Nieruchomości Deweloperka Inwestowanie Finanse Budowanie majątku Negocjacje Materiał wideo

Jak znaleźć idealne mieszkanie w 2025 roku? 7 zasad

Idealne mieszkanie nie istnieje w oderwaniu od budżetu, lokalizacji i aktualnej podaży. Marek Wielgo pokazuje, jak czytać dane rynkowe, porównywać jawne ceny, odróżniać dobrą ofertę od pozornego rabatu i oceniać, czy czekanie na tańszy kredyt rzeczywiście zwiększa szanse na korzystniejszy zakup.

Daniel Siwiec Daniel Siwiec Nowoczesny Inwestor 18 września 2025 32:54

Dane, prognozy i oceny przedstawione w materiale odnoszą się do momentu nagrania we wrześniu 2025 roku. Przy decyzji zakupowej należy sprawdzić aktualne ceny, przepisy, warunki kredytowe i dokumenty konkretnej nieruchomości.

Rozmowa została nagrana w okresie, w którym deweloperzy mieli już obowiązek ujawniania cen mieszkań. Gość opisuje spokojny rynek z rekordową ofertą w największych miastach, wciąż drogimi kredytami i pierwszym sygnałem ograniczania nowej podaży. Jego zdaniem dobre, realistycznie wycenione mieszkania nadal znajdują kupujących, podczas gdy słabe produkty pozostają w sprzedaży dłużej.

Druga część materiału dotyczy wyboru konkretnego lokalu. Rozmówcy zachęcają do analizowania segmentu i mikro-lokalizacji zamiast samej średniej ceny dla miasta, sprawdzania historii zmian ceny, kondycji dewelopera, infrastruktury transportowej i przyszłej podaży. Omawiają również ryzyka condohoteli oraz zagranicznych mieszkań wakacyjnych, a na końcu wskazują rosnące znaczenie miejscowości otaczających największe metropolie.

Najważniejsze wnioski z materiału

  • Porównuj dokładny segment, nie tylko średnią miasta Średnia cena może rosnąć przez wejście drogich projektów, mimo że lokale w wybranym budżecie i dzielnicy nie zmieniły ceny.
  • Jawność cen wzmacnia pozycję kupującego Łatwiejsze porównanie deweloperów pozwala szybciej wykryć zawyżoną ofertę i przygotować konkretny argument negocjacyjny.
  • Dobra oferta może zniknąć mimo spokojnego rynku Rekordowa podaż nie oznacza, że każdy segment ma duży wybór. Trzeba obserwować tempo sprzedaży mieszkań w konkretnej lokalizacji.
  • Niska cena wymaga sprawdzenia dewelopera Duży rabat może być promocją, ale może też wynikać z problemów z płynnością; warto sprawdzić postęp budowy i wiarygodność przedsięwzięcia.
  • Koszty budowy wyznaczają dolną granicę cen Rosnące ceny gruntów, robocizny, infrastruktury i nowe obowiązki techniczne mogą ograniczać możliwość trwałych spadków cen nowych mieszkań.
  • Transport potrafi zmienić wartość lokalizacji Nowa droga, metro lub lepsze połączenie z centrum może szybko zwiększyć zainteresowanie dzielnicą i podnieść ceny nowych projektów.
  • Mieszkanie wakacyjne wymaga analizy operacyjnej Poza ceną trzeba ocenić sezonowość, zarządzanie, podatki, formalności i realne koszty obsługi, szczególnie przy zakupie za granicą.

W jakim momencie był rynek mieszkaniowy w 2025 roku?

Rynek był spokojniejszy niż podczas boomu: kredytów udzielano więcej niż rok wcześniej, ale ich koszt nadal ograniczał popyt, a deweloperzy zaczęli zmniejszać dopływ nowych ofert.

Marek Wielgo opisuje sytuację jako szklankę do połowy pełną albo pustą. Obniżki stóp poprawiły dostępność finansowania, lecz nie na tyle, aby wywołać gwałtowny powrót klientów. Część nabywców nadal czekała na kolejne obniżki.

W sierpniu po raz pierwszy w omawianym roku do sprzedaży wprowadzono mniej mieszkań, niż sprzedano. Nie oznaczało to masowego wycofywania lokali, lecz ograniczenie nowej podaży. Dobre mieszkania z realną ceną sprzedawały się, a słabe i przewartościowane pozostawały w ofercie.

Przejdź do rozdziału w filmie: 01:24

Transkrypcja tego rozdziału
00:01

I po raz pierwszy w tym roku Sierpień przyniósł sytuację taką, że tych mieszkań wprowadzanych do sprzedaży było mniej niż sprzedanych. Czy uważasz, że to jest dobry czas na to, żeby dzisiaj szukać mieszkania dla siebie? Zdecydowanie tak. O tym się jeszcze stosunkowo mało mówi, ale przecież na koszty budowy również będą miały wpływ nowe przepisy o budowie schronów. Tak jak ja obserwuję to wygrywają na tym rynku jednak ci, którzy oferują coś więcej niż sam pokój z łazienką. Co do Hiszpanii na przykład to ja też mam trochę mieszkań za granicą i na przykład ja bym ostrzegał wszystkich przed Hiszpanią, bo jest wielki bum na Hiszpanii. Business Rider Daniel Siwiec. Na miejscu pasażera jego gość. W interesującej rozmowie o nieruchomościach, biznesie i życiu. Cześć, witajcie w nowym odcinku Business Ridera. A moim dzisiejszym gościem jest Marek Wielgo. Piąteczka.

