Nieruchomości Flipy Deweloperka Inwestowanie Przedsiębiorczość Zarządzanie Materiał wideo

Partnerstwo w nieruchomościach: ryzyka, umowy i decyzje

Wspólnik może połączyć kompetencje i przyspieszyć rozwój, ale źle ułożone partnerstwo potrafi zablokować firmę na lata. Daniel Siwiec i Jacek Mroczny pokazują, jak przetestować współpracę, ustalić role, dokumentować decyzje, zabezpieczyć impas oraz wykorzystać różnice zdań do dokładniejszej oceny projektów nieruchomościowych.

Daniel Siwiec Daniel Siwiec Nowoczesny Inwestor 15 stycznia 2026 42:20

Materiał ma formę rozmowy Business Rider i łączy praktyczne doświadczenia wspólników z ogólnymi zasadami partnerstwa. Zapisy umów i struktury spółek wymagają indywidualnej konsultacji prawnej oraz podatkowej.

Rozmówcy opisują powstanie wspólnego biznesu w Siwiec Capital po wcześniejszym sprawdzeniu się przy pojedynczych projektach. Wyjaśniają, że największym ryzykiem nie musi być konflikt na początku, lecz stopniowe rozchodzenie się priorytetów, tempa rozwoju i tolerancji ryzyka.

Materiał obejmuje komunikację, zasady przyznawania udziałów, samodzielność decyzyjną, mechanizm wyjścia ze spółki, zabezpieczenie na wypadek śmierci wspólnika oraz znaczenie pisemnych ustaleń. W dalszej części pojawiają się przykłady negocjacji działek, strategia funduszu, rynek flipów, dywersyfikacja majątku, finansowanie transakcji absolwentów i rozwój przez edukację.

Najważniejsze wnioski z materiału

  • Najpierw sprawdź współpracę Zamiast od razu łączyć całe firmy, warto zacząć od jednego projektu i obserwować sposób komunikacji, podejmowania decyzji oraz dowożenia zobowiązań.
  • Wspólnicy zmieniają się z czasem Różne tempo rozwoju, cele życiowe i tolerancja ryzyka mogą po latach rozdzielić osoby, które na początku miały bardzo podobną wizję.
  • Udziały nie zastępują rekrutacji Osoba wykonująca pracę operacyjną nie zawsze powinna od razu zostać wspólnikiem; udziały mogą być powiązane z osiągnięciem konkretnych celów.
  • Komunikacja buduje zaufanie Trudne tematy trzeba omawiać na bieżąco, zanim niewypowiedziane napięcia i różne interpretacje ustaleń zaczną narastać.
  • Umowa musi przewidywać rozstanie Wspólnicy powinni wcześniej ustalić zasady wyceny udziałów, rozwiązania impasu, wykupu oraz postępowania w razie śmierci jednej ze stron.
  • Krytyk projektu chroni kapitał Gdy jedna osoba jest emocjonalnie zaangażowana w transakcję, druga powinna szukać słabych punktów i sprawdzać konserwatywny scenariusz.
  • Partnerstwo ma zwiększać wartość Współpraca ma sens, gdy kompetencje się uzupełniają, decyzje są sprawniejsze, a wspólnicy osiągają razem więcej niż osobno.

Kiedy partnerstwo w nieruchomościach ma sens?

Gdy wspólnicy uzupełniają kompetencje, mają podobny poziom zaangażowania i potrafią razem realizować większe projekty, niż każdy z nich wykonałby samodzielnie.

Jacek opisuje decyzję o wspólnym rozwijaniu Siwiec Capital po dobrym doświadczeniu przy wcześniejszym projekcie. Nie była to spontaniczna deklaracja, lecz ocena korzyści i ryzyk połączenia kompetencji.

Partnerstwo ma według rozmówców uzasadnienie wtedy, gdy daje efekt synergii: większą skalę, dostęp do innej perspektywy oraz możliwość dzielenia odpowiedzialności przy projektach flipowych i deweloperskich.

Przejdź do rozdziału w filmie: 01:25

Pytania do rozdziału

Czy lepiej działać samodzielnie, czy ze wspólnikiem?

Wspólnik ma sens, gdy uzupełnia kompetencje i zwiększa możliwości realizacji projektów. Jeżeli jego rola ogranicza się do pracy operacyjnej, lepsza może być relacja pracownicza.

01:25

Transkrypcja tego rozdziału
00:00

Żaden moment w życiu nie jest za wczesnym albo za późnym do tego, żeby wejść w tę branżę. No Dubaj dzisiaj z wielu krajów, które zwiedziłem, z wielu krajów, które w których inwestowałem, jest najbardziej bezpiecznym, perspektywicznym i stabilnym rynkiem. Różnice, które występują między nami, to one przez to, że my je wyjaśniamy, o nich rozmawiamy, to to tylko zwiększa nasze zaufanie do siebie. I w przypadku braku porozumienia między nami y istnieje opcja przymusowego wykupienia jednego wspólnika przez drugiego. W zależności od sytuacji rynkowej to rolą przedsiębiorcy jest się dostosować do Jacek my kiedyś się rozejdziemy i i mamy to jako świadomość. Business Rider Daniel Siwiec. Na miejscu pasażera jego gość. w interesującej rozmowie o nieruchomościach, biznesie i życiu. Cześć, witajcie w nowym odcinku na moim kanale. A dzisiaj mamy taki specjalny wywiad, taki specyficzny, ponieważ wy macie do mnie mnóstwo pytań i ja postanowiłem przy okazji tego, że nagrywałem dzisiaj różne wywiady, zaprosić mojego wspólnika Jacka, gdzie razem będziemy mogli z różnej perspektywy odpowiedzieć na wasze pytania, które bardzo często padają pod różnymi filmami i takie, które też nam napisaliście y na Facebooku. Także

01:13

Jesteśmy do waszej dyspozycji i tych pytań jest naprawdę trochę i myślę, że one będą miały dużą wartość dla was. Cześć Daniel. Cześć wszystkim. Cześć. Cześć. Hej. Podzielę się wam z wami takim moim doświadczeniem rozpoczynania współpracy z Danielem. A może nawet nie samej współpracy takiej pierwszej jakiś pierwszych deali, które zrobiliśmy, ale takiego związania się poprzez wspólną realizację biznesu w funduszu Siwiec Capital., pamiętam ten moment w 24 roku, kiedy podjęliśmy decyzję po pierwszym takim dobrym doświadczeniu y realizacji projektu na Długiej 2, y m że może byśmy razem budowali ten biznes. I wtedy rzeczywiście podchodziłem do tego tak świadomie, to znaczy to nie była decyzja o tak po prostu pod wpływem emocji i pod wpływem gdzieś tam ktoś cię namówił, prawda? Tak, tak, tak. Zdecydowanie rozważałem te różne scenariusze biorąc różne za i przeciw.

02:07

I w związku z tym, że na końcu stwierdziłem, że jednak połączenie tych kompetencji da nam po pierwsze większy efekt, a po drugie w związku z tym, że ten biznes daje mi fun, to robienie większych tematów, większych projektów, no też jest czymś, dlaczego warto zaryzykować tą tę współpracę, bo bądź co bądź posiadanie wspólnika wiąże się nie tylko z korzyściami, ale też z pewnymi ryzykami, które się podejmuje. Ryzyka. To może powiedzmy o tym, jakie są ryzyka, jakie są korzyści. Tak, może zaczniemy od od ryzyk, które które myślę, że nie są takie oczywiste, bo najczęściej to się dzie 30 lat jeszcze działać, ale może być tak, że ja będę chodził na jakieś szkolenie intensywne, a ty nie. I ty byś chciał robić to po staremu, a ja nie. Ja będę chciał robić po nowemu i to nas rozjedzie. Tak samo małżeństwa często się rozchodzą, bo mają d każda z osób ma różne prędkości rozwoju i tu akurat nam nie grozi, bo my razem się często rozwijamy, jeździmy na szkolenia, ale widzę po moich absolwentach i po znajomych, którzy mają różnych wspólników, że niektórzy działają prężnie, a inni trochę zwalniają, chcą już normalne jest to, być może ktoś już jest, nie chce mu się dalej działać, bo już ma dużo pieniędzy i mówię: "Ja już dwa raz wolę korzystać z życia, czas z dziećmi spędzać, być za granicą, korzystać z pogody i tak dalej". Jakby

Jakie są największe ryzyka współpracy ze wspólnikiem?

Największym ryzykiem jest rozchodzenie się celów, tempa rozwoju, sposobu pracy i podejścia do ryzyka, nawet gdy na początku relacja działa bardzo dobrze.

