś w
Sklepie i i sprzedawał. I bo chciał, żeby chciał kupić monitor do swojego tableta. Ja bym powiedział, że mu nie kupię i wszystko co on ma to on sobie sam kupił. Sam kupił sobie tablet. Oczywiście za zgodą moją, tak? Sam, sam kupił sobie wszystkie rzeczy, które ma. Oczywiście ubrania i jedzenie to ja mu kupuję. Tak. Natomiast jakby takie rzeczy, które na których mu zależy, które są dodatkowe. I ktoś mnie zapytał: "A dlaczego ty mu nie kupisz tego monitora?" No bo to kosztuje 300 zł, 400 praw taki monitor. No to umówmy się, że to można powiedzieć, że ja powiedziałem, że żeby czuł tą sprawczość właśnie, żeby czuł, że on może sam nie tata mu dał, rodzice mu dali, tylko ta sprawczość. Teraz jak sobie o tym mówisz, to tak mi się przypomina i to jest największy nasz kapitał. Sprawczość i takie zaufanie do siebie. W sensie, że ja wiem, to jest właśnie ten silny mental, to jest ta odporność psychiczna, że niezależnie od tego, co mnie w życiu spotka, okej, będzie ciężko, będzie, bo to wiesz, to chodzi o to, że my odczuwamy te emocje, nie, że mamy też trochę stresu, lęku, czegoś, ale że ja sobie poradzę, że ja wiem, że jeżeli nie to, to ja będę robić tamto, że jak nie wiem, nie tak, to inaczej.
Mam takie wrażenie, wspaniała umiejętność, wspaniały mental tak naprawdę, bo to jest taki mindset, wiesz, to jest ta sprawczość, to locus of control, to jest taki mindset. Życzę wam z całego serca wszystkim, bo będzie wam się super dobrze żyło, bo to jest też taka taki moment, gdzie ja po prostu wiem, że ja idę jak przecinak w tym życiu, robię swoje, żyję na własnych zasadach. No cudne życie. I teraz ja mam wrażenie, że większość ludzi tego nie ma, bo kiedy nagrałem kiedyś taką taką rolkę, ona gdzieś tam się wysysała wiralem, ale ze względu na to, że była mocno hejtogenna, że ja mój syn miałś tam na pieniądze zaoszczędzone 200 300 zł, to ja mu dałem możliwość zainwestowania razem ze mną. Kupiliśmy razem w mieszkaniu. On dołożył do remontu, tam kupił sobie jakieś obrazki, żeby podnieść jego wartość. Tak tego uczyłem później za zyski kupił później zlew, baterie miał więcej. No i on to wszystko wnosił tam, kupował i jakby taka zabawa, tak, ale żeby widział, że to pieniądze się z czegoś biorą, z kreowania tej wartości i ludzie po prostu y bardzo duże tłumy, nawet to
Gdzieś było na necie, w telewizji i tak dalej, że ja wykorzystuję dzieci, że go, że zarabiam na nim, że po prostu, że zabieram mu dzieciństwo, że po prostu bardzo duża, oczywiście były też pozytywne komentarze, ale bardzo duże grono ludzi po prostu traktowało mnie jakbym wysłał dziecka do kamieniołomów,, żeby kopało w kopalni węgiel. Tak., i mam wrażenie, że ludzie mają taki chyba schemat i taki system, że najlepiej wszystko zrobili te dzieci. Nakarmili to dziecko jeszcze, które już samo potrafi jeść. i no chyba w takich czasach żyjemy, że że po prostu ja mam takie wrażenie, że że nie nie wszyscy mają to. I teraz pytanie, jak tak dużo ludzi y za innych coś chce robić albo robią inni za innych, to jak z tego wyjść? Jak jakby No dobra, to dwie rzeczy, o które zapytałeś. Jedno to jest to, że my rzeczywiście robimy sobie niedźwiedzią przysługę, jak się wyręczamy. Czyli zdarza mi się, że dyskutujemy o tym jak pomagać naszym starszym rodzicom. No najgorzej jest pozbawiać ich tego tak zwanego ruchu.
Jak wsparcie, otoczenie i porażki wpływają na rozwój?