00:55

Marek jest ekspertem portalu RynekPierwotny. pl. i na co dzień ma dostęp do wielu danych, które są bardzo interesujące dla osób, które siedzą w rynku nieruchomości. Więc o te dane chceli się zapytać. Y i nagrywamy to dzisiaj jest 11 września, taki wyjątkowy wyjątkowy dzień, ponieważ wchodzi w życie stosowanie nowej ustawy, która nakazuje deweloperom właśnie publikowanie jawności cen nieruchomości. I o tym jeszcze będziemy dzisiaj mówić, ale powiedz mi w jakim momencie my dzisiaj jesteśmy na rynku nieruchomości? Tak, bo wiele się o tym mówi. Poczekaj, tylko najpierw doprecyzuję, bo ta ustawa tak naprawdę weszła w życie już dwa miesiące temu, ale od dzisiaj wszystkie mieszkania bez wyjątku, które są w ofercie firm deweloperskich muszą mieć ujawnioną cenę. Był po prostu okres przejściowy. Natomiast od dzisiaj już wszystkie i dostosowują się do tego również portale ogłoszeniowe takie jak rynekpierwotny. pl. U nas również mamy wszystkie ceny odkryte z wyjątkiem

01:51

Drobnym, bo czasami jako mieszkania są prezentowane tak naprawdę lokale inwestycyjne i condohotele. Ustawa o jawności cen nie obejmuje takich mieszkań, więc jakiś tam odsetek ogłoszeń będzie miało w dalszym ciągu ukrytą cenę. Ale wracając do twojego pytania, w jakim jesteśmy momencie? Kanał napędza Investoro. pl. Działaj szybciej niż konkurencja i dokładnie wyceń każdą nieruchomość. Można na to spojrzeć trochę na zasadzie tak filozoficznie szklanka jest do połowy pełna albo do połowy pusta. Na pewno sytuacja jest lepsza niż rok temu, co widać po wynikach sprzedaży kredytów mieszkaniowych. Jednak te trzy obniżki stóp procentowych na pewno miały jakiś wpływ na poprawę dostępności kredytów. Chociaż nie przeceniajmy, te te obniżki, one nie spowodowały radykalnej poprawy dostępności kredytów, ale widać to w statystykach na przykład Biura Informacji Kredytowej, że tych kredytów udzielanych jest więcej niż niż rok temu.

02:47

Druga sprawa, jak to się przełożyło na rynek mieszkaniowy. Ja przypuszczam, że dla wielu firm deweloperskich czerwiec był takim zimnym prysznicem, bo spodziewali się, że po majowej obniżce stóp procentowych ten popyt się ożywi. Tymczasem on się wcale nie ożywił, był był gorszy. W lipcu mieliśmy poprawę w większości metropolii. Rzeczywiście mieszkań sprzedawało się więcej, natomiast sierpień znowu był dość słaby, znaczy był słabszy od lipca. No i pojawia się pytanie, dlaczego skoro miało być lepiej, dlaczego lepiej nie jest? Ja przypuszczam, że oczywiście głównym powodem jest mimo wszystko w dalszym ciągu kiepska dostępność kredytów mieszkaniowych. One są w dalszym ciągu drogie i po prostu wielu potencjalnych nabywców czeka na kolejne obniżki. Zresztą pewnie wielu się też wstrzymywało do tej pory zakupem mieszkania w oczekiwaniu. Mając

03:42

Perspektywę spadku stóp procentowych czekali. Tak, bo wiadomo, że jak ktoś bierze kredyt o przyjście w stałej stopie procentowej, które którego procentowanie nie będzie się zmieniało przez 5 lat, będzie starał się ten optymalny moment wyczekać wyczekać. Tak. I i myślę, że to jest też jedna z przyczyn y słabego, dosyć słabego sierpnia, ale też widać, że deweloperzy już troszkę zaczęli dawkować podaż. Już szczególnie w sierpniu zmniejszyli podaż w większości metropolii i to tak dosyć mocno, bym powiedział i po raz pierwszy w tym roku Ale przepraszam, zmniejszyli podaż, czy nie wprowadzili regularnie nowej oferty? wprowadzili, ale mniej niż niż niż w poprzednim miesiącu. Czy czyli po prostu podaż może inaczej przestała rosnąć, ale to nie jest tak, że wycofali jakiś mieszkaniec oferty. Nie, nie, nie, nie. Po prostu y dopływ nowych mieszkań się zmniejszył, tak to tak to określmy.

04:40

I po raz pierwszy w tym roku Sierpień przyniósł sytuację taką, że tych mieszkań wprowadzanych do sprzedaży było mniej niż sprzedanych. Oczywiście to tam jeszcze też różnie w różnych miastach wygląda, bo na przykład w Krakowie deweloperzy mocno zaciągnęli hamulec, ale również popyt spadł, więc tam jeszcze oferta minimalnie wzrosła. Ale to jest to jest taki miesiąc, w którym rzeczywiście jak popatrzymy na na te siedem największych rynków z góry i potraktujemy jakby zagregujemy te dane widoczny jest, że po raz pierwszy oferta się skurczyła, bo do tej pory ona rosła, a w sierpniu oferta się skurczyła. Zobaczymy, co przyniosą kolejne miesiące, bo tak jak patrzę na sytuację makroekonomiczną i tak po pierwsze pan prezes Narodowego Banku Polskiego dał do zrozumienia, że na kolejne obniżki to raczej nie mamy co liczyć w tym roku. Może w

05:40

Przyszłym roku, bo niepokońca jest sytuacja deficytu budżetowego. Niedawno agencja ratingowa FIT też nam trochę pogroziła palcem. Do tego rząd chce wprowadzić podatek dla banków CIT podnieść, więc może się to skończyć wzrostem marż bankowych. Mówiąc krótko, czekanie na na tańszy kredyt chyba przestaje mieć sens, przynajmniej w tym roku, co być może zmotywuje część potencjalnych nabywców do przyspieszenia decyzji. Tym bardziej, że jednak ta dostępność kredytów się poprawiła i to pewnie nie pozostanie bez wpływu na popyt. Ja widziałem te analizy BIK-u, te wykresy i praktycznie poziom, który był w takim bumie kredytu 0% czy 2% tego bezpiecznego kredytu jest praktycznie prawie że podobny do do jeżeli chodzi o sprzedaż kredytów hipotecznych, prawda? I teraz a nie mamy takiego można

06:35

Powiedzieć ssania z rynku jakie było wcześniej? Wydaje mi się, że w ogóle tak, po pierwsze oczywiście biuro informacji kredytowej też te dane trochę dawkuje, no bo też żyje jest ze sprzedaży tych danych. W związku z czym nie wszystko nam ujawnia, tak mówiąc publicznie. Ale tak, co ujawniło? Na pewno to, że rośnie też udział kredytów refinansowych, czyli coraz więcej osób albo konsoliduje kredyty, więc to też się w te albo brała w złych czasach, nazwijmy to, a dzisiaj ma lepszą oferty i refinansuje, tak? Tak. To po pierwsze. Po drugie, y mam wrażenie, że te obniżki stóp, ta poprawa dostępności kredytów szybciej y oddziaływuje, oddziałuje na rynek wtórny. Czyli tutaj widzę raczej większe ożywienie..

