Czy pieniądze są ważniejsze niż wspomnienia? Recenzja
Pieniądze mają służyć dobremu życiu, a nie wyłącznie rosnącemu saldu. Omawiając książkę „Śmierć z zerem na koncie” Billa Perkinsa, Daniel Siwiec pokazuje, dlaczego doświadczenia mają termin ważności i jak planować wydatki, wspomnienia oraz przekazywanie majątku.
Odcinek przedstawia osobistą interpretację książki Billa Perkinsa, a nie uniwersalny plan finansowy. Idea wydawania pieniędzy na doświadczenia nie oznacza rezygnacji z poduszki bezpieczeństwa, ubezpieczeń, zobowiązań ani odpowiedzialnego planowania przyszłości.
Materiał jest recenzją książki „Śmierć z zerem na koncie”. Punktem wyjścia jest osobiste doświadczenie Daniela Siwca: łatwość oszczędzania połączona z obawą przed wydawaniem pieniędzy, wynikającą między innymi z dorastania w rodzinie, w której brakowało środków. Książka skłoniła go do ponownego przemyślenia relacji między bezpieczeństwem finansowym a korzystaniem z życia.
Najważniejsza idea polega na synchronizowaniu trzech zasobów: czasu, energii i pieniędzy. Ich dostępność zmienia się wraz z wiekiem, dlatego nie każdą aktywność można sensownie odłożyć na emeryturę. Autor materiału omawia inwestowanie we wspomnienia, „dywidendę wspomnień”, świadome przekazywanie majątku dzieciom oraz planowanie doświadczeń w pięcioletnich etapach życia. Film kończy praktyczna lista pytań i działań, które pomagają ocenić, czy oszczędzanie nie odbywa się kosztem relacji, zdrowia i okazji możliwych tylko teraz.
Najważniejsze wnioski z materiału
- Pieniądze są narzędziem Celem nie jest maksymalizacja salda, lecz wykorzystanie pieniędzy do budowania wartościowego życia i wspomnień.
- Doświadczenia mają termin Niektóre podróże, aktywności i relacje dają największą wartość tylko w określonym wieku i przy odpowiednim poziomie energii.
- Czasu nie da się odkupić Kapitał można odbudować, lecz utraconej młodości, zdrowia i niewykorzystanych okazji nie da się odzyskać.
- Bezpieczeństwo wymaga proporcji Poduszka finansowa jest ważna, ale nadmierny lęk przed biedą może prowadzić do odkładania całego życia na później.
- Dziedziczenie warto zaplanować Majątek może pomóc dzieciom bardziej wtedy, gdy faktycznie go potrzebują, niż dopiero wiele lat później w spadku.
- Budżet powinien obejmować doświadczenia Warto planować relacje, podróże i wspólne przeżycia tak samo świadomie jak inwestycje i cele finansowe.
- Życie ma różne etapy Podział życia na kilkuletnie okresy pomaga przypisać doświadczenia do momentu, w którym są realne i najcenniejsze.
Dlaczego oszczędzanie może utrudniać korzystanie z życia?
Oszczędzanie daje bezpieczeństwo, ale gdy wynika głównie z lęku, może blokować wydatki na relacje, zdrowie i doświadczenia, których nie da się przełożyć bez końca.
Daniel Siwiec opisuje siebie jako osobę, która łatwiej zarabia i odkłada pieniądze, niż wydaje je na przyjemności. Łączy ten nawyk z doświadczeniem niedostatku w dzieciństwie i obawą, że dochody mogą kiedyś zniknąć.
Książka Perkinsa nie neguje poduszki finansowej. Zwraca jednak uwagę, że bezpieczeństwo może stać się celem samym w sobie, a wtedy rosnące saldo zastępuje świadome korzystanie z czasu.
