Flip w Warszawie: 110 tys. zł zysku w 3 miesiące
Jak z dwupokojowego mieszkania na warszawskim Mokotowie stworzyć funkcjonalny lokal trzypokojowy i zakończyć inwestycję z zyskiem 110 tys. zł? Materiał pokazuje wybór okazji, projekt układu, dwumiesięczny remont, negocjacje ze sprzedającą oraz sprzedaż klientowi kredytowemu na wolniejszym rynku.
Poniżej znajdziesz chronologiczny opis inwestycji, konkretne liczby, najważniejsze wnioski, odpowiedzi na pytania oraz pełną transkrypcję z rosnącymi znacznikami czasu.
Case study przedstawia flip 46-metrowego mieszkania przy ulicy Burgaskiej w Warszawie. Lokal kupiono jako mieszkanie spadkowe wymagające generalnego remontu, a jego głównym atutem były lokalizacja i możliwość wydzielenia trzeciego pokoju.
Rozmowa obejmuje budżet remontu, problemy z odpływem i elektryką w żelbetowych ścianach, zmiany ceny ofertowej oraz cierpliwość potrzebną do sprzedaży. Po odjęciu wszystkich kosztów projekt przyniósł 110 tys. zł zysku.
Najważniejsze wnioski z materiału
- Układ tworzy okazję Największym potencjałem lokalu była możliwość przeniesienia kuchni do salonu i przekształcenia dawnej kuchni w trzeci pokój.
- Plan B chroni projekt Gdy pierwotne położenie kuchni okazało się niemożliwe przez zbyt wysoko wyprowadzony odpływ, projekt dostosowano bez ingerowania w strop.
- Budżet wymaga kontroli Materiały kosztowały 31 tys. zł, robocizna 34,5 tys. zł, a cały remont zamknął się poniżej zakładanego budżetu 72 tys. zł.
- Wolny rynek daje negocjacje Sprzedająca wcześniej kilkukrotnie obniżała cenę, dlatego prosta oferta złożona przez pośrednika została przyjęta bez skomplikowanych technik.
- Sprzedaż wymaga cierpliwości Pierwszy kupujący nie uzyskał finansowania, a kolejny klient kredytowy pojawił się po kilku tygodniach i doprowadził transakcję do finału.
- Nie bierz pierwszej okazji Determinacja i dłuższe poszukiwanie mogą prowadzić do lepszej transakcji niż lokal, który jedynie pozornie spina się w kalkulacji.
Jaki był wynik flipa na warszawskim Mokotowie?
Projekt mieszkania przy ulicy Burgaskiej zakończył się sprzedażą i zyskiem 110 tys. zł po odjęciu wszystkich kosztów.
Adam kupił mieszkanie jako typowego flipa: lokal wymagał generalnego remontu, miał przeciętny układ i ryzyka niewidoczne na pierwszy rzut oka. Celem było stworzenie funkcjonalnego mieszkania trzypokojowego i sprzedaż gotowego produktu.
Pierwotnie ofertę ustawiono na 847 tys. zł, później obniżono ją do 827 tys. zł. Po sprzedaży i rozliczeniu wszystkich wydatków inwestycja przyniosła 110 tys. zł zysku, zgodnie z wcześniejszą kalkulacją.
Przejdź do rozdziału w filmie: 00:00
Pytania do rozdziału
Jaki był końcowy zysk z flipa?
Po odjęciu wszystkich kosztów projekt przyniósł 110 tys. zł zysku.
Transkrypcja tego rozdziału
Jesteśmy przy ulicy Burgaskiej 6 w Warszawie. Mieszkanie wystawiono początkowo za 847 000 zł. Adam kupił je jako typowego flipa: stan był mocno do remontu, pracy było dużo, a część ryzyk wyszła dopiero później. W materiale pokazujemy cały proces krok po kroku: dlaczego wybrano właśnie ten lokal, co odkryto po rozpoczęciu remontu, jak poprawiono przeciętny układ i jakie były finalne liczby inwestycji.
Dlaczego wybrano mieszkanie przy ulicy Burgaskiej?
O wyborze zdecydowały cena, lokalizacja na Mokotowie, stan budynku i potencjał 46-metrowego mieszkania do zmiany układu.