07:23

E, niż na rynku pierwotnym. Chociaż znowu no każde miasto, każda metropolia ma swoją specyfikę, więc ale chyba chyba rynek wtórny szybciej zareagował.. Co ja widzę w danych Adradar i Unirepo, gdzie tych ofert, bo UniPo podaje unikalne oferty, y, ubywa szybciej i też oferta zaczęła się już kurczyć.. Co może właśnie świadczyć o o o poprawie y jakby koniunktury. Widać, że mieszkania się sprzedają. Oczywiście te, które mają rynkowe, realne oferty i te te dobre oferty. Jeżeli ktoś ma złą ofertę, czyli czwarte piętro bez windy, w słabej lokalizacji w słabym standardzie i za duże pieniądze, to się nie sprzeda po prostu. Ale te dobre mieszkania się sprzedają. Ja sam sprzedałem w tamtym tygodniu dwa mieszkania i myślę, że jawność cen może mieć tutaj spore znaczenie z punktu widzenia kupujących, bo tak po pierwsze będą mogli teraz sobie porównać oferty deweloperów w prosty sposób, tak? Bo

Co jawność cen zmienia dla kupującego?

Ułatwia porównanie projektów, pokazuje historię zmian cen i daje kupującemu mocniejszą podstawę do negocjacji.

Przed ujawnieniem cen klient musiał dzwonić lub pisać do wielu biur sprzedaży. Po zmianie może szybciej porównać lokale w tej samej okolicy i wskazać deweloperowi konkurencyjną ofertę.

Widoczna historia zmian cen może ograniczać życzeniowe wyceny. Rozmówcy ostrzegają jednak, że wyjątkowo duży rabat nie zawsze oznacza okazję. Warto sprawdzić postęp budowy, finansowanie i kondycję firmy, ponieważ odzyskanie środków może potrwać nawet przy ochronie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego.

Przejdź do rozdziału w filmie: 08:02

Pytania do rozdziału

Co kupującemu daje jawność cen deweloperów?

Pozwala szybciej porównać podobne lokale, zobaczyć historię zmian ceny i użyć oferty konkurencji jako argumentu w negocjacjach.

08:02

Czy duża obniżka ceny zawsze oznacza okazję?

Nie. Może wynikać z wcześniejszego zawyżenia ceny albo problemów firmy. Warto sprawdzić postęp budowy, finansowanie i wiarygodność dewelopera.

09:52

Transkrypcja tego rozdziału
08:20

Dzisiaj to trzeba było naprawdę wykonać sporo pracy, czasu poświęcić, żeby dzwonić, pisać maile. No m krótko robić rozeznanie cenowe. Teraz to będzie o wiele prostsze. Y można będzie sobie popatrzeć w danej lokalizacji, co poszczególni deweloperzy oferują. mieć też w pewnym sensie taką taki argument. No panie deweloperze, tu obok ktoś buduje trochę taniej, więc może obniżymy, a przede wszystkim pokażę te różnice i być może na co też w sumie liczę, nie tylko zmieni się polityka marketingowa firm deweloperskich, ale również też polityka cenowa. Co mam na myśli? No dzisiaj deweloperzy czasami, mam wrażenie oni te ceny trochę, no nie wiem, nie chcę używać słow, biorą z kosmosu, ale ale jakby życzeniowe są po prostu trochę tak, życzeniowe na zasadzie, a już się uda, tak, no bo klienci mogli po prostu dać się przekonać, że ta cena jest adekwatna do A teraz będzie będą musieli

09:19

Taką politykę bardziej realistyczną prowadzić. To znaczy będzie głupio wyglądało, jak będą zmniejszali ceny. Tak. zzali ceny, a ta historia zmian cen będzie widoczna od momentu rozpoczęcia sprzedaży do do sprzedaży. To jest najgorsza możliwa statyka, którą kiedyś tam się przejechałem parę lat temu na własnej skórze, że też startowaliśmy za wysoką ceną i trzeba było zmniejszać i to jest powód o tym ty mówiłeś, że jest później problem, bo ludzie mówią dlaczego deweloper zmniejsza ceny, widocznie jest zła zły projekt, coś się dzieje, może nie ma pieniędzy i tak dalej. Po drugie ci, którzy już kupili są rozczarowani, bo jakby kupili za drogo. I to jest drugi problem. Dlatego od tej pory moja stratyka jest zawsze podnoszenie, bo łatwiej podnieść i uargumentować podniesienie i niż niż obniżanie, prawda, ceny. Zresztą wiesz, ja czasami jak rozmawiam z dziennikarzami, to też tłumaczę im, że dzielę deweloperów jakby na trzy kategorie. Chodzi o politykę cenową. Są tacy, którzy te ceny rzeczywiście

10:16

Zawyżają, zawyżają i i później jak tak jak mamy teraz sytuację jakby rosnącej oferty, silnej presji na na spadki cen, muszą deweloperzy obniżać te ceny i czasami nawet wydają się te obniżki dość szokujące, tak, rzędu 10 20% to to tak nie powinno chyba być, więc to to może świadczyć o tym, że te ceny były po prostu wywindowane. za wysokie. Są firmy, które realistycznie oceniły swoje tutaj oczekiwania i one widząc, że ten produkt się sprzedaje, no może trochę słabiej, oferują jakieś tam drobne bonusy, nie wiem, darmową komórkę lokatorską, darmowy akt notarialny, sprzęt AGD, no tego typu rzeczy. No i jest trzecia grupa, na którą też uczulam. Zawsze jest tak, że może się zdarzyć, że jakaś firma no ma problemy, traci płynność i stara się za wszelką cenę ratować,

11:15

Wyprzedając niejako to, co ma, no wtedy trzeba być ostrożnym, trzeba jednak sprawdzić co się dzieje na budowie, popytać tam nie wiem nawet tych robotników budowlanych czy są przerwy, czy jest ta budowa na bieżąco finansowana. Ja wiem, że w tej chwili wszystkie mieszkania są już objęte Deweloperskim Funduszem Gwarancyjnym, ale też trzeba pamiętać, że nie nie od razu odzyska się pieniądze, które się włożyło w dane dane przedsięwzięcie. Jakby podsumujemy to sobie wszystko. Czy uważasz, że to jest dobry czas na to, żeby dzisiaj szukać mieszkania dla siebie? Zdecydowanie tak.. W większości, a właściwie chyba we wszystkich największych miastach mamy rekordową ofertę, co jest na co często też zwracam uwagę, bo nie wspomnieliśmy jeszcze o cenach, bo mówiłem o popycie i podaży. Te ceny się ustabilizowały. Mam na myśli średnią cenę metra kwadratowego. Zawdzięczamy z kolei temu, że deweloperzy widząc spadek popytu ze strony, no powiedzmy to tych zamożniejszych klientów czy inwestorów, zaczęli

Czy 2025 rok był dobrym momentem na szukanie mieszkania?