Przejdź do rozdziału w filmie: 00:31
Transkrypcja tego rozdziału
Czy chcesz być najbogatszym człowiekiem na cmentarzu? Bo cmentarz jest pełen osób, które zgromadziły pełne konto zamiast pełnego życia. A ja chcę być tym, który dobrze przeżył swoje życie. „Śmierć z zerem na koncie” to nie jest tam jakaś tam zwykła książka o pieniądzach. To książka o życiu jako o projekcie, który powinien być realizowany z myślą o końcu. Tylko nie o śmierci, ale o ostatnim wspomnieniu. Bo jeżeli umrzesz z kontem pełnym pieniędzy, a pustym sercem, to po co ci to było? Kanał napędza inwestoro.pl. Aplikacja dla flipperów. Znajdź okazję przed innymi i precyzyjnie wyceń jej wartość. Słuchajcie, nigdy nie miałem problemów z zarabianiem pieniędzy i z oszczędzaniem też nie. Ja jestem takim typowym saverem, czyli taką osobą, która ma raczej problem z wydawaniem pieniędzy niż z ich zarabianiem. I zawsze miałem taką zasadę, że nie wydałem nigdy więcej pieniędzy niż zarobiłem w danym miesiącu. Nawet jak zarabiałem mało na etacie, to nigdy nie wydałem całej swojej pensji na nic. Tak mi zostało do tej pory. Ja pochodzę z biednej rodziny.
Pieniędzy nam brakowało. Takie rzeczy zostają w człowieku i nie ma się co dziwić. To może być powód, dla którego wolę oszczędzać, niż wydawać. Bo mam taki głos z tyłu. A co jeśli nagle przestanę zarabiać? A co jeśli nagle nagle nie będę miał pieniędzy? Myślę sobie i tłumaczę to tak, że to, że kiedyś nie miałem pieniędzy, nigdy nie chcę trafić w to miejsce. Dlatego zawsze mam jakiś bufor, zawsze mam jakąś poduszkę finansową i z trudem przychodzi mi wydawanie pieniędzy na przyjemności. Można powiedzieć inaczej wydawanie pieniędzy bez planu. No dobra, może sobie myślicie, co ten gość mówi. Przecież jeździ lamborghini, jeździ, lata po całym świecie na egzotyczne wakacje, ma jeszcze drugie inne samochody i ma fajne życie ogólnie. Tak? I on mówi, że on się boi wydawać pieniędzy albo ma problem z wydawaniem pieniędzy. No tak to może wyglądać. Natomiast po pierwsze już żyję trochę lat na tym świecie i zarabiam pieniądze już wiele lat i nauczyłem się trochę te pieniądze wydawać, więc już nie jest już tak jak na początku. Po drugie, jak się spojrzy proporcje zarabiania pieniędzy i wydawania pieniędzy na swoje potrzeby i zestawi się mnie z przeciętnym Kowalskim, okazuje się, że wydaję na swoje zachcianki procentowo dużo mniej niż potencjalny Kowalski. Moje samochody kosztują mnie procentowo dużo mniej niż każdego Kowalskiego, który kupuje samochód. Ja mam taką zasadę i będę o tym też mówił w innym filmie, że nie wydaję na samochód nigdy więcej niż połowę swojej rocznej pensji i uważam, że to jest zasada, którą każdy może sobie wdrożyć w życie. Dobra, ale wróćmy do książki. Po co ja wam to mówię? Ponieważ ta oto książka jest książką, która mnie w pewnym sensie poruszyła. Jest książką, której słuchałem niejednokrotnie. Dowiedziałem się o niej na biznesowych grupach na Facebooku, ponieważ jestem na wielu tajnych grupach, na których wiele razy ta książka się przewijała i wielu przedsiębiorców w moim wieku, czy nawet starszych z większymi majątkami, polecała tę książkę jako coś wyjątkowego i postanowiłem ją przeczytać, przesłuchać i okazało się, że to jest coś innego niż w książkach, której czytałem do tej pory. Więc postanowiłem się tym podzielić z wami na moim kanale, ponieważ uważam, że w tej książce jest wiele rzeczy, których inne książki w ogóle nie poruszają i ta koncepcja bardzo mi się podoba. A swoją drogą to książki właśnie to jest najtańsze źródło wiedzy na rynku, a wiedza to jest najcenniejszy kapitał. Książka, o której mówię jest dziełem Billa Perkinsa. Książka zadaje dużo trudnych pytań, ale trzeba je sobie zadać zanim będzie za późno. W czasach kiedy dużo się mówi o przyszłości, o inwestowaniu, o dywersyfikacji majątku, Perkins proponuje coś zupełnie innego.