Jeden wspólnik może chcieć rozwijać firmę agresywnie, a drugi ograniczać skalę, spędzać więcej czasu z rodziną lub przejść do roli pasywnego inwestora. Sama zmiana nie jest błędem, ale może przestać pasować drugiej stronie.

Rozmówcy zakładają, że ich obecne role kiedyś mogą się zmienić. Dlatego nie traktują partnerstwa jako zobowiązania na całe życie, lecz jako relację trwającą tak długo, jak obie strony wnoszą wzajemną wartość.

Przejdź do rozdziału w filmie: 02:32

Pytania do rozdziału

Jakie jest największe ryzyko partnerstwa biznesowego?

Z czasem mogą rozjechać się cele, tempo rozwoju, podejście do ryzyka i oczekiwany poziom zaangażowania wspólników.

02:32

Transkrypcja tego rozdziału
03:20

To jest okej. Myślę, że bardzo ważne jest uświadomienie sobie, że współpraca między dwiema osobami to jest tak, że ty sam się zmieniasz, ale tak z czasem, w latach w postępie swojego biznesu, ale tak naprawdę ten twój wspólnik też się zmienia. Czyli to jest tak, że ty możesz mieć danie za kilka lat inny pomysł na biznes, inne podejście do biznesu. I nie mówię o takim jednorazowym gdzieś, że albo dany deal robimy, albo nie robimy, no bo to jest zupełnie co innego, ale ja mówię o pewnym strategicznym podejściu do biznesu. Czy bardziej jesteśmy agresywnie, mamy podejście, czy bardziej raczej takie, gdzie chcemy unikać ryzyka i nawet kosztem minimalizacji marży. Więc więc ta rozejście się tych dróg jest pewnym ryzykiem. I teraz bardzo ważne jest, żeby od razu od początku to ryzyko wyeliminować, mając jego świadomość, przygotować się na taki scenariusz. Czyli nie bierzemy, ty to często powtarzasz, że nie bierzemy tego, że że bycie wspólnikami to nie jest związywanie się do końca życia. To nie jest tak, że do końca życia musimy robić razem biznesy, tylko od samego początku jasno stawiamy sprawę w którymś momencie, w dowolnym momencie każdy z nas może powiedzieć: "Słuchaj, ja mam inny pomysł. Ja wyjeżdżam na Bahama i i jakby nie chcę już się operacyjnie zajmować biznesem". To co my sobie żeśmy

04:31

Ustalili na samym początku to jest to, że Jacek my kiedyś się rozejdziemy i mamy tylko świadomość. Teraz wiemy, że to nastąpi. Dlatego umówmy się tak, że dopóki nam jest dobrze razem, to jesteśmy razem. Wnosimy wartość ja w twoje życie biznes, a ty w moje. A nie tak jak nie wiem, ktoś poznaje dziewczyny i jemu się wydaje, że y na pierwszej randce stwierdza, że będzie do końca życia. Do końca życia, bo my wiemy jakie są realia, bo ty masz doświadczenie biznesowe, miałeś wspólników różnych. Ja również miałem i wiemy o tym, że to będzie trwało jak najdłużej, ale wiemy o tym, że to kiedyś się skończy. Co więcej, ja bym zaznaczył, że to nie zawsze musi polegać na tym, że się rozejdziemy w sensie, że nie wiem, przestajemy odbierać od siebie telefony, nie będziemy mieli wspólnych biznesów. Po prostu te role mogą się zmienić. To znaczy w którymś momencie mi się może odechcieć operacyjnie tym zajmować i na co dzień być zaangażowanym w ten biznes. Będę bardziej wybierał rolę takiego pasywnego inwestora i my możemy mieć dalej jakieś wspólne projekty, dalej wspólne biznesy. Ale te relacje, te role, które dziś, na które się dzisiaj umawiamy, one po prostu mogą się zmienić i nie ma w tym nic złego.

Jak wybrać wspólnika i nie pomylić go z pracownikiem?

Najpierw przetestuj współpracę przy konkretnym projekcie, a udziały przyznawaj za realnie wniesioną wartość i osiągnięte cele, nie za samą obietnicę pracy.

Daniel ostrzega przed przekazywaniem udziałów osobie, która ma jedynie wykonywać zadania operacyjne. Pracownika można zmienić, natomiast nieaktywny wspólnik nadal pozostaje właścicielem części firmy i może blokować kolejne decyzje.

Jednym z rozwiązań jest powiązanie udziałów z dowiezieniem wcześniej określonych KPI. Drugim jest rozpoczęcie od ograniczonej współpracy projektowej, która pozwala ocenić rzetelność, komunikację i sposób reagowania na trudności.

Przejdź do rozdziału w filmie: 05:31

Pytania do rozdziału

Jak sprawdzić przyszłego wspólnika?

Warto zacząć od jednego lub kilku ograniczonych projektów i ocenić komunikację, rzetelność, podejmowanie decyzji oraz zachowanie w trudnych sytuacjach.

06:38

Czy udziały można przyznać za pracę?

Tak, ale rozmówcy rekomendują powiązanie ich z realnie osiągniętymi celami i wniesioną wartością, zamiast przekazywania ich wyłącznie za obietnicę przyszłej pracy.

05:47

Transkrypcja tego rozdziału
05:31

Tak. I może być tak, że ta twoja zmiana nie będzie mi pasowała. Może być tak, że będzie mi pasowało i tego nie wiemy jeszcze, bo ja nie wiem co będzie za 5 lat. I to co musicie, to jest wielki błąd, że ludzie biorą wspólników rekrutujących ich jak pracowników. Czyli na przykład jeżeli ktoś mówi: "Okej, będę to ze sobą robił i daj mi udziały w spółce". A później jak się okaże, że on tego nie robi, nie dowozi, nie pracuje, olewa to i ma inną robotę, to takiego wspólnika, jak mu dasz udziały w spółce nie jesteś w stanie go zwolnić ani wyegzekwować pracy. A jeżeli masz pracownika, którego zatrudnisz, on nie realizuje swoich celów, nie pracuje, jakby nie wiem, no to po prostu zwalniasz go i szukasz następnego, bo masz na niego budżet. A jeżeli dałesz komuś udziały, to już nie dasz komuś następnemu kolejnych udziałów, prawda? To jest pułapka, którą wiele osób wchodzi, nie wiedząc o tym, że ja na przykład, jeżeli ktoś dostaje udziału nawet za pracę, to tylko i wyłącznie kiedy dowiezie KPI, czyli dowiezie cele, które ma postawione i w zamiast za to dostaje dodatkowe wynagrodzenie w postaci udziałów, tak? Ale to jest coś, co wypracuje, jak się pewne elementy zazębią.

06:32

Tak, myślę, że jeszcze warto byłoby wspomnieć też z naszego doświadczenia, to jest właśnie takie pewne wypróbowanie się. To znaczy my w pewien sposób przez pierwsze dwa lata naszych biznesowej, wspólnej drogi trochę się wypróbowywaliśmy. Mieliśmy jakiś mniejszy projekt, pojedynczy, na starcie umówiony, że on jest tylko łączymy nasze kompetencje pod ten projekt, a dopiero w konsekwencji tego, że nam się dobrze współpracowało, zaowocowało to moim wejściem w fundusz Siwiec Capital. Jak według ciebie powinien cię wspólnik zabezpieczyć przed drugim wspólnikiem, żeby jakoś przynosi przyprowadza do spółki go przyjmuje, żeby się jakby zabezpieczył przed tym? Jedno to jest kwestia prawna i pewnych zapisów prawnych o których powiem za chwilę. Natomiast wcześniej to pewne wypracowanie sobie takich zdrowych zasad współpracy, czyli bardzo ważne jest, żebyśmy tą naszą komunikację, która oczywiście na początku wszyscy entuzjastycznie podchodzimy do naszej współpracy, planujemy, miesiąc miodowy, tak?

07:28

Tak jest. I wszyscy są podekscytowani, jest bardzo fajnie. Natomiast potem przychodzi taka szara codzienność. Pewne rzeczy mogą się rozjeżdżać, życie będzie zaskakiwało pewnymi sytuacjami, które mogą być trudne w tej relacji wspólnik, wspólnik. I bardzo ważne jest, żeby wyrażać rzeczywiście to, co się czuje, to, co się myśli na dany temat. To znaczy, żeby nie budować w sobie, to pewnie też jest ważne w jakiś relacjach innych niż tylko biznesowe, ale pewnych takich zaognionych tematów przysypanych, które które są niewyjaśnione i odejdą w przyszło i one potem gdzieś nawarstwiają się, nawarstwiają. Ja myślę, że u nas na przykład to wręcz odwrotnie to działa. To znaczy ja mam takie poczucie, że pewne rzeczy, różnice, które występują między nami, to one przez to, że my je wyjaśniamy, o nich rozmawiamy, nawet jak one gdzieś tam y są może jakieś tam napięcia mogą budzić, to właśnie przez to, że je wyjaśniamy, że je omawiamy, to to tylko zwiększa nasze zaufanie do siebie. To poprawia ten klimat wzajemnej współpracy i zaufania. Nie, lepiej powiedzieć za dużo w tym przypadku y niż za mało, bo to buduje w pewnym sensie zaufanie, nie? Bo jeżeli ja y bym nie wiedział, a domyślał się, co jest w twojej głowie albo co ty teraz myślisz, to miałbym mniejsze zaufanie niż jak jakby wyartykułujesz mi dokładnie, a nawet więcej niż chciałbym.