Według Marka Wielgo tak, ponieważ w największych miastach wybór był duży, ceny średnie ustabilizowane, a kupujący miał czas na porównanie ofert.

Duża oferta zwiększała możliwość dopasowania mieszkania do budżetu. Deweloperzy wprowadzali więcej lokali z popularnego segmentu cenowego, aby dotrzeć do klientów kredytowych.

Gość zaznacza, że średniej ceny dla całego miasta nie należy traktować jako odpowiedzi na pytanie o konkretny zakup. Trzeba śledzić wybraną dzielnicę, metraż i standard, ponieważ pojawienie się kilku luksusowych inwestycji może podnieść średnią bez zmiany ceny lokali budżetowych.

Przejdź do rozdziału w filmie: 11:34

Pytania do rozdziału

Czy 2025 rok był dobrym czasem na zakup mieszkania?

Według Marka Wielgo był to dobry moment na spokojne szukanie, ponieważ oferta w największych miastach była duża, a ceny średnie względnie stabilne. Ostateczna ocena zależy jednak od segmentu i konkretnej lokalizacji.

11:34

Dlaczego średnia cena dla miasta może mylić?

Może wzrosnąć po wejściu drogich projektów, choć cena mieszkań w wybranym segmencie pozostaje bez zmian. Dlatego trzeba porównywać podobny metraż, standard i dzielnicę.

13:10

Transkrypcja tego rozdziału
12:15

Bardziej doceniać rolę klientów kredytowych i zaczęli wprowadzać na rynek więcej mieszkań w segmencie popularnym, czyli takim, no powiedzmy na kieszeń kredytobiorców. Ja tak oceniam, że w przypadku Warszawy na przykład czy tych największych metropolii, no to przyjmiemy 12–15 tys. zł za metr kwadratowy. Łódź czy Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, tu czkę obniżamy tam powiedzmy do 9–12 tys. za metr. Takich mieszkań w takich segmentach ich liczba urosła, co zadziałało stabilizująco na średnią cenę metra kwadratowego. I i mamy przykład z Warszawy, gdzie w sierpniu średnia cena metra kwadratowego była na poziomie praktycznie takim samym jak rok temu.. Nie wiem, w Krakowie, Wrocławiu wzrost 2%, czyli to jest tylko Gdańsk właściwie Trójmiasto wyłamuje się z tego schematu, no ale Gdańsk ma specyfikę, tak? Tam powstaje dużo bardzo drogich inwestycji, które tam średnio tam budżet budżetowy klient no nie ma za

13:10

Dużej oferty. No ma, tylko że jednak mimo wszystko, ponieważ udział w tej ofercie mają również te bardzo drogie inwestycje i ich udział jakby one wchodzą na rynek. Y, one po prostu powodują, że ta cała średnia metra kwadratowego idzie w górę i akurat w Trójmieście mamy rok do roku wzrost 7%. Trzeba pamiętać to, to to ty mi mówiłeś na ostatnim wywiadzie, kiedy tu siedziałeś, prawda, że trzeba patrzeć, bo y ta średnia arytmetyczna jest bardzo y ma jakby nie zawsze miarodajnym wskaźnikiem tego, czy ceny rosną, czy ceny spadają, bo może się okazać, że my szukamy mieszkania budżetowego i przez to, że nie ma dużo jakby drogich mieszkań, to to te ceny wcale nie rosną. Ale jeżeli by się zwiększyła oferta tych drogich mieszkań, no to wtedy ta nasza cena teoretycznie tylko rośnie, a praktycznie ona może stać w miejscu nawet. Więc trzeba patrzeć, czy ceny tych mieszkań, które m oglądamy, prawda, czyli ten segment, dokładnie ta okolica, czy tam

14:09

Się pojawiają ruchy. No dzisiaj będziemy mieli większe narzędzie, żeby to to sprawdzać. Dokładnie. będzie można, ceny są już jawne, więc będzie można porównywać, ale też trzeba porównywać jak ta oferta się zmienia, bo jeżeli widzimy, że w danej lokalizacji tych mieszkań zaczyna szybko ubywać i nie wiadomo czy pojawią się nowe, a jeśli się pojawią to jakie będą miały ceny, no to też jakby zwlekanie z decyzją też nie ma sensu. A przecież ja ciągle też powtarzam, że ta poprzeczka cenowa, nawet jeżeli średnia całej oferty zatrzymuje się, to ta poprzeczka jednak cały czas idzie w górę, no bo rosną koszty budowy, rosną ceny działek. Więc tak jak ja mówię jeszcze powiedzmy niedawno w Warszawie można było kupić mieszkanie nawet z ceną poniżej 9 tys..

14:54

Dzisiaj czy w Krakowie to w Krakowie już poniżej 10 tys. praktycznie mieszkań nie ma i i ta tendencja będzie owszem będziemy mieli więcej w segmencie tym powiedzmy 12 15 ale poniżej 12 tys. będzie tych mieszkań coraz mniej a za chwilę nie będzie ich już wcale. No właśnie, bo nawet w Lublinie ciężko kupić poniżej 10 tys. zł za metr, prawda, mieszkanie. A powiedz mi jak ten okres, który mamy dzisiaj taki stabilny, ile on może potrwać? biorąc pod uwagę, no że dzisiaj jest wrzesień 2025, to jakby taka stabilizacja, ile może potać, ile czasu mają ci kupujący, żeby mniej więcej na spokojnie sobie coś wybrać? Mogą spokojnie sobie coś wybrać, bo jak patrzę na sytuację na rynku kredytowym, no to nie zanosi się na jakąś szybką, rychłą poprawę kosztów kredytu. Kredyty będą cały czas drogie.

Czy warto czekać na tańszy kredyt i niższe ceny?

Czekanie ma sens tylko wtedy, gdy poprawa finansowania przewyższy ryzyko utraty dobrej oferty lub wzrostu cen w wybranym segmencie.

W materiale nie oczekiwano gwałtownego spadku kosztu kredytu. Jeżeli deweloperzy ograniczą nową podaż, najtańsze lokale mogą znikać szybciej, a nowa oferta będzie wchodziła z wyższą ceną.