Co zmienia książka „Śmierć z zerem na koncie”?
Redefiniuje sukces finansowy: zamiast pytać wyłącznie o wielkość majątku, każe ocenić, ile dobrego życia i trwałych wspomnień powstało dzięki posiadanym zasobom.
Bill Perkins traktuje życie jak projekt, który powinien uwzględniać jego ograniczony czas. Nie zachęca do bezmyślnego wydawania wszystkiego, lecz do używania pieniędzy w momentach, gdy mogą przynieść największą wartość.
Zdaniem prowadzącego książka jest szczególnie przydatna dla osób po trzydziestce i czterdziestce, przedsiębiorców, inwestorów, rodziców oraz ludzi, którzy stale odkładają przyjemności na później.
Przejdź do rozdziału w filmie: 02:11
Pytania do rozdziału
O czym jest książka „Śmierć z zerem na koncie”?
O świadomym wykorzystaniu czasu, energii i pieniędzy tak, aby majątek służył doświadczeniom i relacjom, zamiast być gromadzony bez określonego celu.
Transkrypcja tego rozdziału
Proponuje, żeby żyć teraz. Ta książka na tyle dała mi do myślenia, że wielokrotnie zrewidowałem swoje plany i zmieniłem trochę swoich przekonań i zmieniłem sposób myślenia w swoim życiu. A na dodatek każdemu mojemu wspólnikowi podarowałem tę książkę i powiedziałem: "Masz ją przeczytać i to jest prezent ode mnie i podziękujesz mi za to". Dla kogo ta książka będzie najcenniejsza? Moim zdaniem przede wszystkim dla osób 30 plus, 40 plus, no które dużo pracują i właśnie zaczynają się zastanawiać, czy o to w życiu chodzi, czy to jest ta droga, którą chcecie iść. Będzie też dobra dla osób, które chcą optymalnie zarządzić tym drugim aktem życia. Będzie też fajna dla rodziców, którzy chcą przekazać majątek dzieciom i oczywiście dla inwestorów, którzy chcą zbalansować zarabianie i przeżywanie i przede wszystkim dla osób, które boją się wydawać pieniądze dla siebie, bo co będzie na starość. Ale jest tam też wątek dla osób, które są bardzo młode, mają 18, 20 lat i to była lekcja, która też mnie bardzo poruszyła, którą gdybym usłyszał wtedy, to bym być może podjął inne decyzje w swoim życiu i dzisiaj byłbym bogatszy o wiele wspomnień. Mówiąc wprost, to jest dla osób, które chcą żyć świadomie i świadomie zarządzać swoimi zasobami, także pieniędzmi, które mają i chcą mieć. „Śmierć z zerem na koncie” po prostu redefiniuje sukces finansowy.
Dlaczego doświadczenia mogą być cenniejsze niż rzeczy?
Doświadczenia tworzą wspomnienia, które mogą przynosić satysfakcję przez wiele lat, podczas gdy przyjemność z kolejnego przedmiotu zwykle szybciej słabnie.
Główne przesłanie materiału brzmi: życie jest sumą doświadczeń, a nie salda na koncie. Ekstremalne odraczanie gratyfikacji może zakończyć się brakiem gratyfikacji, jeżeli zdrowie lub okoliczności nie pozwolą później wykorzystać pieniędzy.
Nie każde wartościowe przeżycie jest drogie. Czasem największą wartość mają spotkanie z bliskimi, wyjazd pod namiot, rozmowa albo powrót do miejsca z dzieciństwa.
Przejdź do rozdziału w filmie: 04:10
Pytania do rozdziału
Czy książka zachęca, aby wydać wszystkie pieniądze?
Nie. W materiale podkreślono, że chodzi o dobre używanie pieniędzy, a nie o rezygnację z bezpieczeństwa finansowego i odpowiedzialności.