Lokal znajduje się na warszawskim Mokotowie, w otoczeniu nowej linii tramwajowej, sklepów, szkoły, przedszkola, bazarku i usług. Atutem była także przestrzeń między blokami i brak bezpośredniego widoku w okna sąsiadów.
Mieszkanie było opróżnionym lokalem spadkowym. Jego stan wymagał remontu, ale istniejący układ dwóch pokoi i oddzielnej kuchni dawał możliwość stworzenia bardziej wartościowej przestrzeni.
Przejdź do rozdziału w filmie: 00:36
Transkrypcja tego rozdziału
Adam wyjaśnia, że mieszkanie znajduje się przy ulicy Burgaskiej na warszawskim Mokotowie i ma 46 metrów kwadratowych. O wyborze zdecydowały cena, lokalizacja oraz potencjał wnętrza. Budynek po remoncie wygląda jak wielka płyta w podwyższonym standardzie. Po wejściu do lokalu widać efekt wykonanych prac.
Atutem okolicy jest nowa linia tramwajowa prowadząca między innymi w stronę Wilanowa i zapewniająca szybki dojazd do centrum. W pobliżu są sklepy, przedszkole, szkoła, bazarek, restauracje i galeria handlowa. Między blokami jest dużo przestrzeni, sąsiedzi nie patrzą sobie bezpośrednio w okna, a z mieszkania rozciąga się otwarty widok.
Jak z dwóch pokoi powstało mieszkanie trzypokojowe?
Kuchnię przeniesiono do salonu, a dotychczasowe pomieszczenie kuchenne zamieniono w dodatkową sypialnię.
Największy salon połączono z nową kuchnią, a dawna kuchnia miała odpowiednią szerokość, aby pełnić funkcję małego pokoju. Dzięki temu liczba pokoi wzrosła bez zmiany powierzchni lokalu.
Pierwotny plan zakładał inne ustawienie zabudowy kuchennej, lecz odpływ był wyprowadzony zbyt wysoko, a strop za cienki. Kucie mogłoby naruszyć strop i wejść do mieszkania sąsiada, dlatego wdrożono bezpieczny wariant B.
Przejdź do rozdziału w filmie: 02:05
Pytania do rozdziału
Jak z dwóch pokoi zrobiono trzy?
Kuchnię przeniesiono do salonu, a dawne pomieszczenie kuchenne wykorzystano jako dodatkową sypialnię.
Transkrypcja tego rozdziału
Przed remontem lokal miał duży salon, oddzielną kuchnię, sypialnię i łazienkę. Było to opróżnione mieszkanie spadkowe przygotowane przez właścicielkę do sprzedaży. Adama zainteresował przede wszystkim układ. Mieszkanie miało dwa pokoje, a plan zakładał przeniesienie kuchni do salonu i wykorzystanie dawnej kuchni jako dodatkowego pokoju.
Położenie pionów pozwalało rozważać odpływ przy nowej kuchni. Wspólnie z projektantką najpierw przygotowano najbardziej intuicyjny wariant zabudowy. Plan A nie mógł zostać zrealizowany. Odpływ był wyprowadzony zbyt wysoko, a stropy były za cienkie, więc kucie mogłoby doprowadzić do mieszkania sąsiada. Zastosowano bezpieczny wariant B.
W miejscu dawnej kuchni powstała mała sypialnia. Pomieszczenie miało około 2,20 metra szerokości, dzięki czemu nadawało się na pokój lepiej niż typowe, bardzo wąskie kuchnie spotykane w podobnych mieszkaniach. W głównej sypialni zaplanowano miejsce na łóżko, szafę i gniazdka po obu stronach łóżka. Materac wykorzystano do pokazania skali pomieszczenia.
W łazience zastosowano wannę, ponieważ w mieszkaniu trzypokojowym może zamieszkać rodzina z dzieckiem. Z powodu braku miejsca pralkę przeniesiono do przedpokoju. Pojawia się informacja sponsora: kanał napędza inwestoro.pl, narzędzie wspierające szybszą analizę i dokładniejszą wycenę nieruchomości.
Ile trwał i kosztował generalny remont?
Prace trwały dwa miesiące i cztery dni, a materiały i robocizna kosztowały łącznie około 65,5 tys. zł.
Na materiały przeznaczono 31 tys. zł, a na robociznę 34,5 tys. zł. Wstępna kalkulacja zakładała budżet 72 tys. zł, więc końcowy koszt okazał się niższy.
