Czy naprawdę warto inwestować w nieruchomości w 2026?

Czy nieruchomości pozostają dobrym kierunkiem w 2026 roku? Daniel Siwiec nie przedstawia prognozy cen ani obietnicy zysku. Zamiast tego pokazuje kryteria wyboru branży: jej skalę, perspektywę, możliwość rozwoju kompetencji, jakość kalkulacji, margines bezpieczeństwa oraz zdolność do prowadzenia projektów bez przeciążania siebie i zespołu.

Daniel Siwiec Daniel Siwiec Nowoczesny Inwestor 20 lutego 2026 18:07

Materiał ma formę osobistego Q&A. Poniższe wnioski opisują doświadczenia i sposób działania Daniela Siwca, a nie uniwersalną prognozę rynku nieruchomości na 2026 rok.

W formule Q&A Daniel Siwiec opowiada, dlaczego w wieku 22 lat wybrał nieruchomości jako dużą i perspektywiczną branżę. Mówi o inspiracji książkami, znaczeniu rozwoju oraz o cenie, jaką trzeba zapłacić za zmianę: czasie, zaangażowaniu i rezygnacji z części wygód.

Dalsza część dotyczy stresu przy dużych decyzjach finansowych, odrzucania transakcji bez marginesu bezpieczeństwa, oswajania lęku, korzystania z coachingu, higieny psychicznej, organizacji pracy i rodziny. Na końcu autor wyjaśnia, że obecnie stawia na optymalizację istniejących aktywów i mniejszą liczbę lepiej prowadzonych projektów.

Najważniejsze wnioski z materiału

  • Branżę wybieraj na lata Daniel szukał dużego, dochodowego i perspektywicznego rynku, na którym rozwijane kompetencje mogą przynosić rezultaty przez wiele lat.
  • Zmiana ma swoją cenę Potencjał nie wystarcza bez zaangażowania, nauki i świadomego przeznaczania czasu na działania przynoszące przyszłe efekty.
  • Kalkulacja zmniejsza stres Duża decyzja finansowa jest łatwiejsza, gdy projekt ma policzone scenariusze, wystarczający zysk i przestrzeń na błędy oraz niewiadome.
  • Nie każdy dobry pomysł jest dobrym dealem Atrakcyjny budynek został odrzucony, gdy szczegółowa analiza pokazała zbyt mały margines bezpieczeństwa.
  • Potrzebna jest perspektywa krytyczna Przy analizie inwestycji jedna osoba może bronić pomysłu, a druga celowo szukać słabych punktów i scenariuszy ryzyka.
  • Efektywność nie oznacza najdłuższej pracy Daniel koncentruje pracę w intensywnych blokach, a po niej świadomie przeznacza czas na rodzinę, odpoczynek i regenerację.
  • Mniej projektów może dać więcej Nadmiar inwestycji wydłuża realizację, zamraża kapitał i zwiększa stres, dlatego obecnym priorytetem jest optymalizacja zamiast niekontrolowanej skali.

Czy nieruchomości są dobrym wyborem w 2026 roku?

Według Daniela nieruchomości są dużą i perspektywiczną branżą, ale dobry wybór zależy od kompetencji, strategii, kalkulacji i gotowości do długoterminowego rozwoju.

Daniel wybrał nieruchomości, ponieważ szukał branży dużej, dochodowej i dającej możliwość rozwoju przez wiele lat. Zwraca uwagę, że w nieruchomościach ludzie zarówno budują majątek, jak i lokują kapitał zarobiony w innych biznesach.

Film nie zawiera szczegółowej prognozy cen, stóp procentowych ani popytu w 2026 roku. Odpowiedź dotyczy przede wszystkim trwałości branży i osobistego dopasowania do jej wymagań, a nie gwarancji wyniku z konkretnej inwestycji.

Przejdź do rozdziału w filmie: 00:19

Pytania do rozdziału

Czy nieruchomości są dobrą branżą w 2026 roku?

Daniel uważa je za dużą i perspektywiczną branżę, ale materiał nie daje prognozy rynku ani gwarancji zysku. Wynik zależy od wiedzy, strategii i jakości konkretnej transakcji.

00:19

Dlaczego Daniel wybrał właśnie nieruchomości?