Transkrypcja tego rozdziału
Perkins stawia tę ważną tezę, niby oczywistą, ale trudną. Życie należy przeżyć maksymalnie, wykorzystując i czas, i energię, i pieniądze, zanim będzie za późno. To jest taki manifest przeciw bezmyślnemu gromadzeniu bogactwa i życiu w trybie oszczędzaj teraz, baw się później. Perkins nie mówi: „Wydaj wszystko”. Mówi: „Użyj dobrze swoich pieniędzy”. To jest naprawdę świetna myśl i nie chodzi o to, żeby umrzeć z pełnym kontem, tylko z pełnym sercem. To książka, która mówi o tym, jak żyć zanim będzie za późno. Jak mówi autor, życie to nie jest gra, żeby wygrać saldo bankowe, tylko żeby maksymalnie wykorzystać swoją energię i zasoby wtedy, kiedy jeszcze ma to sens. No dobrze, to jakie jest główne przesłanie książki? Życie to jest suma doświadczeń, a nie suma salda na koncie. Jeżeli skupiamy się wyłącznie na pracy, oszczędzaniu i odkładaniu przyjemności na później, to możemy przegapić to, co najcenniejsze, życie samo w sobie. Bo ekstremalne odraczanie gratyfikacji może oznaczać jedno, zero gratyfikacji, a największe szczęście dają doświadczenia, nie rzeczy, a co najważniejsze, strach przed biedą zabija radość z życia. No i słuchajcie, czas, energia i pieniądze to zestaw zasobów, których dostępność nie pokrywa się w czasie.
Trzeba go zsynchronizować samodzielnie. No właśnie. I o co chodzi z tą optymalizacją życia? Nie chodzi o więcej pieniędzy, tylko więcej życia. Autor stawia pytanie: Jak najlepiej wykorzystać swoją życiową energię przed śmiercią? Doświadczenia są źródłem szczęścia. Nie kupuj rzeczy, inwestuj we wspomnienia i to powinien być twój cel, a nie maksymalizacja majątku. Badania też pokazują, że wydawanie pieniędzy na dobro materialne daje mniej szczęścia niż doświadczenia. I nie myl życia z wydawaniem na głupoty, bo czasami najdroższe rzeczy są darmowe, a walutą, za którą nimi zapłacisz jest czas i zdrowie, żeby z nich skorzystać. I przechodzimy do kolejnej zasady. Czas ma większą wartość niż pieniądze. Nie da się cofnąć utraconego czasu. Lepiej wydać teraz trochę pieniędzy i żyć pełniej, niż gromadzić pieniądze na starość, gdy twoje możliwości wydawania tych pieniędzy są ograniczone. No właśnie tutaj wchodzi świadome dziedziczenie. Przekazywanie majątku nie powinno być celem samym w sobie. Dobre jest przekazanie majątku dzieciom, ale w momencie kiedy one tego potrzebują, kiedy mogą z tego skorzystać, a nie jak będziesz miał lat 70, 80, twoje dzieci będą miały lat 50 i czas w którym one mogły skorzystać z tego majątku, jak miały 20, 30, 40 lat, jest już być może za późno. Już nie pojadą sobie na ekstremalne wakacje y w góry sięgać gwiazd, bo po prostu będą już być może zbyt stare, kiedy odziedziczą po twojej śmierci twój majątek. I wtedy one wyciągną z tego majątku dużo mniej przyjemności i korzyści niż dokładnie w momencie, w którym one tego potrzebują.
Jak synchronizować czas, energię i pieniądze?
Trzeba planować doświadczenia wtedy, gdy jednocześnie mamy wystarczająco dużo zdrowia, czasu i środków, ponieważ te trzy zasoby nie osiągają maksimum w tym samym wieku.
W młodości zwykle jest więcej energii i czasu, ale mniej pieniędzy. W późniejszych latach kapitału może być więcej, natomiast część aktywności staje się trudniejsza albo niemożliwa.
Daniel przywołuje niewykorzystaną szansę młodzieżowego wyjazdu do Hiszpanii. Oszczędził wtedy tysiąc złotych na samochód, lecz po latach uznał, że utracone doświadczenie było warte znacznie więcej niż ta kwota.
Przejdź do rozdziału w filmie: 05:20
Pytania do rozdziału
Dlaczego doświadczenia mają większą wartość niż część rzeczy?
Ponieważ mogą dawać satysfakcję w chwili przeżywania i później jako wspomnienia, a wiele z nich jest możliwych tylko w określonym wieku.
Co oznacza synchronizacja czasu, energii i pieniędzy?