Pomagaj bez odbierania samodzielności, wybieraj relacje wzmacniające działanie i analizuj porażki zamiast ukrywać je ze wstydu.
Nadmierne wyręczanie dzieci lub starszych rodziców może ograniczać ich ruch, kompetencje i sprawczość. Gościni odróżnia wsparcie instrumentalne od emocjonalnej obecności, której człowiek często potrzebuje bardziej niż gotowych rozwiązań.
W praktycznym ćwiczeniu proponuje trzy kolumny: osoby destrukcyjne, wspierające oraz role potrzebne do rozwoju, takie jak mentor, doświadczony praktyk lub nawet konkurent dostarczający wiedzy i motywacji.
Końcowa część dotyczy porażek. Wstyd i ukrywanie błędu wzmacniają jego wpływ, natomiast świadome omówienie sytuacji, konsekwencji i wniosków pomaga zmienić kolejne decyzje.
Przejdź do rozdziału w filmie: 40:00
Pytania do rozdziału
Jak świadomie wybierać otoczenie?
Ograniczaj czas z osobami destrukcyjnymi, wzmacniaj relacje wspierające i szukaj mentorów lub praktyków mających doświadczenie potrzebne do realizacji Twojego celu.
Jak przepracować porażkę, aby nie blokowała kolejnych działań?
Trzeba dać sobie prawo do niepowodzenia, nazwać wstyd i konsekwencje, a następnie wyciągnąć konkretne wnioski do kolejnej próby.
Transkrypcja tego rozdziału
Dzisiaj mówiliśmy w TVA nie o sport krastynację, więc tak mi się kojarzy. Czyli nam się wydaje, że my im pomagamy, że idziemy za nich do sklepu, do apteki, wiesz, dajemy im tę pielęgniarkę, że to mają całą obsługę. To jest pomoc, żeby Prawda jest taka, że ludzie żyją dłużej jak żyją na wyższych piętrach, prawda? Y, no to już pomijając w ogóle, że ludzie żyją dłużej, bo tam chodzi o też o redukcję kortyzolną właśnie te, że w ogóle otwierają sobie okno i trochę potruchtają nawet w tej czapce, nie? Bo mają jakikolwiek ruch, czyli ruch jest nam potrzebny. Ale to już wiesz, nie będę wchodzić w inny temat, tylko chcę powiedzieć o tym, że y my y no mamy taką skłonność do tego, żeby się żeby wiesz wsparcie rozumieć w kontekście takiego wsparcia instrumentalnego i praktycznego. I były takie badania harlowa, eksperyment Harlowa to było tak, że jedna była małpa druciana, jedna była taka małpa, czyli był drut, drugi, ale był na tym butelka mleka, na drugiej była taka pluszowa, przyjemna skórka. Mhm. I teza była taka czy hipoteza, że ta małpa będzie siedzieć na tej na tej drucianej matce,
Nazwijmy to w cudzysłowiu, bo tam jest to mleko, a my potrzebujemy to mleko. Podczas gdy okazało się w czasie tego eksperymentu, że ona w ogóle się działa tylko na tej pluszowej, że my potrzebujemy tego emocjonalnego wsparcia, wiesz, takiego. No i tak to potem tłumaczono, że nam się wydaje, że naszym dzieciom my powinniśmy kupić mieszkanie właśnie dać wiesz szkoły i tak dalej, podczas gdy najbardziej potrzebujemy tego wsparcia emocjonalnego, spotkania, telefonu, tego właśnie, żeby pójść z nim na spacer, nie z dzieckiem w sensie tej obecności, okazywania miłości. Więc tu jest wiesz dużo różnych takich rzeczy w wychowaniu, o których czek se nie zdaje sprawy, ale faktycznie to co powiedziałeś, że na trzecim i czwartym miejscu jest danie dziecku kompetencji. Tak, im więcej umie, tym więcej se potrafi transferować wiedzy i sprawczość jest też bardzo wysoko w tej hierarchii, nie? Natomiast no Nobla by dostał ktoś, gdyby odpowiedział jak należy wychowywać dzieci, nie? Wiesz, już tyle ile ludzi, tyle ile teorii, tyle tyle po prostu metod, nie? I wiele różnych eksperymentów. Zobacz na to. Więc to tak