Na koszty nowych projektów wpływają grunty, wykonawstwo, infrastruktura i nowe obowiązki techniczne, w tym omawiane przepisy dotyczące schronów. Dlatego stabilna średnia nie oznacza, że najtańszy dostępny próg cenowy pozostanie bez zmian.

Przejdź do rozdziału w filmie: 15:08

Pytania do rozdziału

Czy warto czekać na niższe oprocentowanie kredytu?

Tylko po zestawieniu możliwej oszczędności z ryzykiem, że dobre lokale znikną albo nowa podaż wejdzie z wyższymi cenami.

15:08

Transkrypcja tego rozdziału
15:41

Co mogłoby zmienić też co mogłoby zmienić sytuację? No może zadziałać efekt psychologiczny. który znamy z poprzednich lat, kiedy oferta zaczyna się kurczyć, bo jeśli deweloperzy rzeczywiście zacią hamulec i tych mieszkań będzie na rynku coraz mniej, y, a zacznie rosnąć wtedy cena metra kwadratowego, jeżeli te najtańsze się zaczną wyprzedawać, a wchodzić będą na rynek coraz droższe, to może zadziałać dopingująco na tych, którzy albo mają nadwyżki finansowe, albo mają zdolność kredytową i już teraz mogliby wziąć kupić mieszkanie, ale czekają na kolejne obniżki i ta perspektywa że te kolejne obniżki będą, ale no dopiero nie wiadomo czy to będzie początek przyszłego roku, czy może jeszcze dłużej.

16:25

W perspektywą rosnących cen, no to może po prostu spowodować ożywienie sprzedaży, ale ja nie absolutnie nie spodziewam się, żeby tutaj ruszyła jakaś jakaś lawina popytowa, żeby nagle biura sprzedaży firm deweloperskich się zapełniły. Spodziewam się ożywienia, ale takiego spokojnego właśnie to jest najlepsze dla wszystkich i dla deweloperów i dla klientów, bo nie ma nic gorszego dla wszystkich uczestników rynku nieruchomości, że są jakieś drastyczne zmiany, bo wtedy deweloper nie jest gotowy, wtedy klient nie jest gotowy, a jak wszystko idzie w miarę płynnie, to każdy uzyskuje swoje cele. No i też pamiętajmy o tym, że na całe to otoczenie prawno-ekonomiczne, bo o tym nie wspomnieliśmy, o tym się jeszcze stosunkowo mało mówi, ale przecież na koszty budowy również będą miały wpływ nowe przepisy o budowie schronów, y, które też nałożą na deweloperów pewne obowiązki. To to są wszystko czynniki kosztotwórcze, które no pewnie znajdą odzwierciedlenie w cenach.

Jak wybrać lokalizację z potencjałem?

Należy ocenić nie tylko dzisiejszy dojazd i usługi, ale również planowaną komunikację, nowe projekty oraz tempo rozwoju całej aglomeracji.

Przykład warszawskiej Wesołej pokazuje, że dobry dojazd, otoczenie przyrodnicze, szkoły i nowe inwestycje potrafią szybko zmienić poziom cen. Podobny mechanizm wcześniej działał na Ursynowie po rozwoju metra.

Rozmówcy przewidują rosnącą rolę miejscowości otaczających największe miasta. Kupujący może uzyskać większy metraż za tę samą kwotę, jeżeli nie potrzebuje codziennego mieszkania w centrum i ma dobre połączenie transportowe.

Przejdź do rozdziału w filmie: 17:12

Pytania do rozdziału

Co najbardziej wpływa na potencjał lokalizacji?

Dojazd, planowana infrastruktura, dostęp do usług, jakość otoczenia i przyszła podaż. Poprawa komunikacji może szybko zwiększyć zainteresowanie daną dzielnicą.

17:12

Transkrypcja tego rozdziału
17:22

Czyli podsumowując, taniej już nie będzie. Tak, taniej już było. Ja bym to powiedział inaczej. taniej będzie wtedy, kiedy deweloperzy będą dostarczali na rynek więcej mieszkań właśnie dostępnych, w miarę dostępnych cenowo dla klientów. Tak, bo na pewno nie będzie już mieszkań po 89000 w Warszawie czy być może nawet 10 000, ale jeżeli będzie więcej, coraz więcej mieszkań w takim właśnie przedziale 12 15 to już będzie dobrze. Czyli y ta nie może być wtedy, kiedy ktoś buduje w trochę w tańszej lokalizacji, trochę w gorszej i i nie o wyższym standardzie. I i my to widzimy, bo na przykład w tym roku widzimy jak dużo mieszkań, bo co ma też kluczowe znaczenie, oczywiście komunikacja. Zwróć uwagę, że tam gdzie się y poprawia infrastruktura komunikacyjna, tam atrakcyjność tego rejonu błyskawicznie rośnie, pojawiają się y inwestycje deweloperskie, no ale ceny niestety rosną. I taki najświeższy przykład, którym przychodzi do głowy jest taka w Warszawie dzielnica Wesoła na obrzeżach na wschód, w której można powiedzieć

18:18

Mieszkania były do tej pory najtańsze średnio w przeliczeniu na metr kwadratowy. To prawie nie była Warszawa. Tak. No to bardziej taka znana zabudowy jednorodzinnej niż wielorodzinnej. I nagle w sierpniu szok, jak to mówią media niedowierzanie, bo nagle średnia wzrosła o 19%. Patrzę co się dzieje. No tak. wszedł na y na rynek projekt dewelopera z cenami 15–17 tys. za metr kwadratowy, podczas gdy wcześniej ta średnia była na poziomie tam nie wiem 11 tys.. Budowali raczej mali deweloperzy, prawda, takie projekty. Tak, tak, tak, tak, tak, tak. Ale dlaczego tak się stało? No ten deweloper chyba jakoś tam sobie nie wiem, no chyba realistycznie ocenia te możliwości. No ale tak jak widzisz, że jest autostrada A2 z którą którą można się do centrum dostać bardzo szybko w pół godziny. Jeżeli jest super okolica zalesiona, Mazowiecki Park Krajobrazowy, jest infrastruktura, szkoły, przedszkola, no to tak sobie wycenił swój projekt, który zresztą jest całkiem całkiem ładny, kameralny i to pokazuje, że też trzeba na to

19:18

Zwracać uwagę. Infrastruktura komunikacyjna, jeżeli się poprawia, ceny rosną. Ja jestem bardzo ciekawy, wiesz, bo to też dla mnie jest fajny case. Najtańsze mieszkania w Warszawie są w tej chwili na Białołęce. Generalnie zawsze były chyba tak i zawsze były i tam jest bardzo duża oferta mieszkań i niektórzy tak wybrzydzają, że to jest w sumie takie odludzie, że że tam nie ma infrastruktury i tak dalej. Ja jako że już mam parę wiosen na karku, wspominam czasy, kiedy powstawało osiedle Ursynów. Jezu, jaki to, jaki to był wygwizdów, jaki to, jaki to było zadupie. I jak sobie pomyślę, czym jest Ursynów dzisiaj dzięki budowie metra, to to jest zupełnie niebo a ziemia. W związku z czym może się okazać, że podobnie kiedyś będzie na tej właśnie wspomnianej Białołęce.