To wybieranie takiego momentu na doświadczenie, w którym pozwalają na nie zdrowie, dostępny czas i sytuacja finansowa.
Kiedy przekazywać majątek dzieciom?
Warto rozważyć pomoc w okresie, gdy pieniądze realnie zwiększą możliwości dzieci, ale jednocześnie zachować własne bezpieczeństwo i nie oddawać kontroli nad całym majątkiem zbyt wcześnie.
Materiał podważa automatyczne założenie, że cały majątek powinien być przekazany dopiero w spadku. Wsparcie w wieku dwudziestu lub trzydziestu lat może mieć większy wpływ niż dziedziczenie, gdy dzieci są już dojrzałe i samodzielne.
Prowadzący zaznacza jednak ryzyka: widział zarówno marnowanie łatwo odziedziczonego majątku, jak i sytuacje, w których rodzice oddali wszystko zbyt wcześnie. Potrzebna jest równowaga między pomocą a zachowaniem niezależności.
Przejdź do rozdziału w filmie: 06:03
Pytania do rozdziału
Czy warto przekazać dzieciom majątek jeszcze za życia?
Materiał sugeruje rozważenie pomocy wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna, ale z zachowaniem własnego bezpieczeństwa i kontroli nad częścią zasobów.
Transkrypcja tego rozdziału
Ja już od wielu lat powtarzam, że najważniejsze co ja dam swoim dzieciom nie jest mój majątek czy mieszkania, które zgromadziłem do tej pory, tylko wiedza, którą posiadam i nauczenie ich tego jak sobie radzić w życiu i jak się zarabia pieniądze. I to jest może jakaś wskazówka taka, żeby nie czekać z przekazaniem majątku aż do mojej śmierci. Oczywiście to jest trudne, bo zostaliśmy inaczej wychowani i jakby to budzi taki trochę mój sprzeciw. Tym bardziej, że ja jako osoba, która jest na rynku nieruchomości, widziałem wielokrotnie sytuację, w którym ktoś y dziedziczył majątek i później ta osoba, która dziedziczy, sprzedaje go za bezcen. Łatwo przyszło, łatwo poszło. Ale widziałem też takie sytuacje, że ktoś przekazał zbyt wcześnie swoim dzieciom majątek, cały majątek, a później te dzieci się od niego odwróciły, nie podały mu tej szklanki wody, prawda? Więc trzeba to zbalansować, zbilansować i dać tyle dzieciom ile chcemy i potrzebuję, a resztę zostawić dla siebie dla przeżywania swojego życia na maksa.
Zasada kolejna: zarządzaj energią, nie tylko pieniędzmi. Autor traktuje życiową energię jako zasób, który trzeba mądrze inwestować. W relacje, pasje, podróże, przeżycia, czas, energia i pieniądze są dostępne nierównomiernie w życiu. Trzeba je synchronizować, żeby wykorzystać szanse, które się nie powtórzą. Na przykład ja jako młody chłopak mając 18 lat dostałem taką szansę i możliwość, żeby z dotacji unijnej pojechać sobie na wymianę międzynarodową do Hiszpanii. Kosztowało mnie to raptem 1000 zł, żebym ja dopłacił ze swoich pieniędzy. Mojej rodziny nie było na to stać. Moja mama mi nie dała tych pienędzy. Ja miałem oszczędności, bo chciałem kupić sobie swój pierwszy samochód. Miałem wtedy około 17 lat. I ja nie pojechałem. Oddałem ten bilet mojemu koledze, czyli jakby dałem mu taką szansę, zwolniłem mu to miejsce, bo mi było szkoda tego 1000 zł, co dla mnie wtedy znaczyło dużo pieniędzy. Natomiast mój kolega wrócił i powiedział, że czuł się jak król życia. To był wyjazd życia. Mówił, że nigdy nie był na takiej wyprawie.