Jak komunikować się i dokumentować ustalenia?

Trudne kwestie trzeba omawiać od razu, a ustalenia zapisywać w umowach, mailach, notatkach lub protokołach, aby po latach nie opierać się na pamięci.

Otwarte mówienie o napięciach, prowadzonych rozmowach i różnych ocenach projektu ma zwiększać zaufanie zamiast je osłabiać. Niewypowiedziane wątpliwości mogą z czasem tworzyć podejrzenia i konflikty.

Nie każda drobna zasada musi znaleźć się w rozbudowanej umowie. Nawet prosty mail lub wspólna notatka pozwalają odtworzyć pierwotne intencje. Jacek stosuje podobne protokoły także podczas spotkań z wykonawcami na budowach.

Przejdź do rozdziału w filmie: 07:40

Pytania do rozdziału

Jak uniknąć sporów o wcześniejsze ustalenia?

Należy zapisywać je w umowach, mailach, notatkach i protokołach. Pamięć wspólników może po latach tworzyć różne wersje tej samej rozmowy.

11:37

Transkrypcja tego rozdziału
08:39

Tak. To tak, tak. To to jest jedna rzecz. Ostatnio myślę, że też był taki ciekawy cas, bo ja gdzieś tam prowadzę jakieś rozmowy na temat zakupu nieruchomości i Daniel do mnie dzwoni, kiedy ja już te rozmowy tam trwają, nie wiem, no może nie miesiąc, ale ale kilka tygodni i teraz nagle Daniel z zewnątrz dowiadujesz się o tym, że te rozmowy są prowadzone, tak? I gdyby nie było tego zaufania, to byś myślał, kurczę, może on gdzieś tam coś robi na boku, może on ma jakieś pomysły zewnętrzne, może gdzieś coś innego robi. Tak? Natomiast w związku z tym, że ta komunikacja między nami jest, no to myślę, że to jakby nie rodzi żadnych, nie wiem, problemów i i to tak naprawdę tylko dobrze nam służy. Więc więc to w obszarze takim miękkim, relacyjnym. Rynek jest tak mały, że jak ja tak się interesuję tematem, to ja już o tym wiem. To jest ogólnie świat jest mały i to nie tylko w Lublinie zresztą to jest po prostu zawsze tak tak to działa to działa. Natomiast my mamy taką, że przegadujemy głównie tematy, które są już na stole i są ewentualnie do zakupu, a nie takie tematy, które ewentualnie zanim ktoś je przerobi i obrobi, prawda? No zabrakły nam czasu w tym, tak? Żebyśmy my wszystkie każde tematy, które ty dotkniesz albo ja dotknę, żebyśmy przegadywali zanim one nie przejdą sita, nie urosną do odpowiedniego tak, poziomu czy etapu, kiedy kiedy trzeba podjąć ostateczną decyzję. Okej, to są te rzeczy takie miękkie. A

Jak zabezpieczyć impas i wyjście ze spółki?

Umowa powinna przewidywać uczciwy mechanizm wyceny i wykupu udziałów, sytuację śmierci wspólnika oraz sposób utrzymania decyzyjności po wejściu spadkobierców.

Rozmówcy opisują mechanizm, w którym jedna strona wskazuje cenę udziałów i składa symetryczną ofertę: jest gotowa po tej samej wycenie kupić udziały drugiej strony albo sprzedać własne. Ma to ograniczać spór o cenę i blokowanie firmy.

W bardziej złożonej spółce potrzebna jest kancelaria mająca doświadczenie w umowach wspólników. Dokument powinien uwzględniać także śmierć jednej ze stron, dziedziczenie udziałów oraz ochronę ciągłości zarządzania.

Przejdź do rozdziału w filmie: 09:41

Pytania do rozdziału

Co powinna zawierać umowa wspólników?

Powinna regulować role, zasady decyzji, rozwiązanie impasu, wycenę i wykup udziałów, wyjście ze spółki oraz skutki śmierci jednego ze wspólników.

09:41

Transkrypcja tego rozdziału
09:51

Co może coś byśmy doradzili i powiedzieli o tych takich zapisach czy o tym co się dzieje w umowie? Wiem, że ty Danie o tym mówisz. Jasne. To przede wszystkim musi być zapis o impasie w spółce, czyli takim zapisie, o którym się nie możemy dogadać i w przypadku braku porozumienia między nami istnieje opcja przymusowego wykupienia jednego wspólnika przez drugiego. Żeby, bo ja widziałem wielokrotnie u moich kolegów, innych inwestorów takie sytuacje, w których jeden ze wspólników mówił: "Ja mam więcej pieniędzy i ja już nie pracuję w tej firmie, bo jesteśmy pokóceni i jakby i szachuję tego, który ma mniejsze, gorsze karty, tak? I tamten jest zblokowany i nie bardzo może co innego robić. Dlatego musi być opcja wyjścia przymusowego po uczciwej wycenie. Czyli że ja mówię na przykład Jacek, że moje udziały są warte tyle y na przykład milion złotych, a ty uważasz, że są warte Twoje są warte masz tyle samo, ale są warte dwa. To ja mogę złożyć ci dwie oferty. Kupna tych twoich udziałów za milion i sprzedaży jednocześnie moich udziałów za milion. i ty decydujesz biorąc tę ofertę albo nie. Jeżeli jej nie weźmiesz to ja przyjmuję twoje udziały po cenie, po której byłem w stanie sam sprzedać swoje udziały. Więc to jest mega transparentne i to rozwiązuje pewien konflikt. Nie ma tak, że ktoś nie sprzeda, bo się nie możemy dogadać co ceny. Jeżeli się

11:03

Dogadujemy, to się dogadujemy. Jeżeli się nie dogadujemy, to mamy taki zapis. Jest wiele innych aspektów, które ja uważam, że trzeba wziąć prawnika kancelarii, która się w tym specjalizuje. No bo może być różnie. No może wspólnik umrzeć, tak? i w jego buty wejdą jego spadkobiercy, z którymi może się już ten drugi wspólnik tak nie dogadywać dobrze. Tak więc trzeba to też zabezpieczyć, żeby żeby taka sytuacja, jeżeli będzie miała miejsce, to to żeby nie rozwaliła decyzyjności tego pierwszego wspólnika. Tak. Ja bym jeszcze dodał jedną rzecz, że, bo tutaj mówisz o kancelarii, o zapisach, prawda, i to i to jest bardzo ważne, ale myślę, że część z was to są osoby, które na przykład flipują, tak? Czyli robicie troszeczkę na mniejszą skalę te tematy i tutaj no oczywiście nie weźmiecie kancelarii, której mielibyście płacić kilkadziesiąt tysięcy za skonsultowanie czy na przygotowanie takich umów. Ale to do czego zachęcamy to jest sporządzenie zwykłej notatki. To znaczy zwykłej naszej notatki, którą nie wiem wyślemy sobie mailem gdzieś tam zapiszemy, ona gdzieś na dysku będzie zeskanowana i wisiała. I nie dlatego, żeby jeden drugiego szachował, tylko żeby móc sobie w przyszłości przypomnieć, co tak naprawdę mieliśmy na myśli, bo minie kilka lat, każdy z nas się zmieni, będzie miał inne podejście, inne doświadczenia i nagle może się okazać, że będziemy zupełnie inne inaczej patrzeć na te ustalenia, które były czynione interpretować. Bo jeżi jeżeli na gębę ustalimy pewne rzeczy, to te te rzeczy y każdy będzie pamiętał inaczej. Ja często