Szukał branży dużej, dochodowej i przyszłościowej, w której rozwijane od młodego wieku kompetencje mogą przynosić rezultaty przez wiele lat.

00:22

Transkrypcja tego rozdziału
00:00

Pozbieraliśmy dla was mnóstwo pytań, które przychodzą do mnie na Instagramie, są pod filmami, pod różnymi relacjami, przychodzą na maila czy różnych miejscach, czy konferencjach, które prowadzę i postanowiłem na nie odpowiedzieć dla was, żeby zebrać to wszystko w jedno miejsce. Także miłego oglądania. Dlaczego spośród tylu branż wybrałeś Właśnie nieruchomości? Ja jak wybierałem branżę, wiedziałem jedno, że muszę wybrać coś, co będzie dobrą decyzją na lata. Że wybiorę branżę, która jest dochodowa, intratna i kaloryczna. No bo nie chcę zostać w branży, która nie daje zarobić takim, nie wiem, handlując papierem toaletowym, tam są małe kwoty, małe marże. No chyba, że jesteś producentem może. Więc szukałem niszy, szukałem też branży, która jest duża, dochodowa i ktoś mi kiedyś powiedział, że nieruchomości to jest branża ludzi bogatych, że albo na niej zarobili swoje duże pieniądze, albo właśnie w niej inwestują swoje duże pieniądze zarobione w innej branży, być może w jakieś innym biznesie. I pomyślałem sobie, skoro jeszcze dzisiaj nic nie umiem, jeszcze za bardzo nic nie potrafię, mam 22 lata, to zacznę się rozwijać w branży, która ma perspektywę i jest przyszłościowa właśnie w tej branży. Czy jest taki moment, czy może, nie wiem, przeczytałeś to w jakiejś książce,

01:13

Może jakaś bliska osoba ci to wskazała? To chyba się wzięło z książek. Ja w tamtym okresie słuchałem bardzo dużo audiobooków i nie wiem czy to nie był któraś z książek Roberta Kiyosakiego, gdzie on bardzo dużo mówi o nieruchomościach i propaguje te nieruchomości, ale jak się tam zagłębi w szczegóły, to tam nie ma zbyt wielu strategii, szczegółów i gotowych planów, tylko jest powiedziane bardzo ogólnie, ale to wystarczyło, żeby już mnie zachęcić do tej branży i żebym dalej szukał, rozwijał czasem głową mur i znalazł sposób na to, żeby w tych nieruchomościach zaistnieć mieć i zadziałać. A kim dzisiaj byłby Daniel Siwiec, gdyby

Jak wybrać branżę i zbudować kompetencje od zera?

Warto wejść w obszar z perspektywą, a następnie konsekwentnie rozwijać wiedzę i wykonywać trudną pracę, zanim pojawią się długoterminowe korzyści.

Daniel mówi, że bez nieruchomości prawdopodobnie nadal szukałby własnego miejsca w biznesie i testował mniej dochodowe branże. Wejście w wymagający rynek było trudne, ponieważ na początku nie miał wiedzy ani doświadczenia.

Jego wniosek brzmi: dobrze wykonana praca w trudnej branży może zostać wynagrodzona w przyszłości, natomiast wybór łatwej ścieżki bez rozwoju nie musi prowadzić do oczekiwanych rezultatów.

Przejdź do rozdziału w filmie: 01:52

Transkrypcja tego rozdziału
01:52

Nie nieruchomości? Gdyby nie nieruchomości, to wydaje mi się, że dalej bym szukał jakiegoś swojego miejsca w biznesie. Być może bym się odbijał od takich mało dochodowych branż i bym stracił kupę czasu na to, żeby się dowiedzieć, że ta branża nie stworzy ze mnie milionera. I myślę, że nie kisiłbym na etacie całego życia, bo zawsze miałem taką pasję i ciągotę do biznesu. Natomiast prawdopodobnie bym się gdzieś tam sparzył, gdzieś tam bym wylądował, gdzie zasiedziałbym się być może, być może byłoby mi wygodnie. A dzięki temu, że od razu wszedłem tam, gdzie jest ciężko wejść, ale z mojej perspektywy ówczesnej było ciężko, ponieważ nie wiedziałem nic. Ale tam od perspektywy to dzisiaj spijam z tego śmietanę, zbieram z tego owoce. Jest takie przysłowie, które to bardzo dobrze opisuje, że jeżeli chcesz, jeżeli będziesz robić rzeczy łatwe, to w życiu będzie ci trudno, jeżeli robisz rzeczy trudne, to w życiu będzie ci łatwo. Czy inaczej mówiąc, jeżeli robisz dobrą robotę w trudnej branży albo takiej wymagającej branży, to ten biznes cię później wynagrodzi. Ale jeżeli robisz y po łebkach, byle by zrobić na przykład nie wiem, robisz prostą robotę, nie wiem, zatrudniasz się jako sprzątaczka, która ta praca nie jest zbyt wymagająca, robisz swoje i wychodzisz, no to umówmy się, życie nie nagrodzi cię.