I on poznał mnóstwo ludzi, zobaczył kawałek świata, bo to było w Hiszpanii i opowiadał to po prostu. Był tak podekscytowany, że naprawdę zazdrościłem mu, że on mógł pojechać. Natomiast dla mnie ten cel finansowy był ważniejszy. A dzisiaj patrzę z perspektywy to ten 1000 zł nie ma żadnego znaczenia a doświadczenie, które straciłem, jest już nie do odzyskania bo już nigdy nie będę miał 17 lat już nigdy nie będę tak beztroski unikając ryzyka możesz przegapić wiele życiowych okazji i strach nie powinien blokować spełnienia tak samo ludzie boją się zainwestować pieniądze i zainwestować w nieruchomość ponieważ mówią że są jeszcze za młodzi za mało wiedzą później mówią że mają inne zobowiązania takie jak rodzina i kredyt hipoteczny i tak dalej a później już uważają że są za starzy najlepszy moment żeby kupić nieruchomość był wczoraj jest taka zasada w nieruchomościach nie czekaj żeby kupić nieruchomość tylko kup nieruchomość i czekaj. Autor też tam mówi o historii swojego kolegi, który jak mieli tam kilkanaście czy 20 lat wziął kartę kredytową i wziął kredyt, żeby pojechać do Europy i za bardzo małe pieniądze przejechał całą Europę, spał w hostelach w skromnych warunkach, ale poznał mnóstwo ludzi i przejechał całą Europę i zwiedził całą Europę, kiedy to on zbierał pieniądze, kiedy to on budował karierę, kiedy to on siedział w pracy na etacie i w wieku 30 lat nie miało to większego znaczenia dla jego sytuacji finansowej ani kariery. Natomiast ten oto kolega miał dwa miesiące, które spędził w Europie, dużą dywidendę wspomnień. był bogatszy o te wspomnienia, kiedy to autor książki żałował tego, że jest już być może za stary, żeby pojechać w taki sposób, bo jeżeli masz 40 lat, to już nie będziesz spał na łóżku w pięcioosobowym pokoju z innymi osobami, już nie będziesz jadł w tanich barach, tylko po prostu już oczekujesz czegoś innego. I to są inne doświadczenia na innym poziomie, ale oba mogą być pięknym wspomnieniem, więc na pewne rzeczy jest czas, który trzeba wykorzystać, bo lepiej mieć wspomnienia niż pieniądze w banku. W książce jest też przykład osoby, która całe życie ciężko pracowała, zgromadziła miliony na koncie, ale ich nigdy nie wydał i nie zamienił ich na wartościowe wspomnienia. Każdy z was zna taką osobę. Ja też kiedyś kupiłem mieszkanie od człowieka, który miał chorobę zbieraczą, zbierał odpady, część oddawał na makulaturę, oddawał je do skupu złomu i ostatecznie kupowałem od niego jego stare mieszkanie, a on zapłacił gotówką za nowe mieszkanie u dewelopera, a żył skrajnie oszczędnie i wyglądał jak osoba bezdomna. Co do tego, że doświadczenia są cenniejsze niż rzeczy, Perkins mówi, że wydał fortunę na rejs z przyjaciółmi, który do dzisiaj wspomina z uśmiechem, mimo tego, że finansowo to nie było roztropne. Tak samo mówi o swoich 45 urodzinach, że nie czekał do 50 urodzin, ponieważ w wieku 50 lat, pięć lat później, jego rodzina mogłaby nie żyć, nie wszyscy by przyjechali, mogła być różna koniunktura. Więc wiedział, że to nie jest okrągła rocznica, przy której zwykle organizuje się wielką imprezę, ale powiedział, że teraz jest najlepszy czas na to, żeby zrobić wielką imprezę i żeby świętować.
Czym jest dywidenda wspomnień i dlaczego okazje nie wracają?
Dobre doświadczenie daje korzyść nie tylko w chwili przeżywania, lecz także podczas późniejszego wspominania, ale wiele okazji ma ograniczone okno czasowe.
Przykład podróży po Europie pokazuje, że młody człowiek może zaakceptować skromne warunki, które po latach nie będą już atrakcyjne. Pieniądze przeznaczone na takie doświadczenie mogą więc tworzyć wieloletnią „dywidendę wspomnień”.
Odkładanie podróży, wspinaczki, spotkań rodzinnych lub innych planów do idealnego momentu może sprawić, że zabraknie zdrowia, energii albo bliskich osób, z którymi miały zostać zrealizowane.
Przejdź do rozdziału w filmie: 08:28
Pytania do rozdziału
Czym jest dywidenda wspomnień?