12:18

Y na przykład widzę, że sobie coś zapisałem, ale zapamiętałem to inaczej niż sobie zapisałem. I później okej mówię, skoro tak sobie zapisałem i to jest u mnie w notatkach, no to faktycznie trzymam się tego co jest zapisane, a nie tego co jest co mi się wydawało, że, bo nasze myśli ewoluują jakby tak jakby nasza wyobraźnia mnie przekręca często, prawda, że mi się wydaje, że było tak i nieraz bym szedł i to w dobrej woli byśmy tak i i nieraz bym wszedł w ogień po prostu powiedział jestem pewny tego, ale później na umowie jest inaczej albo na więc warto robić te umowy, które mają moc sprawną, ale też niektóre rzeczy takie miękkie niektórych się nie dopracowuje umownie, tylko się dopracowuje w mailach się na na jakiś takich protokołach uzgodnień po prostu jak strony widziały te dwie dwie dwie sytuacje. Tak dla jasnego spokoju, bo Jacek za 5 lat może mówił, ale wydawało mi się, że byliśmy mówieni tak, a ja mówię, że inaczej i tak naprawdę powstanie jest spór, który mogłoby go nie być, gdybyśmy mieli taką jasną notatkę po prostu jak to widzimy, nie? Tak. Ja nawet, wiecie, stosowałem to w trochę jakby mniejszych rzeczach, ale poprzez notowanie tego, co się dzieje na budowach czy gdzieś w inwestycjach, jeżeli mamy spotkania z wykonawcami i tak dalej, to albo ja, albo proszę kogoś, żeby robił notatkę z wszystkich takich spot spotkań. Doszło do tego, że nawet na budowach do tych do tych

13:32

Notatek odnoszą się wykonawcy. To znaczy jak oni nie wiedzą po ile ustaliliśmy tam jakiś jakąś rzecz, to oni mówią: "Jacek, ty masz to w notatkach i mają zaufanie do tych moich notatek. Wracamy do tego i i to i to widzimy, nie?" Także czy to mówimy o wspólniku, czy o jakiś takich relacjach biznesowych z wykonawcami, warto, warto do tego wracać. Kanał napędza inwestoro. pl. Działaj szybciej niż konkurencja i dokładniej wyceń każdą nieruchomość. Daniel, co ciebie wkurzyło na przestrzeni tych y tego czasu naszej współpracy? Jaki był moment na przykład, gdzie ty poczułeś się taki zirytowany jakimś faktem? Ja zaraz powiem, co mnie zirytowało, ale co było dla ciebie takim irytującym elementem? Wiesz co, sam się chętnie dowiem. No powiem ci szczerze, ciekawe, ciekawe pytanie., nie przychodzi mi tak na nic y do głowy. na pewno mieliśmy jakieś tam trudne rozmowy pod tytułem: "Ty chciałeś coś bardzo kupić, a ja uważałem, że nie powinienem". I tak jakby musieliśmy się trochę y tą dyskusję wywołać, prawda? Ale to nie było tak, że a wkurza mnie ten gość, bo y nie ma racji, tylko raczej ty jesteś otwarty na moje sugestie, a ja jestem otwarty na twoje. Tak. I to jest raczej taka przyjemna rozmowa, mimo tego, że mamy inne zdania czasami na na temat różnych projektów, które wchodzimy albo nie

Jak podejmować decyzje i wykorzystywać różnice zdań?

Strategiczne sprawy należy uzgadniać wspólnie, a decyzje operacyjne pozostawić w określonym marginesie samodzielności; przy inwestycjach jedna osoba powinna świadomie testować słabe punkty pomysłu.

Ustalanie każdej drobnej sprawy przez dwóch wspólników sparaliżowałoby firmę. Dlatego potrzebny jest zakres samodzielnych decyzji i akceptacja, że część z nich czasem okaże się błędna.

Jacek opisuje irytację, gdy Daniel podważał atrakcyjne z jego perspektywy projekty. Z czasem uznał tę rolę za zabezpieczenie: krytyczna analiza odbywa się przed wydaniem pieniędzy, a nie po wejściu w problem.

W przykładzie działki bardziej konserwatywna kalkulacja doprowadziła do ponownej negocjacji i dodatkowego obniżenia ceny o około 400 tys. zł.

Przejdź do rozdziału w filmie: 14:31

Pytania do rozdziału

Jak różnice zdań mogą pomóc przy inwestycji?

Jedna osoba może rozwijać pomysł, a druga przyjąć rolę krytyka i policzyć konserwatywny scenariusz. Pozwala to wykryć ryzyko przed zaangażowaniem kapitału.

17:43

Transkrypcja tego rozdziału
14:44

Wchodzimy., więc powiem szczerze, że mi jest dobrze y z tobą współpracować i nie widzę tak długoterminowo. Y oczywiście jakieś fckupy miały miejsca, prawda, ale w kontekście tego, co razem zbudowaliśmy, to to są y można powiedzieć kropla w morzu tak naprawdę. Tak. I ja też niejednokrotnie y nie wiem, można powiedzieć, jakieś błędy popełniłem. y czy można powiedzieć jakieś takie nie wiem kosmetyczne rzeczy. Y no ale to liczy się ogól ocenia się całość, a nie poszczególny przypadek. Myślę, że y okej, ale a jakbym mógł powiedzieć to to generalnie to już chyba mamy wyjaśnione, że w kontekście tych ustaleń z naszym sąsiadem, deweloperem, które się później tam źle skończyły dla nas, to to ja bym to skonsultował jednak z drugim wspólnikiem. Może o tak nie, ale to to jest ja to jest koszt można powiedzieć y wspólnika, tak? posiadania wspólnika y i tyle. No Jacek podjąłeś mnóstwo dobrych decyzji i nie ma opcji, że żeby 100% było idealnych, nie? To to tak widzę. Tak to zanim ja odpowiem co mnie zirytowało, bo był taki moment też jestem ciekawy to to powiem wam też taki tip, który my

15:58

Mamy ustalony, to znaczy wspólnik, okej, konsultujemy pewne rzeczy, ustalamy i wszystkie strategiczne i tak dalej i istotne. Natomiast musicie też sobie jasno ustalić, bo myślę, że Daniel właśnie odnosi się do pewnej takiej decyzji, z którą on się nie zgadzał, ja ją podjąłem, ale ona była w takim pewnym marginesie dowolności czy samodzielności w podejmowaniu decyzji. No bo potem nie będzie to tak, że będziecie ze wspólnikiem ustalać wszystkie decyzje, no bo to będzie sparaliżowane, bo ani ty, ani on nie podejmiecie decyzji, a czasami trzeba te decyzje podejmować szybko. Więc zdarzają nam się rzeczywiście takie sytuacje, że w tym marginesie, nazwijmy to, samodzielnych decyzji, no gdzieś tam podjąłem taką decyzję, która ostatecznie była kosztem. Natomiast myślę, że to właśnie tak jak powiedziałeś, no to jest pewien koszt związany z tym, żeby można było znacznie większe korzyści. Tak, ale to jest niewielki kosztosunku do tego, co nas nauczyło i jakby i tyle, nie?

16:47

Jasne. No to ja kiedyś pewnie mówiłem o tym, co co mnie irytowało, ale to trochę wynika z różnicy naszych charakterów i podejść pewnych do biznesu. To znaczy ja jestem taki bardziej bardziej się wkręcam w dane tematy. Z siłą rzeczy jak jestem w nich bardziej operacyjnie i ileść czasu włożę w ich przygotowanie, to potem jak przychodzę i rozmawiam na ten temat, a Daniel mi tu wkłada w kij w mrowisko i jest super biznes. Oczywiście każdy wiąże się z ryzykiem, ale Daniel akcentuje mocno to ryzyko. To mnie szczególnie nie wiem w pierwszym tam okresie naszej współpracy, to mnie to irytowało. Idę kurczę z gościem nakręcony na pewien deal. Już widzę zarobione pieniądze, a on mi wychodzę stamtąd, mówię nie no tu dziura, tam dziura, to się nie da kurwam stolik wtedy, to nie ten. Więc więc przyznam się szczerze, że pewnie pewnie pierwsze tam, nie wiem, dwie, trzy, cztery takiego typu sytuacje gdzieś mnie irytowały wewnętrznie.