Jest. My co do zasady nie rozumiemy się też w różnicach międzypokoleniowych, w podejściu w ogóle do pracy, do pieniędzy, do systemu. I w skrócie się to wytłumaczę, jeżeli mogę i wszystkim, bo z tego też wynikają kłopoty takie wiesz przy jednym stole w domu, przy kotlecie czy tam przy tej wigilii, ale też i w pracy w ogóle jak łączyć jak te pokolenia naszych dziadków to były te silent generation myśmy mówili. To było takie pokolenie, wiesz, w PRL-u, że nie za bardzo można się było odzywać, no bo albo człowiek miał jakieś potem problemy, albo coś. Więc dlatego oni żyją w takiej formule tej dulszczyzny, nie? Pod dywan. Wszystko trzeba było zamieść i zamiatamy pod dywan, bo bo nie mówiło się o związkach, które były przemocowy, o rozwodach, o różnych rzeczach i dlatego ci nasi dziadkowie mówią: "Nie powinieneś, nie wypada, niedobrze". I to jest to pokolenie w pracy, które tak funkcjonuje, nie? Nie powinno się niedobrze. To jest ci co powiedzą nie wychowuj tak dziecka, nie rób tego, coś źle, że tak i tak dalej, to będą ci mówić. Potem jest to pokolenie naszych rodziców, gdzie był ten turboapitalizm, gdzie trzeba było,
To było to work hard, wiesz, zapieprz my z tymi kluczami, nie? To było to, że praca znowu była taka dysproporcja pomiędzy tym domem takim, że że relaks tylko wszystko popraca praca praca, bo niczego nie było. W związku z tym ci ludzie mówią: "Jak możesz teraz w ogóle do tych młodych ludzi, nie, że o Boże, teraz ty masz jakieś hobby, coś musisz zapieprzać, żeby coś mieć. Potem było to nasze, my jesteśmy też tacy z pogranicza trochę ci milionerscy, nie? X Y, że to było to już work trochę smart, że były te faksy, telefony, już żeśmy se trochę tą technologią pomagali, ale ciągle byliśmy w tej kulturze zapieprzą. No i potem przychodzi to pokolenie młode, które teraz jest 20 tam parę lat, nie? To jest mówimy genzet i ono już mówi: "Work enough pracuj wystarczająco, nie?
Dlatego ma już czas trochę też wolny, wiesz, inny stosunek do pracy, że oprócz tej pracy jest jeszcze to, że mówią ta radykalna szczerość kim kot nie przyjdę jutro do pracy, nie będę pracować z siwcem, bo mi nie pasuje, nie będę pracować z dobrowolską, bo jej nie lubię". Nie. I to są ludzie, którzy już mają tą radykalną szczerość i inne podejście. No i teraz nasze dzieci to już jest to pokolenie alfa, o którym się mówi work meaning, nie? Czyli pracuj sensownie, rób to sensowne rzeczy. No i popatrz jak idą ci nastolatkowie, to już mają nie chcą głupich lektur, nie chcą już głupich tabelek Excela, nie chcą robić durnych rzeczy. No i te całkiem małe dzieci, te to pokolenie beta, bo to mówimy, to jest ten work hybrid. Oni już będą też inaczej podchodzić do pieniędzy, nie? To już mówimy człowiek jako trzy istoty. Mamy te zwierzę, człowiek i technologia, więc oni też będą inaczej funkcjonować już w znaczeniu naturalnie z technologią z AI. I my się wzajemnie nie rozumiemy i mówimy tak, hejtujemy, oczywiście to duże słowo, nie? To już żeśmy nazwali, ale dlatego, że my wyrastamy z różnych wartości. Co innego jest ważne dla