Na co uważać przy condohotelu lub mieszkaniu za granicą?

Trzeba policzyć sezonowość, jakość całego obiektu, koszty zarządzania, formalności i realny popyt, zamiast opierać decyzję na popularności kierunku.

Na rynku condohoteli przewagę mają obiekty oferujące coś więcej niż pokój: basen, spa, usługi i atrakcje pozwalające korzystać z obiektu przez większą część roku. Produkty ze średniej półki mogą mieć problem, gdy baza noclegowa rośnie szybciej niż liczba turystów.

Daniel Siwiec opisuje własne doświadczenia z mieszkaniami w Hiszpanii i Bułgarii, zwracając uwagę na formalności, obsługę i sezonowość. Wniosek nie brzmi, że każdy zagraniczny zakup jest zły, lecz że porada sprzedawcy powinna być zestawiona z doświadczeniami właścicieli i pełnym rachunkiem kosztów.

Przejdź do rozdziału w filmie: 20:04

Pytania do rozdziału

Na co uważać przy zakupie mieszkania wakacyjnego?

Na sezonowość, koszty zarządzania, podatki, formalności, jakość operatora i realny popyt poza szczytem sezonu. Sama popularność kraju lub kurortu nie gwarantuje dobrego wyniku.

20:04

Transkrypcja tego rozdziału
20:09

Dokładnie. A wspomniałeś też o właśnie aparthotelach, o condohotelach. Jak teraz wygląda ten rynek? Ja sam y mam działkę nad samym morzem, gdzie projektuję resort, gdzie będę budował 140 mieszkań. I ciekawy jestem twojej opinii jakby jak w tym ostatnich dwóch latach, które nie były chyba najlepsze właśnie dla tego typu inwestycji wyglądał rynek. Tak? Czy jaka jest twoja percepcja skoro ty masz trochę więcej dostępu do danych niż ja? Wiesz co, szczerze mówiąc nie analizuję dokładnie tego rynku. Skupiam się na rynku mieszkaniowym, ale oczywiście jakiś pogląd na ten temat mam. To jest w ogóle bardzo trudny kawałek chleba. W ostatnich latach, szczególnie w ostatnim roku raczej częściej czytam o tym, że majętni Polacy inwestują w Hiszpanii, w Portugalii, gdzieś tam na południu Europy, gdzie faktem jest, że ceny są bez porównania niższe niż w naszych kurortach. Ja nawet ostatnio taką analizę taką zabawną dosyć zrobiłem. Przeliczyłem liczbę godzin

21:07

Słońca i odniosłem to do cen nieruchomości. No Hiszpania bije na głowę te nasze kurorty. U nas ta godzina słońca jest bardzo droga nad morzem zwłaszcza. Więc jak ktoś szuka dużo słońca za rosoną cenę to polecam Racibórz i generalnie okolice Jeleniej Góry na przykład. tamte relacje są najkorzystniejsze i myślę, że część inwestorów po prostu uciekła na południe Europy. Ale no rozumiem, powstają kolejne projekty, zresztą chyba nawet całkiem niezłe, niebrzydkie, ale mam wrażenie, że ten tort on specjalnie nie rośnie, a chętnych jest, znaczy ten tort rośnie, a chętnych nie jest więcej. Ostatnio dużo się mówi o napływie turystów z Czech i tak dalej, ale mimo wszystko widzę nawet jak tam gdzie jeżdżę nad morze, jak tak oceniam w ciągu ostatnich 10 lat ta baza noclegowa wzrosła przynajmniej o 30 nie

22:04

Nie nie 50% a tych ludzi tam więcej nie jeździ w związku z czym te projekty no muszą walczyć jakością tak i tak jak ja obserwuję to wygrywają na tym rynku jednak ci, którzy oferują coś więcej niż sam pokój z łazienką to musi być, czyli cała obsługa serwisy, tak? Tam spal, tam te takie różne rzeczy, najlepiej basen jeszcze. Tak, bez basenu to tam nie ma sensu, gdzie gdzie można po prostu pojechać i wiosną i latem, i zimą i i się nie nudzić, chodzić sobie na spacer, na przykład nad morze czy w góry, ale wracasz do tego do tego condohotelu i masz te wszystkie atrakcje na miejscu, mimo tego, że nie ma pogody, mimo tego, że jest śnieg czy inne rzeczy, prawda? Tak więc wygrywają i te, które oferują właśnie najlepsze warunki albo te takie najtańsze dla klasa średnio się kurczy, więc najgorszej sytuacją chyba ci średniacy właśniecy nawet oferują fajne pokoje z łazienką, ale no ich

23:02

Oczekiwania cenowe no często nie pokrywają się z możliwościami czy z chętnych, bo ci chętni albo wybierają właśnie te droższe, ale te super miejsca niż niż takie właśnie zwykłe Dokładnie. Co do Hiszpanii na przykład to ja też mam trochę mieszkań za granicą i na przykład ja ostrzegał wszystkich przed Hiszpanią, bo jest wielki bum na Hiszpanię. Ja sam mam mieszkanie w Hiszpanii. Ja je w tym roku sprzedałem, bo jest wiele rzeczy w Hiszpanii, do których się nie mówi. Już nie mówię o tym ocupasdos, ale jest jakby no Hiszpanie słyną z tego, że tam się fajnie odpoczywa, ale niekoniecznie fajnie się tam zarabia pieniądze i fajnie się tam posiada mieszkanie. Ja mam jedno mieszkanie w Hiszpanii, które sprzedałem w tym momencie i więcej mam z tego powodu różnego rodzaju papierologii, jakiś wezwań, czy to ze skarbówki, czy to z banku, czy to z różnych instytucji, 100 zapytań do mnie niż ze 100 mieszkań, które posiadam w Polsce na wynajem. Ale wiesz, jeżeli kogoś stać na 100 mieszkań przykładowo, to on może mieć w Hiszpanii, w Portugalii,