17:36

Natomiast dzisiaj mogę powiedzieć, dzisiaj mam zupełnie inne podejście do tego, to znaczy wychodzę z założenia, że to jest takie zakwestionowanie pomysłu na etapie naszej rozmowy tylko w biurze, czyli jeszcze nie są wydane pieniądze, jeszcze możemy się odwrócić, jeszcze możemy podjąć ewentualnie jakieś środki zapobiegawcze, a nie, że w coś już wpadliśmy i teraz jesteśmy mądrzy, będziemy na ten temat dywagować. Wtedy by były emocje, nie? Gdy gdyby gdyby nie było tej dyskusji. Y no i faktycznie, ale na przykład ja jestem z natury optymistą, ale jeżeli na przykład ktoś do mnie przychodzi z dealem, no to jestem mam muszę mieć tę rolę przekręcić w drugą stronę i powiedzieć i szukać dziury w całym, żeby zobaczyć ryzyka, bo jeżeli będą dwie nakręcone osoby i super entuzjastycznie nastawione, to może się to źle skończyć. Więc jedna z osób musi przyjąć tę rolę tego złego policjanta, który będzie sprawdzał i jeżeli tam się wszystko czekuje, będzie dobrze, to wtedy wtedy wchodzimy, prawda? I ja często mam tę rolę, jeżeli Jacek do mnie przychodzi z takim dealem, prawda? Więc y i ja widzę też jakże jacy przychodzę z czymś to też jestem tym nakręcającym a ja tak jestem musi być wtedy tym studzącym emocje to żeby po prostu ktoś trzeźwie zobaczył spojrzał na to bez emocji. No bo wiem, jak coś się napracuje, przygotuję tego dealu, będzie po jakichś rozmowach już czasami z kimś,

18:46

Tak? No to wtedy trochę szkoda to odpuszczać. i czasami nie widzimy pewnych rzeczy, nie widzimy pewnych minusów, kiedy jesteśmy zaangażowani w to. Tak więc wniosek jest taki, że tego typu różnice się są naturalne i teraz jeżeli właśnie będziemy w otwartości do tego podchodzić, ja dzisiaj już widzę, że sam mam też inne podejścia, czyli jakby pewne rzeczy, które na które ty zwracałeś uwagę. Ja już dzisiaj analizuję to jeszcze zanim w ogóle gdzieś ten temat wyjdzie ode mnie z biurka. Więc to są to jest pozytywna rzecz nawet te nawet napięcia czy te różnice zdań, które się pojawiają, jeżeli będziemy chcieli to przekuć właśnie w pozytyw. Tak. A taką kulminacją tego wszystkiego było to, że Jacek przyszedł z dealem. Może powiesz o tej sytuacji z tą działką? Tak. To to to była taka sytuacja, kiedy ja zgłosił się do mnie pośrednik, że chciał sprzedać działkę. Ja już byłem po iluś tam rozmowach z tym pośrednikiem, ze sprzedającym. pewne warunki brzegowe już ustaliliśmy i tak naprawdę deal wyglądał na bardzo kaloryczny i uważałem, że no na pewno w niego wchodzimy.

19:45

Pokazując ten deal Danielowi, Daniel mówi: "Ale tu może trochę za drogo, nie tutaj". I generalnie wywraca mi stolik, ja już czuję, że ten stolik się chwieje i za chwileczkę on mówi: "Nie, kurczę, 500 000 tanie, gdybyśmy to kupili, to byłoby, to byłoby". To była działka tam za dwa dwa, tak tam z jakimś końcówką. No i to tak to był jeden z tychże ja użyłem swojego narzędzia, policzyłem to jeszcze raz po swojemu, jakby swoją metodą i jakby trochę w bardziej konserwatywny sposób, bardziej zachowawczy jakby tak w najgorszym możliwym scenariuszu i z mojej perspektywy no musielibyśmy jeszcze tam wynegocjować coś, co już było na stole wynegocjowane do kupienia, więc już była taka sytuacja, albo bierzemy, albo nie. I i skracając całą historię, no zirytowany wróciłem do sprzedających z tą z tą nową propozycją. Y, w efekcie czego, znowu nie opowiadając w szczegółach, w efekcie czego ta nasza marża na całym tym projekcie była o może nie 500, ale tam pewnie ze 400 000 oni nam zeszli dodatkowo jeszcze z tej ceny. Więc dzisiaj widzę to już jako pozytyw. A jeszcze nawet wiecie, dzisiaj mogę się podzielić, dzisiaj, wczoraj negocjowałem zakup działki i była sytuacja taka, kiedy sprzedający przyszedł do nas z jedną działką, chciał nam sprzedać jakąś działkę pod Lublinem. M a wiem, że my

20:56

Często jak rozmawiamy o różnych tematach, to się zastanawiamy, no dobra, to jest może i dobra cena, ale gdzie możemy jeszcze jakiegoś lewaru użyć? Co możemy zlewarować, nie? I kiedy sprzedający proponował nam jedną działkę, to ja podszedłem w ten sposób, okej, to jest dobra cena, ale za nachylanie się nad tematem jednej działki jest dla mnie trochę nieopłacalne. To jakby ja wymusiłem w ofercie swojej, którą złożyłem sprzedającemu, że okej, ja mogę kupić po tam jakiejś z góry założonej cenie, ale kupię dwie spół dwie dwie działki na jego odpowiedź, że dobrze, ale on potrzebuje tylko pieniędzy tam X, które wskazywał ze sprzedaży jednej działki. To ja powiedziałem: "Oczywiście, my dzisiaj panu zapłacimy X, czyli za jedną działkę, a dopiero za rok zapłacimy panu za tą drugą działkę". Nie, to też o tym możecie pamiętać, że zawsze w tym biznesie liczy się ta cena i ta marża może być generowana nie poprzez zwykłe obniżenie ceny, ale poprzez korzystanie z pewnych lewarów, ale to chyba dzisiaj nie o tym.

21:54

Tak, prowadzę w szczególności biznesowe, no bo mam dużo doświadczenie, ale oczywiście to też dużo zahacza podatki. Ja nie jestem doradcą podatkowym, natomiast mam szeroką wiedzę i jakby perspektywę patrzenia z lotu ptaka na różne biznesy i często też doradzam jakby tą tę strukturę można było podatkowo rozwiązać. Natomiast zawsze radzę jeszcze takie gotowe rozwiązanie, które ja zaproponuję zbadać w szerszym kontekście u doradcy podatkowego. No bo natomiast ja jestem w stanie dać pomysł, ale wykonać to musi już po prostu specjalistyczna osoba albo księgowa albo albo doradca podatkowy. Tak więc które ja często widzę perspektywę, którą twoja księgowa na przykład nie widzi, bo nie ma doświadczenia odpowiedniego albo nie miała takich case'ów. Ja rzadko udzielam takich indywidualnych konsultacji, ale w ramach y mentoringu, który razem z Jackiem prowadzimy, takiego mentoringu zaawansowanego dla moich absolwentów, którzy już się rozwinęli, zrobili kilkadziesiąt flipów i chcą przyjść dalej, chcą wejść w deweloperkę, chcą wejść w projekty, które są y większe, ambitniejsze i potrzebują wsparcia, to my taki zaawansowany mentoring z Jackiem Mrocznym prowadzimy i tam można tego wszystkie tego typu rzeczy dajemy.

Jak partnerstwo wpływa na strategię funduszu i inwestowanie?

Wspólnicy łączą kompetencje przy własnych flipach i deweloperce, finansowaniu dobrych transakcji oraz mentoringu, jednocześnie ograniczając skalę do projektów, które mogą rzetelnie prowadzić.

Rozmówcy deklarują spokojne rozwijanie własnych projektów, w tym większych inwestycji mieszkaniowych, bez przyjmowania niekontrolowanej liczby tematów. Podkreślają również konieczność dostosowania modelu działania do rynku.

Fundusz może finansować flip znaleziony przez absolwenta znającego system Daniela. W opisanym modelu strony wspólnie realizują projekt i dzielą zysk po połowie. Pojawia się także finansowanie deweloperów w sytuacjach wymagających kapitału i wsparcia zarządczego oraz zakup wierzytelności prowadzący do rozwiązania problemu nieruchomości.

W części o majątku Daniel wskazuje nieruchomości jako główną klasę aktywów, ale część nadwyżek lokuje poza Polską. Jednocześnie obaj rozmówcy podkreślają, że największa dźwignia na początku często wynika z wiedzy, doświadczenia i czasu.

Przejdź do rozdziału w filmie: 23:01

Transkrypcja tego rozdziału
23:01

Myślę, że tu się nie bardzo zmienia. My sobie idziemy swoją drogą, idziemy sobie swoim tempem, nie bierzemy na hura nie wiadomo ilu projektów. Y, więc mamy w przygotowaniu no duży projekt 140 lokali, także to jest coś dużego. Y, mamy tu w Lublinie też jedną działkę na też na 60 lokali na 60 lokali, także my sobie tam na spokojnie działamy, tak? I jakby dla nas ta skala jest adekwatna i odpowiednia. Nie musimy je wcale ani zwiększać, ani też nie boimy się co będzie dalej chyba i zmniejszać tej skali. Także małą łyżką można się spokojnie najeść i nic nie spadnie z talerza wtedy. Tak, ja bym dodał do tego, że w zależności od sytuacji rynkowej to rolą przedsiębiorcy jest się dostosować, to znaczy nie za wszelką cenę iść pod prąd i jakby działać przeciwko rynkowi i zakładać, że na pewno rynek się zmieni na moją korzyść, więc ja po prostu będę parł cały czas pod prąd, tylko umieć się w ten sposób w odpowiedni sposób dostosować.