Ciebie i co innego w przekazie ty masz nie tylko jako osoba indywidualnie, ale jako cała taka wiesz grupa społeczna, nie? co innego było dla nas ważne, bo dla nas ważne były pieniądze i są, nie? Ważny był status, ważny był autorytet, ważna była rola i się ceniło profesora, doktora, a teraz młody człowiek myślisz, że on patrzy na takie atrybuty? No nie, no bo on żyje w trochę innej rzeczywistości. Popularność jest atrybutem. Młodzi ludzie chcą być youtuberami. Tak, popularność gdyby wiesz instagramerka, youtuberka, to są inne słowa, ale to wynika też z takiej wiesz z tego, że my jesteśmy w innych kulturach, nie? Mamy to ja społeczne uwewnętrzne. I to jak jak żeśmy zostali wychowani, jakie wartości żeśmy uwewnętrzn, jakie te przekonania właśnie, jakie te prawdy nie o życiu. No to no to tak żyjemy. No to wtedy też masz, że nie powinno się czegoś albo się powinno. No ty też masz pełno rzeczy w głowie. Nawet nie wiesz o tym. Bym ci mogła to powiedzieć, ale nie chcę przed telewizorem, bo wiesz mi potem nie zaprosisz. A powiedz mi, bo
Wiele osób ma otoczenie, które y wpływa na nas negatywnie i teraz zdajesz sobie przez sprawę, że twoja matka, nawet twój sąsiad, kolega, przyjaciel, no działa na siebie negatywnie, destrukcyjnie, prawda? No i jak się odciąć od tego, żeby trzy kolumny trzeba zrobić. Najprostsza rzecz terapeutycznie. Pierwsza kolumna to jest to, co ty mówisz. To jest kolumna z imienia i nazwiska. Ją trzeba wypisać. Kto jest dla ciebie destrukcyjny? Może to być mama, może być tak. Najpierw ci co są destrukcyjni i zasada jest jedna ta sama. Zawsze minimalizuj liczbę czasu spędzaną z tymi destrukcyjnymi. Minimalizuj do do minimum z minimum, bo nie da się czasami pozbyć matki, nie? No co z matką zrobisz? No przecież nie zabijesz, nie?
No więc masz wtedy jest tak, że ja trochę sobie żartuję, ale pokazuję, że czasami to są na przykład, nie wiem, kontrahenci, którzy muszą być w naszym życiu. Są mocno jakby zabierający nam energię, wiesz, są bardzo negatywnie wpływające. Jeżeli uważamy, że nie jesteśmy w stanie się ich pozbyć, no to minimalizuj te szkody, nie, które robią w sensie ilość czasu. Druga kolumna to są ci, którzy, których powiedzieliśmy, to są ci wspierający, tam żona po klepie, przyjaciółka, mąż i tak dalej, ale najważniejsza jest ta trzecia, o której mało mówimy. W tej drugiej też trzeba z imienia i nazwiska, tak a propos jeszcze tylko powiem dla czystości wypisać, ale trzecia to już są te role, czyli ta trzecia jest najważniejsza. Dlaczego? Dlatego, że to są ci, którzy są potrzebni. Ci, którzy są potrzebni i my mało dbamy o tą trzecią. To jest to, że jak potrzebujesz, zaczęliśmy od wspólnego mentora, nie od kolegi, już nie będę tu nazwiska mówić, ale jak chcę zrobić Iron Mana, to to będą ci, którzy już to zrobili, tak? Już już tam byli, mają te doświadczenia, przeszli tą drogę. Więc mówimy, to są ci mentorzy, to jest
Czasem konkurencja. Bardzo fajnie. To jest najlepszy nasz nauczyciel. Zawsze mówi o tym, jak potrafisz wykorzystać konkurencję. No to kurczę, no to to jest kopalnia wiedzy, nie? To jest super. fajny. Y, to jest w ogóle no jeden chyba z najlepszych takich motywatorów do działania, nie? Jak ja jestem zazdrosny, czyli chcę mieć też tak jak ten ktoś. No genialny sposób wykorzystania energii, więc zawiść to wtedy, kiedy chcę, żeby ten ktoś tego nie miał. Nie, no ale to obserwować tak, włączyć do swojego życia. No siłą rzeczy chcę mieć więcej sportu, chodzenia po górach, no to włącz, nie tych, którzy to robią, niech będą twoimi przyjaciółmi. Łącz się w mastermindy. Jestem absolutnym zwolennikiem. takiego świadomego wybierania otoczenia, nie takiego rozumienia, że to otoczenie ma znaczenie. To wcale nie jest takie głupie hasło rozwojowe, tylko faktycznie mamy mnóstwo badań, tak? Wypadkowa otoczenie, jak ono wpływa, jak środowisko stymuluje nas do działań.