24:00

W górach nad morzem. Natomiast chodzi o to, że ja mam w 100 w Polsce i ona mi nie daje tyle, nie mam tyle roboty przy nich, co przy tym jednym w Hiszpanii, więc ja jej sprzedałem i jakby wolę pojechać do czyjegoś mieszkania, y tak naprawdę je sobie wynająć raz na rok w wakacje niż jechać do swojego i mieć z tym z tego powodu można powiedzieć ból głowy. Dlatego szczerze mówiąc nigdy nie jakby staram się nie wypowiadać w ogóle na takie tematy na zasadzie co by pan polecał, gdzie inwestować i tak dalej, bo bo to rzeczywiście jest już wyższa szkoła jazdy. Najlepiej słuchać praktyków, ludzi, którzy się jakby nawet sparzyli i dzielą się taką rzetelną wiedzą, a nie agencji, które żyją po prostu z pośrednictw sprzedaży. Tak, bo co ci ma powiedzieć y agent nieruchomości w Hiszpanii? Tak, oczywiście, oczywiście. że jest źle, że są problemy.

24:50

Chociaż wiesz, ja ostatnio spotkałem się z taki mój kolega rozważał zakup nieruchomości w Portugalii z uwagi na wojnę za wschodnią granicą. Tak myślał sobie, żeby sobie tam bezpieczną przystań znaleźć. Ja trochę tak mnie to rozśmieszyło, bo mówię wiesz, bezpieczna przystań na Półwyspie Iberyjskim w sytuacji, kiedy za chwilę grozi nam migracja klimatyczna z Afryki, gdzie tam nawet ONZ szacuje, że tam miliony ludzi będzie po prostu uciekało z Afryki na na północ, to może być z deszczu pod rynnę. Jak szukasz bezpiecznej przystani, to może lepiej w Skandynawii, bo bo tam raczej migracja z Afryki może nie dotrze w takiej liczbie, a też raczej jest mało prawdopodobne, że do Szwecji wkroczą wojska rosyjskie, więc więc więc więc tak, no to ryzyka są zawsze. Jeżeli ktoś szuka na tu i teraz mieszkanka wakacyjnego, lubi spędzać czas w ciepłym klimacie,

25:47

Może ma to jeszcze sens, ale inwestycyjnie to to raczej słucham tutaj tego, co ty mówisz i i przyłączam się do twoich tutaj. Ja już trochę mieszkałem, miałem w kilku krajach mieszkanie. No dzisiaj jestem na etapie kupowania kolejnych mieszkań w Dubaju i zobaczę za parę lat ci powiem jak to wyszło, bo a Dubaj chwalony, aczkolwiek no znowu to jest są plusy minusy oczywiście tak to nie jest jakieś miejsce na całoroczne super życie ale na zimę jest blisko niedrogo tak jakby stosunkowo są dużo tańsze nieruch A co sądzisz o Bułgarii bo też o tej Bułgarii się też sporo mówi ja miałem mieszkanie w Bułgarii; w 2020 roku kupiłem mieszkanie natomiast tam oczywiście wiele osób też jest nierzetelnych bym powiedział powiedział taki południowy można powiedzieć klimat. Wiele osób obiecuje cuda na kiju.

26:31

Później też zarządcy nieruchomości też robią różne tam numery. Już nie nie chcę tam w szczegóły wchodzić, tam jakieś wałki na prądzie i tak dalej, czy jakieś problemy po prostu z tym. Y i Bułgaria jest jakby sezonem dwumiesięcznym. Dosłownie to jest sezon krótki jak w Polsce. Oni tam w połowie września zamykają wszystko dechami. Oczywiście nie mówię o stolicy, nie mówię o mówię o na przykład Sunny Beach albo tak o Burgas o tym kierunku. To tam po prostu w czerwcu pod koniec otwierają sezon, we wrześniu zamykają i tam tak naprawdę jest miasto umarłe. Tak. Ale wiesz co, wspomniałeś o tym, o tym Bałtyku, znaczy nie powiedziałeś gdzie będziesz budował ten ten hotel w Łebie. No tak. Queba jest jako ciekawostkę powiem Łeba jest na czele można powiedzieć tego rankingu usłonecznienia latem tam jest najwięcej średnio, bo ja to policzyłem średnie z ostatnich 10 lat właściwie nie przepraszam nawet chyba 30 lat więc łeba jest słynie z z dużej ilości słońca jest

27:30

Fajnie szans są dla Polski myślę zresztą słyszymy czytamy że w Polsce ta turystyka się rozwija, coraz więcej odwiedza nas cudzoziemców Myślę, że względu na klimat, który mamy, no biorąc pod uwagę te upały, potworne upały na południe Europy, coraz więcej osób będzie przyjeżdżało do nas. Mimo że Bałtyk jest zimny, ale ma oferujemy mnóstwo super atrakcji. Infrastruktura rowerowa jest podobno genialna. No Czesi po prostu nie mogą się nachwalić po prostu jak jak ile aktywności mogą tutaj i szybki dojazd autostrady. Więc tak, ja generalnie uważam, że że Polska ma szansę rozwoju. i takie dobre projekty właśnie z tymi dodatkowymi sprawami typu wellness spa i basen. One raczej puste nie będą stały nawet w ciągu roku.. Dokładnie. A już tak kończąc nasz wywiad powiedz mi jak wygląda, jak się zmienił kupujący na przestrzeni tego

28:25

Roku czy dwóch lat? No bo dzisiaj mamy być może trochę innego kupującego jakby jaki jest profil, bo kiedyś to były osob czy jest więcej inwestorów, czy jest więcej osób, które kupuje na własne cele jakby. Jak jak można powiedzieć, że y te ta relacja się zmieniła w tym ostatnim roku? No te zmiany wynikają po prostu z dostępności kredytów.. Jeżeli kredyt jest bardziej dostępny, no to wówczas więcej osób może sobie pozwolić na kupno, na własne potrzeby. I w czasie, kiedy obowiązywał program bezpieczny kredyt 2%, na przykład bardzo wyraźnie wzrósł udział na przykład singli.. Ponad połowa beneficjentów tego programu to były jednoosobowe gospodarstwa domowe. No w każdym bąd razie rośnie wtedy udział tych powiedzmy mniej zamożnych klientów kupujących na własne potrzeby, kupujących swoje pierwsze mieszkanie za kredyt. No w sytuacji, kiedy ta dostępność się pogarsza, no na rynku zostają ci, którzy al mają pieniądze, albo po prostu poprawiają

Jak wygląda kupujący i checklista idealnego mieszkania?