Jaka jest cena zmiany i rozwoju?

Zmiana wymaga czasu, zaangażowania i rezygnacji z części krótkoterminowych wygód na rzecz edukacji oraz działań dających przyszłe rezultaty.

Zdaniem Daniela każdy może się zmienić, ale nie każdy chce ponieść koszt tej zmiany. Może nim być ograniczenie rozrywki, konsekwentna nauka, udział w warsztatach albo regularna praca nad kompetencjami.

Czas jest przedstawiony jako najważniejszy nieodnawialny zasób. Pieniądze można odrobić, natomiast źle wykorzystanych godzin nie da się odzyskać. Dlatego ludzi osiągających wyniki ma wyróżniać świadome rozdzielanie czasu na pracę, rozwój i przyjemność.

Przejdź do rozdziału w filmie: 03:15

Transkrypcja tego rozdziału
03:15

Czy uważasz, że każdy człowiek ma dzisiaj potencjał do zmiany? A może po prostu nie każdy chce za to zapłacić dzisiaj cenę? Ja uważam, że każdy człowiek ma potencjał do zmiany, ale nie każdy jest w stanie za tę zmianę zapłacić, czyli inaczej zaangażować się, poświęcić coś, być może poświęcić ulubione wieczory, wieczory z Netflixem, być może poświęcić jakąś kawę w kawiarni albo jakieś swoje rytuały. Bo prawda jest taka, że ludzie, którzy osiągają sukcesy, ludzie, którzy mają pieniądze i mają rezultaty, to są ludzie, którzy liczą swój czas i wiedzą, że to jest czas, to jest ich największy zasób i ten tymczasem dobrze gospodarują, czyli nie tracą tego czasu na rzeczy, które są nieefektywne, a inwestują ten czas w rzeczy, które przyniosą zysk w przyszłości. Czyli na przykład inwestują go we własny rozwój, w czytanie książek, w warsztaty, w szkolenia, w coś, co wzniesie ich na wyższy poziom. To jest po pierwsze. Po drugie, no nie przepalają tego czasu. No ten czas jest po prostu dla nich największym aktywem i wiedzą, że pieniądze się odrobi, ale czasu się już nie odzyska. A często biedni ludzie myślą sobie w ten sposób, że czas jest

04:20

Czymś, co wydatkują. Być może użyczają go komuś innemu. Być może zadzwoni ktoś i i powie: "słuchaj, chodź ze mną pogadamy, wyjdź na piwo, spędźmy jakoś ten czas". A inaczej mówiąc, no spożytkujmy go na coś, co nie przyniesie rezultatów. A ludzie, którzy są poukładani, którzy mają rezultaty w życiu i w biznesie, to są osoby, które wiedzą, że jest czas na przyjemność i jest czas na pracę, jest czas na rozwój. I bardzo często y te proporcje są całkowicie odwrotne u ludzi, którzy nie osiągają żadnych rezultatów. Co dzisiaj powiedziałbyś sobie sprzed 15 Lat? Jakbym miał powiedzieć do Daniela z przeszłości, do takiego sprzed 15 czy 20 lat. Jakąś taką dają wiadomość, to powiedziałby mi, powiedziałbym sobie, że Daniel rozwijaj się, bo to właśnie rozwój jest tym elementem, który spowoduje, że kiedyś osiągniesz sukces, że nie poddawaj się w tym rozwoju, bo to jest coś, co spowoduje, że kiedyś będziesz wielki, kiedyś będziesz miał wszystko, czego chcesz pod warunkiem, że będziesz inwestował swój czas i swoje pieniądze właśnie w edukację, w rozwój, w bycie lepszym. Jak radzisz sobie ze stresem przy dużych decyzjach

Jak ograniczyć stres przy dużych decyzjach finansowych?