24:02

To jest tak, że to każdy odczuwa inaczej. Ja uważam, że rynek się ustabilizował, czyli mamy pewną stabilność na rynku nieruchomości. Mieszkania się sprzedają, nie ludzie sobie nie wyrwają tych mieszkań, po prostu nie walczą o nie, czyli te ceny są stabilne. One od półtora roku są mniej więcej w tym samym punkcie i dzięki temu łatwo się przewiduje, łatwo się kupuje i łatwo się robi biznesy. Dużo łatwiej niż jak ceny pędzą do góry. Tak. I jakby są osoby, które mówią: "A kiedyś to było się sprzedawało łatwiej". Ale też są osoby, na przykład tu miałem godzinę temu wywiad z moim absolwentem z Częstochowy, który mówił, że to jest jego najlepszy rok ever, ale nie dlatego, że rynek jest najgorętszy, tylko że on najciężej i najefektywniej pracował w tym roku. Tak że po prostu on się wziął do roboty i zaczął robić. Tak? Jeżeli kupujesz okazję mega tanio, to to zawsze znajdziesz klienta, jeżeli masz dobre ceny, tak? Jeżeli masz chcesz pompować ceny i dawać więcej niż rynek oferuje, no to będą stały te mieszkania. To jest stara prawda. Więc jeżeli nawet nie wiem, nie ma jakiegoś gigantycznego kosy na rynku, która winduje ceny, to i tak i tak wszyscy ludzie mieszkania kupują, sprzedają, płynność cały czas jest i tutaj trzeba po prostu to wykorzystać, trzeba mieć dobrą ofertę na

25:13

Rynku. To jest gdzie klucz. Jak masz słabą ofertę, słabe ceny, słabo zrobione i jeszcze jest źle wycenione, no to to mieszkanie się nie będzie sprzedawało. A jeżeli masz atrakcyjne ceny, to rynek to wyłapie i kupi. Tak. Co więcej, myślę, że Flipper jest dzisiaj na rynku kimś, kto dostarcza płynność. To znaczy kimś, kto właśnie na tym dzisiejszym rynku, nie takim szalonym, gdzie nie wiem, trudno było rozmawiać z deweloperami, bo oni co tydzień podnosili ceny. Tak. Dzisiaj ten flipper, który kupuje, bo bo trzeba patrzeć na biznes flipperski nie tylko z punktu widzenia sprzedaży mieszkania, ale też wcześniejszego procesu zakupu mieszkania. Jeżeli to jest dzisiaj ustabilizowanie tego rynku, to łatwiej jest być może znaleźć okazję na tym rynku, a to jest towar na wejściu. Co ja robię z pieniędzmi? Palę w kominku, bo jest duża inflacja. Tak jest duża infla. Nie, co ja jest między wszystkim dla mnie 90 parę procent mojego majątku to są nieruchomości i one tak były i będą. To jest jakby w tym się najlepiej czuję.

26:12

Oczywiście inwestuję też w różne inne rzeczy, ale to tak jakby ułamkowo częściowo y jestem jakimś tam fanem Bitcoina, natomiast jakby nie jestem inwestorem, który handluje tym. Raczej podchodzę do tego jako taką ciekawostkę i nie położyłbym, nie wiem wszystkiego na jedną kartę na pewno. natomiast no nieruchomości dają to, że dają to pewność y w długiej terminie. Bitcoin z kolei on jest zmienny, czasami spada o te 80% i jakby ja nie czuję się kompetentny, żeby powiedzieć kiedy on spadnie, kiedy jest ten dołek, kiedy jest górka. Ja długoterminowo patrzę na Bitcoin, tak samo jak patrzę na nieruchomości i dzisiaj mając już ponad 100 mieszkań w swoim portfelu, ja po prostu inwestuję już swoje nadwyżki finansowe, swoje zyski z projektów, które realizuję w innym kraju, a szczególności w Dubaju. Tak uważam, że Dubaj dzisiaj z wielu krajów, które zwiedziłem, z wielu krajów, które w których inwestowałem, jest najbardziej bezpiecznym, perspektywicznym i stabilnym rynkiem na lokowanie tam kapitału. Więc jakby kupuję sobie tam pojedyncze mieszkania, już parę mieszkań kupiłem. y będę w przyszłości kupował kolejne. Y tak traktuję to jako takie hobby trochę. Y natomiast w Polsce mieszkam, które mam nie sprzedaję, nie wysprzedaję tych aktywów. Mam panie

27:24

Mieszkań, które są takie jakby handlowe, takim towarem, który jest wystawiony do sprzedaży. Natomiast to nie jest moje główne portfolio, które jest tak jakby takim moim portfelem emerytalnym, które sobie zostawiam. Więc y uważam, że Polska jest dobrym rynkiem, ma dobre perspektywy, natomiast nie można trzymać wszystkich jajek w jednym koszyku, czyli nie można wszystkich wiecie, całego majątku trzymać y w jednym mieście, w jednym kraju y i tak dalej. Więc jest dużo błędów na ten temat, że no ja sobie zdywersyfikuję po całej Polsce w mieszkaniach, to też jest błąd, bo kto będzie tych mieszkań później szukał, jak ciebie zabraknie, tak? Albo po różnych krajach, po mieszkaniu w każdym kraju. To też jest błąd. Ja uważam, że trzeba mieć jedną, dwie, maksymalnie trzy destynacje i to jakby jeżeli chodzi o kraje, gdzie mamy jakieś aktywa, bo no wyobraź sobie, że ciebie nie ma i twoi spadkobiercy, wiesz, po prostu moż nawet nie wiedzieć, że że masz te mieszkania, tak? I tym się trudno po prostu zarządza. Ja tak do tego podchodzę. To ja myślę, że tutaj ważne byłoby jeszcze zwrócić uwagę na taką rzecz, że trzeba te własne środki, czyli własny kapitał podzielić na taki kapitał, który z jednej strony ma ciężko pracować, bardzo efektywnie i to w naszych też dyskusjach wychodzi, że to co my najbardziej efektywnie potrafimy robić to robić tutaj na polskim rynku w nieruchomościach i to się nie zmieni. Ja nie będę w stanie w innym kraju osiągnąć

28:35

Takiej rentowności, takiej eksperckości, ekspertyzy i mieć takich kontaktów y niż mam tu w Polsce. chyba żebym nie wiem, 10 lat mieszkał gdzieś indziej, no ale tutaj jestem, tu żyję. To jest mój ojczysty język, także tutaj będę prowadził biznesy, tak? Bo mam największe dźwignię tutaj po prostu do użycia, a tam traktuję jako lokatę i tam nie mam stopy zwrotu 20, 30 czy 100%. Nie ma takiej opcji. Tak. Tam po prostu część kapitału, ułamek kapitału, którym ja obracam po prostu lokuje. Tak to trzymam to jako jako odłożenie do innego koszyka. Takie jak po prostu taka na czarną godzinę. Tak. Ja próbowałem kiedyś myśleć o rynku w Anglii i i widząc też jak ten rynek funkcjonuje, widząc jego zalety tamtego właśnie angielskiego rynku, myślałem sobie o tym, okej, to te rzeczy, które ja robię w Polsce, mógłbym robić tam. Tylko efekt jest taki, że gdybym tam mieszkał, to być może mógłbym tam robić, ale kiedy ja mieszkam w Polsce i na co dzień jestem tutaj i znam te realie, nie wiem, czy przepisów, czy prawa, czy relacji, czy urzędów i tak dalej, to wchodząc na nowy rynek w Anglii, no nie będę taki efektywny. siłą rzeczy wystawiony na pewne pewne ryzyka. Tak.