Koszt ekipy minimalnie przekroczył założenie, natomiast oszczędności na materiałach zrekompensowały tę różnicę. W końcowym rozliczeniu cały projekt zamknął się około 5 tys. zł poniżej planowanych kosztów.
Przejdź do rozdziału w filmie: 05:25
Pytania do rozdziału
Ile trwał remont mieszkania?
Od wejścia ekipy do gotowego stanu remont trwał dwa miesiące i cztery dni.
Ile kosztował remont?
Materiały kosztowały 31 tys. zł, a robocizna 34,5 tys. zł, czyli łącznie około 65,5 tys. zł.
Co było największym problemem podczas remontu?
Najtrudniejsza była wymiana elektryki w żelbetowych ścianach, ponieważ bruzdowanie nowych tras kablowych trwało prawie dwa tygodnie i powodowało duży hałas.
Transkrypcja tego rozdziału
Od wejścia ekipy do uzyskania gotowego stanu remont trwał dwa miesiące i cztery dni. Materiały kosztowały 31 000 zł, a robocizna 34 500 zł, czyli łącznie około 65 500 zł. Kalkulacja zakładała 72 000 zł, więc całkowity wydatek był niższy. Koszt ekipy minimalnie przekroczył plan, ale materiały udało się kupić taniej. Największą trudnością podczas generalnego remontu była wymiana instalacji elektrycznej.
Wszystkie ściany, również działowe, były wykonane z żelbetu. Kucie było uciążliwe dla ekipy i sąsiadów, a przygotowanie nowych tras kablowych trwało prawie dwa tygodnie. Stare przewody pozostawiono, a instalację poprowadzono nowymi trasami. W części miejsc wykorzystano istniejące peszle, lecz większość ścian trzeba było bruzdować.
Adam ocenia, że ponownie zrobiłby mieszkanie niemal tak samo. Jedyną rozważaną alternatywą była pompa do ścieków, której wcześniej nie stosował. Daniel porównuje obawy przed pompą do dawnych obaw przed automatycznymi skrzyniami biegów i wskazuje, że sam wielokrotnie korzystał z takiego rozwiązania bez awarii.
Jak wynegocjowano zakup i policzono potencjalny zysk?
Mieszkanie kupiono za 560 tys. zł po prostej negocjacji z pośrednikiem, gdy sprzedająca była zmęczona przedłużającą się sprzedażą.
Wolniejszy rynek i wcześniejsze obniżki ceny zwiększyły gotowość właścicielki do przyjęcia oferty. Transakcja nie wymagała skomplikowanych zabiegów: inwestor złożył konkretną propozycję przez pośrednika i została ona zaakceptowana.
Po zakupie za 560 tys. zł i przeprowadzeniu remontu mieszkanie wystawiono za 847 tys. zł, a następnie obniżono cenę do 827 tys. zł. Przed finalizacją zakładano zysk w przedziale 110–120 tys. zł, zależny od wyniku negocjacji z kupującym.
Przejdź do rozdziału w filmie: 08:07
Pytania do rozdziału
Za ile kupiono mieszkanie?
Mieszkanie kupiono za 560 tys. zł, do czego należało doliczyć koszty transakcyjne i remont.
Transkrypcja tego rozdziału
Mieszkanie udało się kupić taniej, ponieważ rynek był wolniejszy, sprzedaż długo trwała, a właścicielka kilkukrotnie obniżała cenę. Oferta została złożona przez pośrednika i zaakceptowana bez dodatkowych sztuczek. Lokal kupiono za 560 000 zł w ramach wspólnego projektu z funduszem finansującym inwestycję. Do ceny zakupu należało doliczyć koszty transakcyjne i remont.
Mieszkanie wystawiono za 847 000 zł, a następnie cenę obniżono do 827 000 zł. W czasie pierwszego nagrania trwały negocjacje z potencjalnym kupującym. Przy rozważanej cenie sprzedaży prognozowany zysk wynosił od 110 000 do 120 000 zł, zależnie od wyniku negocjacji.
Daniel ocenia projekt jako modelowy flip: mieszkanie miało dobry układ i potencjał, który został dodatkowo wykorzystany. Obaj czekali na sprzedaż i zwrot kapitału do kolejnych inwestycji. Ponad miesiąc później mieszkanie było już sprzedane. Adam i Daniel spotkali się po podpisaniu aktu notarialnego, aby podsumować projekt.