Trzeba szczegółowo policzyć projekt, zachować margines bezpieczeństwa i zrezygnować z transakcji, gdy wynik zależy od zbyt wielu optymistycznych założeń.

Daniel przyznaje, że odczuwa stres, ale ogranicza go przez konstrukcję procesu decyzyjnego. Nie chce kupować dlatego, że musi; wybiera projekty, których kalkulacja pozostawia miejsce na pomyłki i nieprzewidziane koszty.

Przed nagraniem analizował ze wspólnikiem budynek, który początkowo wyglądał bardzo atrakcyjnie. Szczegółowy arkusz pokazał jednak zbyt mały zysk i brak bufora, dlatego partnerzy postanowili odstąpić od zakupu.

Przejdź do rozdziału w filmie: 05:37

Pytania do rozdziału

Jak radzi sobie ze stresem przy dużej inwestycji?

Szczegółowo liczy projekt, wymaga marginesu bezpieczeństwa i rezygnuje z zakupu, gdy zysk jest zbyt mały albo wynik zależy od braku błędów.

05:37

Transkrypcja tego rozdziału
05:37

Finansowych? Czy ja mam stres przy decyzjach finansowych? Oczywiście, że tak. Każda osoba je ma. No nie jestem psychopatą, że nie mam stresu. Natomiast wydaje mi się, że to nie jest dlatego, jak ja powinien sobie z tym radzić, tylko to jest to i jak ja mam to przeliczone i poukładane. Że ja mam tak skonstruowany biznes, że jeżeli ja wchodzę w deal, to jestem pewny, że on wyjdzie, to tego stresu nie ma. Jeżeli ja bym wchodził w deal i byłoby fifty fifty, albo wyjdzie i zarobimy super, albo stracę i stracę pieniądze, to powiedziałbym sobie: "No to jest ryzyko i to jest stres." I nawet dzisiaj analizowałem przed tym nagraniem z moim

06:16

Wspólnikiem zakup pewnego budynku, który tak naprawdę wydawało się, że nam to wyjdzie i zarobimy na nim bardzo dużo, ale jak zaczęliśmy robić szczegółowe analizy i kalkulacje to wyszło, że nie opłaca się nam go kupować, ponieważ zysk będzie zbyt mały i nie ma odpowiedniego marginesu na pewnego rodzaju błędy czy pewnego rodzaju niewiadome. Dlatego po prostu odpuszczamy ten deal, mimo tego, że na pierwszy rzut oka wydawał się cudowny i idealny, ale dopiero Excel powiedział, że tam nie ma przestrzeni na jakiekolwiek błędy, więc jak ja bym musiał wejść w tego deal i musiał go kupić z jakiegoś powodu, to czułbym ogromny stres i ryzyko. Ale w związku z tym, że kupuję, bo chcę, a nie, bo muszę i kupuję wtedy, kiedy ta kalkulacja jest zrobiona dobrze. Wtedy tak naprawdę nie mam lęku i nie boję się, bo wtedy jeżeli ja kupuję, to umówmy się, z chwilą kiedy moja oferta zostanie zaakceptowana, podpisze umowę przedwstępną albo umowę zakupu danego deal, to ja już wiem, że ja już wygrałem. Ja już wiem, że zarobiłem pieniądze i stąd też nie mam stresu, jeżeli ja kupuję jakąś dużą nieruchomość, albo biorę jakieś finansowanie, albo zobowiązuje się do spłaty dużych kwot. Kanał napędza Investoro. Pl. Działaj szybciej niż konkurencja i dokładnie wyceń każdą nieruchomość. Daniel, powiedz jak

Jak radzić sobie ze strachem i korzystać ze wsparcia?

Pomagają przygotowanie, wyobrażenie sobie sytuacji już po jej zakończeniu, krytyczna ocena realnego ryzyka oraz rozmowa z osobą, która zadaje właściwe pytania.