29:37

I za to frycowe muszę musiałbym zapłacić. Poza tym Anglia generalnie już się stała takim skansenem Europy i okej, można tam jeszcze robić pieniądze jak ktoś tam mieszka, ale jak jak patrzę jak to wygląda, jak wygląda Polska dzisiaj, jak wygląda Anglia, to moim zdaniem Anglia się cofa, a Polska się mega rozwija i się rozwinęła jeszcze i prawda tam mają bezpieczne prawo, ale jak się patrzy teraz, że większość tych merów, czyli burmistrzów, prezydentów jest y można powiedzieć pochodzi z islamu, to to tam się zmienia struktura społeczna w ogóle. Tak to to Anglia nie będzie taką Anglią jak pytanie jaka będzie Anglia no właśnie jak już teraz jest można powiedzieć robi się islamska no to jaka będzie jaka będzie przyszłości i dzisiaj najwięcej milionerów ucieka właśnie z Wielkiej Brytanii i często do Dubaju po prostu tak bo ale często też do Polski nie wiem czy milionerów ale Polaków widać takie trend tak widać że że do Polski też jest sporo, bo jest tu bezpiecznie bo jest tu niedrogo stosunkowo jakby jak dla nich jest czysto jest dużo bardziej czysto i jak patrzymy na te budynki no to One są naprawdę wni to myślę, że doświadczenie was wszystkich. To znaczy dzisiaj trudno pewnie znaleźć kogoś, kto by tak powiedział, że w Polsce jest tak źle, jak jeszcze mówiliśmy 10 czy 20 lat temu. No to jest zupełnie inny rynek. Tak, oczywiście Polska ma swoje

30:49

Mankamenty, ale nie ma kraju, który jest idealny, taki jakby i jest naprawdę wszystko perfekcyjnie. Więc no ja sobie dzisiaj lepszego kraju poza tym, że jestem Polakiem, to jest mój język, urodziłem się tutaj, to tak patrząc obiektywnie, to jest fajne miejsce jakby do życia. Ja najbardziej uwielbiam Polskę od maja do października, tak? No później już jest trochę tak dzisiaj mamy grudzień, zamiast śnieg to można powiedzieć, że ja dzisiaj w marynarce przyszedłem do pracy, bo jest za ciepło, żeby założyć kurtkę. Za ciepło, a z kolei za pochmurną. Tak dla mniehm ja dzisiaj zaczynał od zera, to bym inwestował w wiedzę, tak? Czyli po prostu jak nie miałbym nic i jeżeli nie miałbym pieniędzy, no to bym po prostu zarobił to, co robię bez pieniędzy. To jest proste, czyli używamym dźwigni, pieniądzy, innych ludzi i tak dalej, ale jeżeli bym był dzisiaj 20latkiem, to rada, którą bym sobie dał, to jest to, żeby inwestować wszystkie pieniądze, które mam, wiedzę, w doświadczenie. Y, bo dzisiaj na wiedzy jest największy dźwignia, czyli na edukacji, y, na książkach, które czytam, na szkoleniach, które przeszedłem. Ja dzisiaj wydałem ponad milion złoty na swoją edukację, na swoje szkolenia i to były najlepiej wydane i zarabione pieniądze. Żadna nieruchomość nie dała mi tak dużej stopy zwrotu jak niż jak szkolenia, które ja

32:02

Odbyłem, przeszedłem łącznie, bo każde szkolenie to jest jedna cegiełka w tym murze, którym czy budynku w jeży, którą zbudowałem. A ty, Jacek? No to tak się właśnie zacząłem nad tym zastanawiać, słuchając ciebie co ja bym zrobił. I często bezwzględnie ta wiedza i bezwzględnie kapitał jest tylko jednym z elementów, który nam jest potrzebny do tego, żeby zarabiać pieniądze czy czy budować jakiś biznes. Właśnie wiedza, doświadczenie, czas, który mamy. Myślę, że taki 20letni Jacek miałby znacznie więcej czasu wolnego niż czy w ogóle czasu do dyspozycji na biznes niż niż mam ja dzisiaj. Bardziej by mu się pewnie chciało, pewnie by nie wiem więcej czasu w tej pracy spędzał. Więc zacząłbym właśnie od też też myślę od zdobywania wiedzy. Nie zawsze musi to być wiedza, która, bo, bo często myślę, że niektórzy mają takie podejście, że nie wiem, no nie stać mnie na coś albo nie nie mogę wydać pieniędzy, chodzę na to do tej pracy z dzień za dniem, te pieniądze, które zarabiam, wydaję i cały czas jestem w tym samym kołowrotku. Ale czasami ta wiedza to jest poprzez zdobywanie doświadczeń, niekoniecznie płatnych. To jest przyglądanie się, obserwowanie dzisiaj twoich programów czy twoich materiałów na YouTubie jest całe mnóstwo. No czyli w pierwszej kolejności należy się z tym zapoznać, na tej bazie pozyskiwać wiedzę, a dopiero

33:13

To was przekona do tego, że dalej możecie pójść o krok dalej i zdobywać w kole na kolejnych etapach kolejne etapy zaawansowania, kolejne doświadczenia i tak dalej. No dzisiaj przede wszystkim my inwestujemy w własne projekty. Jeżeli chodzi o fundusz deweloperskie, nie robimy projektów cudzych, nie robimy na cudzych działkach, to trzeba powiedzieć i tak było od zawsze. Ale jeżeli chodzi o to, co możemy zrobić z ludźmi z zewnątrz, z absolwentami, to jest to, że my kupujemy nieruchomości, których ktoś znajdzie, wypracuje okazję, obszlifuje ją, my ją kupujemy, robimy wspólnie tego flipa, później się dzielimy z zyskiem z tego flipa pół na pół. To tak, tak było, jest i tak będzie. Tak to niezmiennie tak działa, że dla absolwentów jest ten program takiego finansowania Flipa w sytuacji, kiedy to będzie dobry deal. To też na szkoleniach o tym mówimy, że kluczowym tematem w możliwości podejścia do flipowania to nie jest to, czy masz pieniądze, tylko to, czy będziesz umiał być, czy będziesz odpowiednią osobą i czy będziesz umiał znaleźć odpowiedni deal. Jeżeli ten deal będzie, to jak najbardziej fundusz, czy to fundusz, czy inni inwestorzy chętnie w to wejdą. A uzupełniając jeszcze czym się, czym się zajmuje fundusz, to rzeczywiście cały czas nieustannie to są te flipy, to są deweloperka, którą

34:25

Robimy sami, deweloperka, której nie wchodzimy jako equity, czyli nie wchodzimy z innymi deweloperami w jakieś takie układy, nie wiem, na trzy–pięć lat, gdzie będziemy wspólnie realizować projekt. Natomiast jak najbardziej tych deweloperów w pewien sposób finansujemy, czyli dajemy im takie smart money, pomagamy im zarządzić ich własnym biznesem najczęściej w sytuacjach kryzysowych, bo jak ktoś nie ma kryzysowej sytuacji, to z tym nie przychodzi. Ale myślę, że też ostatni okres zaowocował nową taką ścieżką, którą którą realizujemy. To jest właśnie zakup wierzytelności, czyli stajemy się właścicielem nieruchomości. Naszym celem nie jest zakup samej wierzytelności, tylko wierzytelność jest drogą, przez którą przechodzimy, żeby stać się właścicielem nieruchomości. Więc jakby ktoś miał jakiś temat pod tytułem jest zadłużona nieruchomość, działka, dom, mieszkanie, y to my chętnie pomożemy to oddłużyć, kupić tą nieruchomość albo kupić wierzytelność i zapłacić za to wierzytelnością za mieszkanie, za za działkę. Także my tu pomagamy te problemy rozwiązywać oczywiście tylko w porozumieniu z dłużnikiem. Nie robimy tego w sposób przymusowy w jakiś sposób, że na licytacji, tylko raczej musimy być dogadani z wierzycielem, dogadani z łóżnikiem i my to finansujemy wtedy, kiedy jest winwin dla każdej stron, czyli kiedy kiedy każdy jest zadowolony,

35:35

Kiedy każdy mówi: "Okej, to mi pasuje". Tak, nie gramy przeciwko temu dłużnikowi, tylko marża bierze się z rozwiązywania problemów, więc my chcemy rozwiązać problem zarówno wierzyciela, który ma niespłacalną jakąś tam zobowiązanie, ale również dłużnika, kogoś kto jest w jakimś tam pacie życiowym i i dopiero na tym, że my będziemy te dwa problemy mieli rozwiązać, będziemy budować naszą marżę. Współpraca z funduszem nic nie kosztuje. No warunek jest taki, ja powiedzia odą osobą, to to jest osoba, która jest absolwentem. Bo to jest jedyna opcja dla jedyne finansowanie dla moich absolwentów, którzy znają system, który znają system, którym ja działam. To jest warunek., natomiast jeżeli chodzi o o koszta, to tam nie ma kosztów. Natomiast my się dzielimy zyskiem. Czyli jak mamy ten zysk, to dzielimy go na pół. Czyli mamy 100 000 na przykład z flipa, no to my bierzemy 50, fliper bierze 50.