Jak przebiegła sprzedaż mieszkania?
Po nieudanej próbie pierwszego kupującego kolejny klient kredytowy pojawił się po dwóch lub trzech tygodniach i sfinalizował zakup u notariusza.
Pierwsza zainteresowana osoba nie uzyskała odpowiedniej zdolności kredytowej. Inwestor testował różne poziomy ceny i stopniowo ją obniżał, nie rezygnując z założonego wyniku.
Po ponad miesiącu od pierwszego nagrania transakcja została podpisana u notariusza. Adam wskazał cierpliwość jako najważniejszą lekcję z projektu, ponieważ na wolniejszym rynku sprzedaż gotowego mieszkania może trwać dłużej.
Przejdź do rozdziału w filmie: 10:00
Pytania do rozdziału
Czego Adam nauczył się przy sprzedaży mieszkania?
Najważniejsza była cierpliwość: pierwszy kupujący nie uzyskał finansowania, a na kolejnego klienta kredytowego trzeba było poczekać kilka tygodni.
Transkrypcja tego rozdziału
Pierwszy zainteresowany klient nie uzyskał zdolności kredytowej. Po kolejnych dwóch lub trzech tygodniach pojawił się następny kupujący finansujący zakup kredytem. Transakcję sfinalizowano u notariusza, a po podpisaniu umowy pozostawało uruchomienie środków z kredytu.
Najważniejszą lekcją była cierpliwość. Na wolniejszym rynku trzeba czasem dłużej czekać, testować różne poziomy ceny i stopniowo ją korygować. Adam uważa, że flipy nadal mają sens, ponieważ zmiany życiowe stale tworzą podaż mieszkań, a wielu kupujących chce gotowego lokalu bez przechodzenia przez długi remont i problemy z ekipami.
Adam realizuje kolejne dwa flipy w Warszawie i rozwija dodatkowy projekt związany z nieruchomościami, ale nie z flipami — kwatery. Według Adama o sukcesie we flipach decydują determinacja, upór i wytrwałość w poszukiwaniu okazji. Nie warto brać pierwszego mieszkania tylko dlatego, że wynik pozornie spina się w kalkulacji.
Co według Adama decyduje o sukcesie we flipach?
Najważniejsze są determinacja, wytrwałość, cierpliwe szukanie okazji i gotowość do odrzucenia pierwszej transakcji, która tylko pozornie wygląda dobrze.
Adam realizuje kolejne dwa flipy w Warszawie i rozwija dodatkowy projekt związany z kwaterami. Podkreśla, że dywersyfikacja źródeł dochodu jest dla niego naturalnym kierunkiem rozwoju.
Wspólny flip z kapitałem i wsparciem partnera przebiegł bez większych komplikacji. Po podliczeniu projektu zysk wyniósł 110 tys. zł, a koszty były około 5 tys. zł niższe od zakładanych. Z wypowiedzi wynika, że udział Adama w wyniku przekroczył 50 tys. zł.
Przejdź do rozdziału w filmie: 12:49
Transkrypcja tego rozdziału
Był to pierwszy wspólny zakup Adama z partnerem finansującym. Współpraca przebiegła gładko, poza dłuższym oczekiwaniem na kupującego i okresowymi rozmowami kontrolnymi o postępie projektu. Po odjęciu wszystkich kosztów projekt przyniósł 110 000 zł zysku. Końcowe wydatki były około 5 000 zł niższe od zakładanych, więc wynik odpowiadał kalkulacji lub był nieznacznie lepszy.
Daniel podsumowuje, że 110 000 zł było modelowym wynikiem dla tego projektu. Współpraca łączyła kapitał i wsparcie partnera z pracą Adama, którego udział w zysku wyniósł ponad 50 000 zł. Adam dziękuje za wspólną realizację projektu.
Kto występuje w materiale
-
Daniel Siwiec Prowadzący Prowadzący materiały poświęcone nieruchomościom, inwestowaniu i przedsiębiorczości.
- Adam Gość, flipper Flipper realizujący inwestycje mieszkaniowe w Warszawie. W materiale omawia zakup, zmianę układu, remont, sprzedaż i rozliczenie wspólnie finansowanego projektu.