Daniel opisuje ćwiczenie stosowane przed wystąpieniem publicznym: wyobrażenie sobie, że stresujące wydarzenie już się zakończyło i można spojrzeć na nie z perspektywy udanego finału. Ma to zmniejszać napięcie przed działaniem.

W swojej drodze korzystał również z coachów. Ich rolą nie było przekazywanie gotowych odpowiedzi, lecz tworzenie struktury do zatrzymania się, zadania pytań i zauważenia możliwości pomijanych w codziennym pędzie.

Przejdź do rozdziału w filmie: 07:30

Pytania do rozdziału

Jak można zmniejszyć strach przed ważną decyzją?

Pomaga przygotowanie, realistyczna ocena ryzyka oraz wyobrażenie sobie sytuacji już po jej zakończeniu i spojrzenie na nią z późniejszej perspektywy.

07:30

Czy korzystał z coachingu lub wsparcia mentalnego?

Tak. Korzystał z coachów, którzy przez pytania pomagali mu zauważyć odpowiedzi i możliwości pomijane podczas codziennej pracy.

10:00

Transkrypcja tego rozdziału
07:30

Poradzić sobie ze strachem, zwłaszcza na początku? To jest bardzo dobre pytanie. M i szczerze mówiąc, jak się coś, coś bardzo chce, to się szuka cały czas rozwiązań, prawda, na wszelkiego rodzaju wątpliwości. Natomiast ja akurat z tym problemu wielkiego nie miałem, ale no jest taka technika, która powoduje, że ludzie się oswajają z tym stresem. I na przykład kiedyś miałem takie wystąpienie publiczne, gdzie ktoś mnie przygotowywał do tego wystąpienia. I moim problemem Nie był stres, ponieważ już od wielu lat występuję publicznie na dużych scenach, a to było duże wystąpienie. Ten człowiek jakby mój trener chciał, żebym zrobił z nim takie ćwiczenie, które miało mnie odstresować i faktycznie ono dawało uspokojenie, gdzie ty sobie musisz wyobrazić, że już to wszystko co masz do zrobienia w danym momencie, co cię stresuje jest już za tobą i jesteś już krok za tym i automatycznie jeżeli jesteś krok za tym i sobie to wyobrażasz i patrzysz wstecz na to co się wydarzyło, to co się przeszło i się udało, to może być kojące dla twojej duszy, można powiedzieć, dla twojego stresu. Ludzie się często boją rzeczy, które się nigdy nie ziszczą i większość rzeczy kt, których się boimy, takie nasze lęki i strachy, one się po prostu nie mają prawa statystycznie zadziać. Tak samo jak wiele osób się boi latać samolotem, a latanie samolotem albo śmierć w wypadku samolotowym jest dużo mniej prawdopodobna niż to, że wygrasz na loterii i staniesz się milionerem. Dlatego paradoksalnie ludzie się boją tego, a dziennie ginie kilkaset tysięcy osób w wypadkach samochodowych i mimo tego każdy bez obawy wsiada do samochodu, odpala swój samochód albo siada z kimś i jedzie. Trzeba sobie dużo przeramować w głowie i w pewnym sensie wmówić sobie, że to ryzyko jest tylko w mojej głowie. I oczywiście nie być głupim i nie być naiwnym, że wszystko co

09:22

Sobie zaplanujemy wyjdzie. Ale ja czasami mam takie dwa oblicza. Jest Daniel optymistyczny i Daniel Krytyczny. I często, jeżeli mam wspólników różne narady, komitety, to ja staram się przyjąć zawsze tą opcję krytyczną, ale czasami jestem też tym optymistą, że jeżeli ja przyprowadzam jakiegoś deal do do naszej spółki, to ja staram się, jestem tym optymistą i staram się namówić drugiego wspólnika i staram się, żeby to on był krytyczny. A jeżeli mój wspólnik przeprowadza jakiegoś deal, to ja jestem tym oto osobą krytyczną, która która krytycznie spojrzy, bo zawsze na każdą transakcję trzeba spojrzeć z dwóch perspektyw. Może zdradzisz, czy współpracowałeś