36:24

Chodzi o to, że wiem, że są absolwenci, którzy chcieliby do dobić do naszego poziomu, do naszego jakby skali działania i chcieliby, żeby ktoś im podał rękę i jakby trochę ich wciągnął w to, w ten jakby większy większą skalę. No bo po moim szkoleniu bardzo często są osoby, które robią flipy 1 2 3, 10 20 30, tak? to robią i chciały chcieliby pójść dalej i potrzebują takiej ręki, która ich jakby pociągnie do góry, bo my jesteśmy już jakby parę szczebli w tej drabince dalej. Więc ten w związku z tym, że mamy wspólny fundusz i działamy razem, to jacka zaprosiłem do tego projektu, bo Jacek też ma ogromną wiedzę biznesową i nieruchomościową, więc moim zdaniem co dwie głowy to nie jedna, że możemy dać większe wsparcie i pomóc takiej osobie, kiedy robimy wspólne narady i jesteśmy w tym wszystkim razem. Tak, to też jest taki efekt synergii, ponieważ zarówno ty nawet wcześniej robiłeś takie konsultacje i i można się było do ciebie z tym zgłosić. Pamiętam jak ten to taki moment kiedy mi zaproponowałeś mówi bo ja też robiłem takie takie konsultacje to w pewien sposób zajmowało bardzo dużo czasu nie wiem to były jakieś konsultacje na godziny i tak dalej i w którymś momencie Daniel mówi słuchaj większą wartość

37:35

Zbudujemy jeżeli będziemy udzielać tych konsultacji mniej ale właściwym osobom tak i tutaj Daniel mówiłeś o tym planie czy zadaniu czy czy celu które mają nasi absolwenci do tego, żeby rozwią z punktu Arobieniu tam nie wiem 10 czy 15 20 flipów rocznie do przejścia w poziom, na którym my jesteśmy dzisiaj, czy gdzieś na inny, bo to nie zawsze musi być deweloperka, to czasami jest poukładanie biznesu około nieruchomościowego, to w ogóle jest poukładanie biznesu jako struktury biznesowej, jako struktury spółek i tak dalej. I dzisiaj to nam naprawdę daje dużą satysfakcję, jak widzimy, jak to zmienia biznes innych ludzi. I to nie takich osób, które dopiero wchodzą w biznes i boją się zrobić pierwszego flipa, bo tutaj to jest raczej szkolenia i i to jest ten mechanizm wpływania na innych ludzi. Natomiast jeżeli widzimy przedsiębiorców, którzy niejednokrotnie są starsi od nas i oni dzięki temu, co my im pom w czym my im pomagamy, co my im pokazujemy, oni są w stanie przenieść swój biznes na wyższy poziom. Tak, bo czasami jest tak, że są osoby, które są nie widzą pewnej perspektywy, a ktoś im tę perspektywę pokazuje, tak, i ją nakreśla, ma inne doświadczenia, więc my też się często uczymy od tych osób, które z którymi pracujemy. Natomiast nie da się czasami inaczej nam jest

38:49

Łatwiej pokazać drogę, którą my przyszliśmy, żeby dojść w to miejsce i tę drogę wskazać, żeby ktoś nie chodził, nie błądził, po prostu nie chodził dookoła. Tak, my zą ścieżkę to jest jakby przejście przez las. My znamy tą ścieżkę, my ją widzimy, ale ta osoba, która jest w lesie jest zagubiona. To po pierwsze. A po drugie bardzo często jesteśmy tak mocno zaangażowani w swój biznes, że nie umiemy pracować nad swoim biznesem. Czyli ta operacyjność realizowana przez x lat we własnym biznesie powoduje, że nie widzisz tego, co się dzieje w koło. Ja sam na własnym doświadczeniu mogę powiedzieć, że przez 18 lat zajmowałem się swoją firmą i byłem tak zafiksowany w tym kręgu mojego biznesu, mojej branży, standardów, które funkcjonowały w tej branży, że trochę nie widziałem świata z boku i dopiero zobaczenie tego świata z boku otworzyło mi oczy, umożliwiło mi pójście dalej i to też i w takim pójściu dalej pomagamy absolwentom, czyli ma dużo czasu. ma dużo czasu, więc ja bym ten czas poświęcił na edukację, na obejrzenie wszystkich filmów na temat nieruchomości flipów, że chce się tym zajmować, prawda? I to pokaże komuś inną perspektywę. Przeczytanie książek, które są, jakby bycie w tym środowisku, jeżdżenie na różne konferencje, na

39:59

Szkolenia. No szkolenie może jakby przenieść cię w inny wymiar, tak? Czyli może ci pokazać cały ten biznes. Gdyby ktoś miał ochotę, to ja zapraszam. Tu pod tym nagraniem będzie link do do szkolenia. A jeżeli ktoś chciałby mentoring, to też oczywiście tam będzie jakaś informacja jak na ten mentoring się zapisać, ale to to jest mentoring dla osób, które już działają, które już są na pewnym poziomie, to nie jest mentorika zera, tak? Bo on jest jakby też, żebyśmy mogli dać wartość, to musi ktoś już być, musi wystartować. To jest tak jakby ktoś miał prawo jazdy i chciał się nauczyć jeździć Formuły 1. Tak więc od pewnego etapu, no to też jakby uzasadnieniem tego jest to, że ten czas, który my inwestujemy w taki mentoring, też chcielibyśmy, żeby dawał jak największą stopę zwrotu. W związku z tym budowanie wielkich pomysłów biznesowych w oparciu o doświadczenie jednego flipa to trochę za wcześnie.

40:45

Żaden moment w życiu nie jest za wczesnym albo za późnym do tego, żeby wejść w tę branżę. No ja mogę podać przykład bliskiej mi osoby znacznie starszej ode mnie, która mając bardzo dużo wolnego czasu, będąc trochę na emeryturze, po prostu chodzi i jest takim sourcerem, znaczy wynajduje nieruchomości, które mają jakiś jakąś wadę, jakiś problem i pomagamy potem, no gdzieś tam się włączam w tę pomoc, żeby żeby ten problem rozwiązać. Czyli nigdy nie jest za późno, nigdy nie jest za wcześnie. Tak. i w drugą stronę. Ktoś, kto jest zupełnie młodym, początkującym, tu patrzę na przykład na moją córkę, która mam nadzieję to obejrzy, to też jest taki moment, że jeżeli nie masz kapitału, ale masz masz dużo wolnego czasu, masz dużo, dużo zapału, to być może będziesz idealną osobą, która będzie przeglądała mnóstwo ofert, będzie przeglądała te mieszkania, gdzieś tam dzwoniła, rozmawiała, spotykała się i szukała dobrego dealu. A jeżeli taki deal znajdziesz, to znajdziesz flipera, który pomoże ci go zrealizować.

41:37

Dobra, super. Jacek, dzięki wielkie za tę ciekawą przejażdżkę, także wyszedł z tego bardzo fajny materiał. Dzięki bardzo. Dzięki. Dzięki. Masz dość pracy na etacie? Czujesz, że wspinasz się po drabinie, która stoi przy złym budynku? Wiem jak to jest. Kiedy ja pracowałem na etacie, widziałem, kiedy moi przełożeni jeździli coraz lepszymi samochodami i byli coraz bardziej zależni od firmy. A ja chciałem wolności nad czasem i nad pieniędzmi. Wrzuciłem etat, postawiłem wszystko na jedną kartę, przeszedłem drogę od właściciela biura nieruchomości, a później do flippera. A dziś uczę innych jak zbudować swoją wolność finansową dzięki Flipom. Kliknij w link i odbierz swój bilet. Dowiesz się dzięki temu, jak wygląda bezpieczny model flipowania w 2025 roku. Twoja wolność zaczyna się od decyzji.

Kto występuje w materiale

  • Daniel Siwiec Daniel Siwiec Prowadzący Prowadzący materiały poświęcone nieruchomościom, inwestowaniu i przedsiębiorczości.
  • Jacek Orzeł Gość i wspólnik biznesowy Wspólnik Daniela Siwca w Siwiec Capital, związany z projektami nieruchomościowymi oraz zaawansowanym mentoringiem dla przedsiębiorców i inwestorów.

Nie przegap kolejnych materiałów

Zapisz się do newslettera i otrzymuj informacje o nowych rozmowach, analizach i materiałach Daniela Siwca.

Subskrybuj kanał YouTube
🎉 39. urodziny Daniela
Oferta urodzinowa
Świętuj ze mną i odbierz urodzinowe prezenty.

Z okazji moich 39. urodzin przygotowałem dwie specjalne propozycje dla społeczności inwestorów i fliperów.

🎁
Warsztaty z Flipów Specjalna oferta urodzinowa — szczegóły poznasz na stronie.
📚
39% rabatu Na książki w sklepie Daniela.
Kod rabatowy na książki: URODZINY
Odbieram urodzinowe prezenty