To wielokrotna korzyść z doświadczenia: najpierw podczas jego przeżywania, a następnie za każdym razem, gdy do niego wracamy pamięcią.
Transkrypcja tego rozdziału
Kolejny wniosek. Oszczędzanie całe życie bez celu prowadzi do straconych okazji. Jeden z bohaterów książki wciąż odkładał na kiedyś, kiedy w końcu przeszedł na emeryturę. Miał czas i pieniądze na podróże, ale już nie miał zdrowia. Jego stan zdrowia nie pozwalał mu cieszyć się życiem. I oszczędzanie bez planu to jest gromadzenie zasobów kosztem życia. Okazje nie wracają. Kobieta, która przez 20 lat planowała wspinaczkę na Kilimandżaro, ale kiedy miała czas i pieniądze, nie miała już ani siły, ani zdrowia i bardzo żałowała, że nie zrobiła tego wcześniej, bo przy czekaniu na odpowiedni moment może się okazać, że ten moment nigdy nie nadejdzie. Tak samo jest z odkładaniem posiadania dzieci. Nigdy nie ma odpowiedniego momentu, albo odkładaniem matury czy zdobycia tytułu magistra. Jeśli to odłożysz, prawdopodobnie do tego nie wrócisz. I słuchajcie, czasu nie kupisz, nawet jeżeli jesteś bogaty. Dokładnie tak samo jak Steve Jobs. Perkins mówi, ja się z nim totalnie zgadzam, że pieniądze mają wartość największą wtedy, kiedy jesteś młody i zdrowy, a nie na starość, kiedy już chodzisz o kulach i nie masz na nic siły. Perkins porównuje wartość dolara w młodości i na emeryturze. Pokazuje, że 10 tys. dolarów wydanych na podróż, kiedy masz 30 lat, to zdecydowanie więcej niż 100 tys. dolarów, kiedy masz lat 80, bo nasze ciało ma ograniczoną datę przydatności, nie da się nadrobić życia. I słuchajcie, możecie mieć wszystko, ale nie wszystko jednocześnie. Trzeba podejmować decyzje i wybierać. W książce też znajdziecie takie wykresy, jak zmieniają się nasze możliwości wraz z wiekiem. I są rzeczy, które najlepiej robić w wieku 20 i 30 lat i inne w wieku 50. I próba odłożenia wszystkiego na emeryturę sprawia, że część szans już nigdy nie nadejdzie. Podam przykład z mojego życia. Ja sam bardzo dużo podróżuję, ale postanowiłem też się dzielić tym z całą moją rodziną i postanowiłem zabrać całą swoją rodzinę, ale też i rodzinę mojej żony razem z rodzeństwem, dzieci rodzeństwa, tak kilkanaście osób na podróż dookoła Europy, na rejs i zwiedzanie wielu miast w Europie, ponieważ wiem, że dzieci z mojej rodziny są w takim wieku, że dzisiaj chcą jechać i będą chciały jechać, ale za parę lat być może już będą za duże, żeby jechać i nie będą chciały jechać. być może kogoś z rodziny już nie będzie, prawda? I teraz to jest ten czas, żeby korzystać z życia i czasami nieważne ile to kosztuje, jeżeli mam na to pieniądze, to je po prostu wydaję. Okej, to przygotowałem dla was checklistę, jak możecie tę książkę wykorzystać. Zadaj sobie pytanie: ile wspomnień gromadzisz, a ile pieniędzy? Zaplanuj inwestycje w doświadczenia przynajmniej raz w roku.
Jak wdrożyć idee książki do budżetu i planu życia?
Należy zaplanować doświadczenia, przypisać je do etapów życia, stworzyć dla nich miejsce w budżecie i regularnie sprawdzać, czy potrzeba bezpieczeństwa nie blokuje działań możliwych tylko teraz.
Praktyczna lista obejmuje określenie rzeczy, które warto zrobić przed określonym wiekiem, podział życia na pięcioletnie etapy, zaplanowanie momentu wsparcia dzieci oraz porównanie liczby gromadzonych wspomnień z ilością odkładanych pieniędzy.