10:00

Kiedyś z trenerem mentalnym, czy posiłkowałeś się czyjąś wiedzą, czyimś wsparciem, żeby iść do przodu? Na swojej drodze miałem różnych coachów i miałem różne sesje z coachami, którzy pokazywali mi różne inne opcje, których ja nie widziałem, ale tak naprawdę robili to poprzez zadawanie pytań, bo te odpowiedzi były we mnie. Tylko potrzebowałem mieć takie jakby struktury do tego, żeby się nad tym pochylić i zastanowić, bo jeżeli my żyjemy, to żyjemy w pędzie. Często nie mamy czasu się nad tym zastanowić. Ja. Ja tak uwielbiam szkolenia, bo czasami jest tak, jeżeli prowadzący szkolenie mówi o jakimś zagadnieniu, które być może jest dla mnie ważne, ale na co dzień nie mam czasu się na nim zatrzymać i w jakiś sposób pochylić, to w tym momencie ja sobie pewne rzeczy mogę przemyśleć i do nich wrócić. Jeżeli ja żyję w pędzie, to ja mam listę zadań, spotkań do zrobienia i ja się na tym skupiam. Jeżeli bym myślał o niebieskich migdałach, to bym nic nie zrobił. Dlatego fajnie czasem się zrobić krok do tyłu, zatrzymać, żeby móc zrobić

10:59

Później duży do przodu. Ja niejednokrotnie korzystałem z różnych coachów, no teraz akurat nie korzystam, ale też moim pracownikom jakby to polecałem i nawet jakby umawiałem, żeby zwiększyć efektywność pracy, także uważam, że to jest fajna droga rozwoju. Jakie masz sposoby na to, żeby zadbać o Swoją głowę, kiedy wszystko ci się nawarstwia? Ja mam takie rytuały. Praktycznie codziennie, jak już dzieci pójdą spać, to odpalam saunę i w tej saunie sobie sobie siedzę. Kiedyś medytowałem, chciałem do tego wrócić, bo to bardzo mocno uzdrawiało, jakby czyściło mój umysł z różnych niepotrzebnych myśli. Y, ale ta sauna jest też takim jakby czymś, że się tak jakby budzę na nowo i y później mam dużo fajniejszy wieczór i budzę się dużo taki lżejszy z toksyn i to w pewnym sensie uwalnia jakiś tam też i stres i y i jakieś toksyny z mojego organizmu. Także to mi pozwala też jakby taką higienę y umysłu utrzymać. A miałeś kiedyś momenty, kiedy chciałeś

Jak łączyć biznes, rodzinę i higienę psychiczną?

Daniel pracuje intensywnie w ograniczonym czasie, po pracy przechodzi do rodziny i odpoczynku, a regenerację wspiera własnymi wieczornymi rytuałami.

Po nawarstwieniu zadań korzysta z wieczornego rytuału sauny, który pomaga mu uspokoić głowę. Wcześniej medytował i rozważa powrót do tej praktyki, ponieważ kojarzy ją z oczyszczaniem umysłu z nadmiaru myśli.

Nie planuje całkowicie rezygnować z pracy, ponieważ inwestowanie i uczenie innych są ważną częścią jego poczucia sensu. W organizacji dnia stawia na około osiem intensywnych godzin, a później na rodzinę, wyjazdy i odpoczynek.

Podkreśla, że długość dnia pracy nie przesądza o wyniku. Dobra organizacja pozwala niektórym osobom wykonać w osiem godzin więcej niż innym w dwanaście.

Przejdź do rozdziału w filmie: 11:18

Pytania do rozdziału

Jak łączy prowadzenie firm z rodziną?

Pracuje intensywnie w ograniczonym czasie, unika rutynowej pracy po dwanaście godzin i świadomie przeznacza czas po pracy oraz wyjazdy na rodzinę i odpoczynek.