Właśnie jak to jest, bo wiele osób sparzyło się kiedyś na czymś i przez to, że się sparzyło już nigdy tego nie dotknie. Powiem ci na moim przykładzie, ja kiedyś jako młody chłopak miałem tam niedużo pieniędzy jako 20latek zainwestowałem na giełdzie. No i tam wtedy był 2007 rok, wszystko walnęło, prawda? I ja straciłem te 100 000 zł albo część tych pieniędzy, nie pamiętam już dokładnie. Natomiast pamiętam, że to mnie bardzo bolało, jakby dlatego giełdy, od giełdy się jestem trochę z daleka, trochę się próbuję z nią przeprosić. Natomiast wiem, że niektórzy jeżeli się sparzyli na przykład na nieruchomościach, na nieruchomościach nie chcą w nią wejść, ale niektórzy wręcz przeciwnie sparzyli się na biznesie, ale próbują jeszcze raz mimo tego dużego bólu. Mam takiego absolwenta, który zbankrutował, natomiast powiedział, poszedł na etat i po paru latach dopiero przepracował to sobie, żeby dobra to spróbuję jeszcze raz, może nie każdy biznes zły. No bo on sobie wtedy pomyślał, ja się nie nadaję do biznesu, bo zbankrutowałem, a prawda
Jest inna. Po prostu to nie miało na to wpływu, bo to tam władza zmieniła przepisy, która położyła jego biznes, a nie to on był zły. Dlatego jak możemy po pierwsze jak widzimy, że coś nas blokuje, mamy negatywne doświadczenia, jak możemy to przepracować, żeby no jak coś tam nie wyszło, zrobić tak, żeby y ja wywodzę jakby ja uważam, że każda porażka nas przybliża do sukcesu, prawda? A wiele osób mówi: "No to jest porażka", więc tak musiało być i to oznacza, że tego nie robił. No oczywiście, że prawo do porażki, bo tak się to nazywa w psychologii, daj sobie prawo do porażki. To jest integralna część nas i działa to zawsze tak samo.
To jest też też modelowy taki podręcznikowy przykład. Im bardziej się czegoś wstydzę, bo chodzi o wstyd głównie, bo to jest najgorsza emocja, to że tam wiesz, jakieś tam rzeczy jesteśmy źli na coś albo coś się nie wydarzyło, mamy jakąś gorycz tam smutek, pół biedy, ale wstyd powoduje, że my chcemy ukryć, nie? Im bardziej coś trzymam w tajemnicy i nie chcę tego zobaczyć, im bardziej to chowam, tym większą siłę temu nadaję, a odbieram siłę sobie. Liniowa zależność. A im bardziej to wyciągam tego bazyliszka, tym bardziej to osłabiam, ale mądrze, bo to trzeba mądrze zobaczyć, nie, jaki co to się wydarzyło, jakie to spowodowało konsekwencje. No im bardziej to wyciągnę mądrze, tym osłabiam tą tą moc tego czegoś, czego nie chcę, z czym się nie chcę spotkać, bo my mamy dużo różnych takich mroków, nie? I rzeczywiście tak jest, no że te same sytuacje, wiesz, ten sam szef, mamy taki przykład, że ten sam szef działa na różne osoby po prostu w różny sposób, nie? Jeden go kocha, drugi go nienawidzi, jeszcze inny dla innego jest neutralny. Więc te same sytuacje, te same bodźce mogą być wyzwalaczem, czyli tym triggerem dla mnie, a nie będą dla