Doświadczenia nie muszą oznaczać drogich podróży. Mogą nimi być kurs z partnerem, wieczór z dziećmi, telefon do dawnego przyjaciela lub wizyta w ważnym miejscu. Kluczowe jest świadome wpisanie ich w kalendarz i budżet.
Przejdź do rozdziału w filmie: 12:38
Pytania do rozdziału
Jak praktycznie zaplanować więcej doświadczeń?
Można stworzyć listę przeżyć, przypisać je do etapów życia, zarezerwować dla nich budżet i termin oraz zacząć od prostych działań z bliskimi.
Transkrypcja tego rozdziału
Zaplanuj listę rzeczy, które chcesz zrobić, zanim będzie za późno. Określ, kiedy twoje dzieci najlepiej będą mogły skorzystać z twoich pieniędzy. Podziel życie na pięcioletnie etapy i zaplanuj co najlepiej przeżyć w każdym z tych etapów. Sprawdź ile odkładasz pieniędzy tylko po to, żeby mieć poczucie bezpieczeństwa. Zobacz czy nie oszczędzasz na siłę tracąc szansę na życie tu i teraz. Znajdź działania, które możesz wykonać tylko teraz i je zrób. Przemyśl jakie doświadczenia z młodości możesz powtórzyć z bliskimi. Takim moim przykładem było to, że w tamtym roku zabrałem syna wspólnika i też jego synów na wyprawę pod namiot. Tak. Ludzie byli zdziwieni, kiedy rozbijałem namiot i spałem w namiocie, podjeżdżając lamborghini. To nie było drogie, ale to było cenne. I pomyśl sobie o swojej śmierci. Czy byłbyś zadowolony umierając jutro? I co byś zrobił, gdyby zostało ci trzy miesiące życia? Jakbyś żył najbliższe trzy miesiące? No bo chyba nie tak teraz. A skąd wiesz, że zostało ci więcej? Kolejna rada. Traktuj doświadczenia jako pozycję w budżecie. I to mogą być naprawdę proste i niedrogie rzeczy. Może wspólny wyjazd z przyjaciółmi? Może kurs tańca z żoną? Może samotna wyprawa, o której marzysz? A może wieczór sam na sam z dziećmi? Może telefon do niesłyszanego od dawna przyjaciela? Może kolacja ze swoją mamą? Może odwiedziny miejsca, które od dawna masz w głowie albo wyjazd do miejsca swojego dzieciństwa, żeby wróciły wspomnienia i może nie tylko ekstremalne i drogie przygody, ale proste rzeczy również dają radość. Ta książka przypomniała mi, żeby żyć bardziej świadomie i żeby nie obudzić się za późno, że być może za dużo koncentruję się na dywersyfikacji, na budowaniu majątku, na układanie tego wszystkiego, a za mało energii poświęcam tu i teraz. Jeżeli jesteś taki jak ja, czyli ambitny, pracowity i lubisz mieć wszystko pod kontrolą, ta książka może być dla ciebie trudna i właśnie dlatego radzę ci, żebyś ją przeczytał. Życie to nie tylko Excel, notatki i cashflow. To także śmiech syna, zapach lasu, rozmowa z żoną. Jeżeli to, o czym mówię jakoś ciebie ruszyło, to znaczy, że warto było nagrać ten film. Ja nie jestem gościem, który mówi o tym, żeby rzucić wszystko i pójść w Bieszczady. A jeżeli masz zdrowie, pieniądze i nadal nie masz życia, no to jest pora coś zmienić. I proponuję zacząć od tej książki. Co chcesz przeżyć zanim będzie za późno? Jeżeli chcesz kupić tę książkę to możesz ją kupić na OSMPower.pl u Marcina Osmana i to nie jest żadna współpraca. Ja ją po prostu szczerze polecam. A co byście powiedzieli o serii filmów o książkach, które dają wartość? Daj znać w komentarzu, jaką książkę chciałbyś, żebym omówił.
Kto występuje w materiale
-
Daniel Siwiec Prowadzący Prowadzący materiały poświęcone nieruchomościom, inwestowaniu i przedsiębiorczości.
- Bill Perkins Autor omawianej książki Autor książki „Śmierć z zerem na koncie”, której koncepcje dotyczące czasu, energii, pieniędzy i planowania doświadczeń są omawiane w materiale.