13:08

Transkrypcja tego rozdziału
12:02

Już odpuścić, kiedy mentalnie miałeś po prostu dosyć? Czasem mam takie myśli, że już bym chciał odpuścić, że że już mi się nie chce, ale z drugiej strony za bardzo mi się chce, żeby mi się nie chciało. Także czasami jest tak, że jest jakiś mały mały problem, który trzeba przeskoczyć, pokonać, ale on nigdy nie jest tak duży, żebym ja powiedział: "Okej, pierdzielę to i już nic nie robię". Bo zdaję sobie sprawę, że wiele osób, które przychodzi na taką wcześniejszą emeryturę, to są osoby, które na końcu są później szczęśliwe, bo im się zabiera coś, co tak naprawdę ich napędza do działania, do życia. I mi jakby mi zabrać moją pracę to, że jestem inwestorem, to też, że innych uczę i wspieram, to można powiedzieć, że poczułbym taką pustkę, bo życie, które polega na konsumowaniu pieniędzy, które się już zarobiło my wydaje mi się, że długoterminowo jest nudne. Ja po dwóch tygodniach bycia na wakacjach czuję już pewnego rodzaju tęsknotę za tym, co działa i tym, co to co robię w życiu. Więc jakby mimo tego, że takie myśli być może miałem, to one są bardzo krótkoterminowe. Jak obecnie godzisz rodzinę, dzieci i

13:08

Prowadzenie tak wielu firm i różnych biznesów? No myślę, że ja mam taki na to sposób, że pracuję bardzo ciężko, bardzo intensywnie, a później bardzo ciężko i intensywnie odpoczywam. Czyli można powiedzieć, że jak jestem w pracy, to jestem w pracy i staram się zrobić jak najwięcej. I wiem i zdaje sobie sprawę, że praca po 12 godzin nie jest efektywna. Dlatego jak już pracuję to pracuje osiem. Czasem dostaje dłużej do 10, ale to załóżmy jak wymaga tego sytuacja, jest jakaś dojazd, logistyka na różnego rodzaju spotkania. Natomiast ja staram się pracować w tych ośmiu godzinach najbardziej efektywnie jak tylko i wyłącznie mogę. Oczywiście, że jak każdy przedsiębiorca robię czasami coś po godzinach, natomiast bardzo dużo wyjeżdżam, bardzo dużo czasu spędzam z rodziną właśnie na tych wyjazdach. I po pracy również mam ten czas dla rodziny. Może nie jestem jakimś idealnym przykładem. Cały czas czuję, że szukam tego balansu, żeby go mieć jak najmniej, ale no żeby ten tak jakby, żeby mieć taką luźność i żeby się nudzić, to musiałbym pewnie część swoich obowiązków z nich zrezygnować. Tak więc y ja się

14:14

Nauczyłem w życiu takiej jednej bardzo ważnej rzeczy, że nie do końca liczy się to ile masz y czasu na zadanie, tylko jak jesteś zorganizowany. Widziałem to po swoich pracownikach, którzy czasami jedna osoba robiła to, co inna przez 8 godzin to co druga w 12 czy 13 nie była w stanie zrobić. Po prostu była lepiej zorganizowana, była lepiej zmobilizowana, lepiej zmotywowało. Tak. I czasami jest tak, że kiedyś miałem takiego pracownika, który miał po prostu święte przykazanie od własnej żony, żeby o 17:00 wyszedł z pracy, bo inaczej ona zrobi z nim porządek. I on wiedział, że musi zrobić wszystko w tej pracy i zakończyć cały ten, można powiedzieć, biznes, cały ten swoje zadania, bo jeżeli ona nie zobaczy w domu 17:15, to będzie miał kłopoty. To jest było coś, co się najbardziej w życiu bał. Nie mnie, nie zadań. Więc wszystkie zadania musiały być zrealizowane do tej 17:00 i były. A osoby, inne osoby na podobnych stanowiskach, które pracowały, y, czasami jest tak, że miały też nienormalny czas pracy, natomiast y robiły coś po godzinach i one nie były w stanie w 10, 12 godzin skończyć tego, co dana osoba w ciągu ośmiu.

Dlaczego obecnie stawia na mniej projektów?

Priorytetem jest poprawa rentowności i uporządkowanie istniejących aktywów, zamiast maksymalnego zwiększania skali i zamrażania kapitału w zbyt wielu inwestycjach.

Daniel chce dopracowywać, restrukturyzować i zwiększać efektywność tego, co już zbudował. Jako przykład podaje zamianę niewykorzystanej powierzchni istniejącego budynku na powierzchnię użytkową, co podnosi rentowność bez tworzenia całkiem nowego obiektu.

Zbyt wiele równoległych projektów prowadzi do opóźnień, zamrożenia kapitału i dodatkowego stresu. Nawet trzy zakończone inwestycje mogą dać wynik podobny do jednej, jeżeli realizacja trwa wielokrotnie dłużej i rośnie koszt finansowania.