Ciebie. I to nie ma znaczenia tak naprawdę ta obiektywna ocena, nie? Bo dla jednego na przykład strata 100 000 to będzie dramat życiowy, dla innego to w ogóle wiesz, no nawet nie zauważę za bardzo. Więc y wszyscy indywidualnie podchodzimy do tego, co nas spotyka i dobrze, jeśli po prostu wyciągamy te te porażki i uczynimy z nich pewne pułęy, nie? To jest taka też takie taki slogan, no uczyń z tego lekcję, ale to jest fajne, kiedy my wiemy, no jak albo wygrywam, albo uczę się, nie? To jest inna perspektywa, kiedy mam właśnie, że albo wygrywam, albo mam wtopy. Więc lepiej mieć to albo wygrywam, albo się po prostu uczę, testuję, zmieniam, nie? Czyli wyciągam puenty z tego, co mi się po prostu w życiu przytrafiło. I to są jeszcze raz powtórzę, że to są te najlepsze momenty, bo po drugiej stronie tego kryzysu jest zawsze ten taki flow do celebracji, do wygłupu. Tam nie ma za dużo rozwoju, a tu gdzie jest ten kryzys, tu gdzie jest ta porażka, tu gdzie jest ta trudność, jak my to dobrze
Przepracujemy, to to jest kopalnia naszej wiedzy, nie? Także można by ci życzyć wielu różnych porażek w tym, wiesz, duchu, chociaż dziwnie to może brzmi, ale to jest ta moc. Słuchajcie, jest takie brzydkie słowo. Powiem na koniec. słowo, ale tylko pierwszą literę powiem, żeby nie przeklinać, nie? Bo potem pocina to jest, to jest niecenzurowany kanał. No dobra, no ale już nie będę tak, ale jest takie powiedzenie Licińskiego, trzeba ci pokazać, że jesteś h, żeby przestać, żebyś przestał nim być. To było takie wi terapeutów, ale to tak rzeczywiście też jest w naszym życiu, że jak jest to na h w naszym życiu, ale daje radę, to jeszcze nie jest ten moment na zmiany, ale jak już jest tak na h i mam tego dosyć, to to jest najlepszy moment na zmiany. Okej, super. Także dziękuję ci bardzo, że udało nam się między tymi innymi wywiadami z tobą spotkać tutaj w Warszawie i i porozmawiać. Dziękuję.
Także dzięki wielkie. Piąteczka, piąteczka. Ciepło wszystkich pozdrawiam, wszystkiego dobrego życzę i takiego dobrego, dobrej, silnej psychiki. O, a jakby ktoś nie wiedział jak, napiszcie. Chętnie podpowiem i odpiszę. Ja odpisuję na wszystkie maile w ogóle. Super, super. Okej, super. Cześć, do zobaczenia. Bo lubię, ale bo lubię. Nie, bo lubię. Nie masz kapitału, ale czujesz, że flipy mogłyby być twoją szansą? Ja też nie miałem kapitału. Właśnie dlatego wiem, że ty też możesz zacząć. Dorastałem na lubleckim blokowisku. Nie miałem znajomości, nie miałem pieniędzy, ale miałem jedno przekonanie, że chciałem żyć na własnych zasobach. Patrzyłem na ludzi z pieniędzmi i wiedziałem, że też muszę znaleźć własny sposób. Pierwszego flipa zrobiłem mając zaledwie 30 000 zł. Wykorzystałem cudzy kapitał i własny pomysł. To wtedy zrozumiałem, że jedyne to czego potrzebuję to wiedza i odwaga.
Dziś mam na koncie ponad 300 flipów i uczę innych jak to robić krok po kroku. Jeżeli chcesz wiedzieć jak wygląda mój system flipowania bez pieniędzy, kliknij w link pod tym wideo i odbierz swój bilet. Pokażę ci jak znaleźć okazję, jak zdobyć kapitał i zrobić pierwszego flipa. Nie czekaj. Zacznij działać teraz.
Kto występuje w materiale
-
Daniel Siwiec Prowadzący Prowadzący materiały poświęcone nieruchomościom, inwestowaniu i przedsiębiorczości.
- Małgorzata Dobrowolska Gość, profesor i psycholog biznesu Psycholog biznesu, diagnostka i mentorka z 27-letnim doświadczeniem w biznesie. Prowadzi szkołę biznesu oraz zajęcia z psychologii biznesu na studiach MBA.