Przy drogim kredycie większą część rynku tworzą osoby z kapitałem lub zamieniające dotychczasowy lokal na większy; ich decyzja powinna łączyć budżet, jakość, dojazd i przyszłą podaż.

Gdy finansowanie jest łatwiej dostępne, rośnie udział osób kupujących pierwsze mieszkanie. Przy drogim kredycie silniejszą grupą są klienci poprawiający warunki mieszkaniowe: sprzedają dotychczasowy lokal i kupują większy, lepiej położony lub wykończony.

Praktyczna checklista obejmuje: realny budżet wraz z kosztem kredytu, porównanie jawnych cen, historię zmian ceny, kondycję dewelopera, standard i układ lokalu, komunikację, usługi, planowaną podaż oraz możliwość późniejszej odsprzedaży lub wynajmu.

Przejdź do rozdziału w filmie: 28:35

Transkrypcja tego rozdziału
29:24

Swoje warunki mieszkaniowe, sprzedają swoje dotychczasowe mieszkanie i kupują drugie, większe, w lepszej lokalizacji, w lepszym standardzie. Ja przypuszczam, że teraz jesteśmy w takim właśnie okresie, kiedy to raczej ta druga grupa, czyli ci kupujący, te osoby, które poprawiają swoje warunki mieszkaniowe są grupą może nie dominującą, ale taką wyraźnie największą, bo one są trochę starsze, mają dochody, prawda? Mają już grby, często pierwsze mieszkanie. Tak, tak, tak, tak. sprzedają swoje nieruchomości, żeby po prostu kupić coś fajniejszego. Y, myślę, że w najbliższych latach w ogóle zaczniemy patrzeć na rynki nie przez pryzmat już metropolii, ale w ogóle aglomeracji, bo rola aglomeracji będzie rosła, bo tak z jednej strony możemy gdzieś tam ze statystyk gó wyczytać, że miasta się, największe miasta się wyludniają.

30:14

Oczywiście są wyjątki takie jak Warszawa, ale generalnie się wyludniają. Ale to ja się z tymi statystykami do końca nie zgadzam, dlatego że te mieszkania nie stoją przecież puste, tylko albo są wynajmowane, albo po prostu mieszkają tam osoby, które nie są zameldowane. Tak, jest duży napływ, duża migracja. No właśnie dużo się mówi o tym, że milion mieszkań w Warszawie jest pustych, prawda? Czy tam nie wiem jak to jest też uważam, że to jest bzura. Oczywiście, że tam nie jest nikt zameldowany. Ja na przykład nigdzie nie jestem zameldowany. Tak, nie mam meldunku w Polsce mimo tego, że mam wiele nieruchomości. Tak. I y i oczywiście, że spis ludności może to pokazywać, ale nawet Łódź, słuchaj, tam nie wiem, około 670 tys. jest statystyki pokazują, ale chociażby z ruchu telefonii komórkowej widać było, że tam jest co najmniej 800 000. Tak. No bo nie wszyscy są zameldowani. jest duży napływ też i obywateli Ukrainy, więc suma sumarum tych mieszkańców jest zdecydowanie więcej, ale też będzie bardzo będzie się będą się rozrastały

31:13

Aglomeracje, bo to o czym też już mówiliśmy, ta poprawa infrastruktury komunikacyjnej spowoduje, że coraz więcej osób będzie wybierało opcje miejscowości okalających największe miasta, bo jest taniej, bo za te same pieniądze mogą kupić większy metraż. Nie muszą być zawsze w centrum, prawda, codziennie, czy czasami tylko od do urzędu czy okazyjnie, prawda? Tak jest. Y nawet czasami te no ta wesoła przykładowo, no to ona spełnia tak taką taką rolę takiego miasta 15 minutowego, bo bo wszystko dookoła jest. Dokładnie tak jest. Nie ma takiego pośpiechu tam jakby można z panią Krysią pogadać. Ceny usług są niższe, więc jest jest jest sporo, a często infrastruktura jest lepsza niż w na tych osiedlach budowanych na obrzeżach, największych miast.

32:02

Dokładnie. Marku, dziękuję ci w takim razie serdecznie za podzielenie się swoją wiedzą z aktualnego rynku. Mam nadzieję, że to było dla was wartościowe. Także dzięki wielkie. Piąteczka. Ja zarabiam głównie na flipach, czyli szybkim obrocie nieruchomościami. Na czym to polega i dlaczego można zmienić swoje życie? Już wyjaśniam. Najprościej mówiąc, kupuję nieruchomości poniżej wartości rynkowej. Używam do tego wiedzy, narzędzi, sprawdzonego systemu. Następnie rozwiązuję problem, czyli najczęściej remontuję, oddłużam, pomagam właścicielom znaleźć inne mieszkanie. Jeden flip generuje zysk na poziomie między 50 a 100 000 zł. Przeprowadzenie całej transakcji nie powinno zająć więcej niż trzy miesiące, wliczając so już zakup, remont i sprzedaż mieszkania. Oznacza to, że mając tylko jedną nieruchomość w obrocie, nawet działając na małą skalę i nawet zajmując się flipami po godzinach pracy, w ciągu roku możesz zarobić dodatkowe 100 000 zł. Oczywiście może być to o wiele więcej, ale wtedy musisz się bardziej zaangażować.

Kto występuje w materiale

  • Daniel Siwiec Daniel Siwiec Prowadzący Prowadzący materiały poświęcone nieruchomościom, inwestowaniu i przedsiębiorczości.
  • Marek Wielgo Gość, ekspert rynku mieszkaniowego Ekspert portalu RynekPierwotny.pl analizujący dane dotyczące rynku deweloperskiego, sprzedaży mieszkań, cen, podaży i profilu kupujących.

Nie przegap kolejnych materiałów

Zapisz się do newslettera i otrzymuj informacje o nowych rozmowach, analizach i materiałach Daniela Siwca.

Subskrybuj kanał YouTube