Obecna zasada brzmi: brać na siebie mniej, ale dowozić projekty szybciej i lepiej.

Przejdź do rozdziału w filmie: 15:28

Pytania do rozdziału

Dlaczego ogranicza liczbę nowych projektów?

Zbyt wiele inwestycji wydłuża terminy, zamraża kapitał i zwiększa stres. Obecnie woli poprawiać rentowność istniejących aktywów i realizować mniej projektów.

15:28

Transkrypcja tego rozdziału
15:28

Co dla ciebie jest dzisiaj najważniejsze w życiu? Cały czas staram się poukładać lepiej jeszcze dopieścić to, co już w życiu zbudowałem. Czyli nie nastawiam się na tym, żeby tak grubo, grubo powiększać to, co już mam, tylko raczej żeby krystalizować, klaryfikować, układać, restrukturyzować. Na przykład przykładem jest to na przykład mam budynek, w którym tu teraz jesteśmy, nagrywamy i staram się z tego budynku nie tworzyć drugiego nowego, jeszcze większego, to też, ale jakby nie moim celem jest zwiększanie skali razy D, razy tro wyciśnięcie, wypolerowanie tego budynku jeszcze, żeby był może nie ładniejszy, ale bardziej efektywny. Na przykład przerabiam część powierzchni, które były nieużytkowe na użytkowe, że dzięki temu rentowność tego budynku jest większa. Więc ja robię takie rzeczy, które są y zwiększają bardzo wartość, są

16:19

Nieinwazyjne, są nieryzykowne y oprócz tego, że buduję budynki, robię nowe projekty, ale już to życiu mnie nauczyło, że nie warto robić więcej niż się jest w stanie udźwignąć, bo jak bierzemy za dużo projektów na swoje barki, to wtedy to jest jakbyśmy nalali sobie za dużo zupy albo nałożyli za dużo jedzenia z talerza. Jak niekiedy widzi się ludzi na all inclusive, to po prostu spada z tego talerza. Po pierwsze nie są w stanie tego zjeść, a po drugie bardzo często z tego talerza mi spada, a każdy spadek z talerza jest stratą. Więc analogicznie, jeżeli mamy za dużo projektów na swojej głowie, to nie dowozimy tych projektów. One nie realizują się w terminie. Co z tego, że wszystkie zrobisz, ale one de facto będą robione trzy razy dłużej i de facto mimo tego, że zrobisz trzy projekty, zarobisz jak na jednym, bo czas i koszt kapitału, który jest zamrożony w tym projekcie zje te zyski. Więc i ile stresu to jest, że coś się nie zgrywa. Dlatego ja uznałem, że robię po prostu mniej, je mniejszą łyżką, staram się sięgać mniejszą łyżką, a nie kochlą. Okej, na dzisiaj już wystarczy i

17:24

Natomiast tych pytań jeszcze trochę zostało. Ja sobie tu jeszcze poodpowiadam i reszta będzie w kolejnym odcinku. Do zobaczenia. Chcesz zarabiać Na nieruchomościach, ale nie wiesz od czego zacząć? Może też nie masz kapitału na start, spokojnie, są cztery sprawdzone metody. Pierwszy to odroczenie terminu płatności przez właściciela. I właśnie w ten sposób, kiedy miałem 23 lata, kupiłem swoje pierwsze mieszkanie. Dwa to kupienie na kredyt, trzy to jest pozyskanie kapitału od inwestora. I robią tak moi absolwenci na mojej grupie i cztery. Ja mogę w ciebie zainwestować z moim funduszem siwiec Kapital i wtedy zarobimy oboje. Więc jeżeli chcesz zacząć zarabiać na nieruchomościach, to pierwszym krokiem nie jest kapitał, a zapisanie się na bezpłatną konferencję Flipy od zera. Kliknij w link poniżej i odbierz swój bezpłatny bilet.

Kto występuje w materiale

  • Daniel Siwiec Daniel Siwiec Prowadzący Prowadzący materiały poświęcone nieruchomościom, inwestowaniu i przedsiębiorczości.

Nie przegap kolejnych materiałów

Zapisz się do newslettera i otrzymuj informacje o nowych rozmowach, analizach i materiałach Daniela Siwca.

Subskrybuj kanał YouTube