Nieruchomości Flipy Inwestowanie Finanse Budowanie majątku Przedsiębiorczość Materiał wideo

Flipy mieszkań: czy prowadzą do finansowej niezależności?

Czy flipy mogą prowadzić do finansowej niezależności? Historia Jakuba Pilipczuka pokazuje, że mogą stać się drogą do odejścia z etatu i budowania majątku, ale wymagają odwagi, odpowiedzialności za cudzy kapitał, systematycznej analizy ofert, kontroli remontu oraz gotowości do uczenia się na błędach.

Daniel Siwiec Daniel Siwiec Nowoczesny Inwestor 6 listopada 2025 41:17

Kwoty, wyniki i liczba transakcji pochodzą z wypowiedzi rozmówców. Materiał pokazuje indywidualną historię i nie stanowi gwarancji osiągnięcia finansowej niezależności przez flipy.

Jakub wszedł w nieruchomości podczas pandemii, gdy studiował i pracował na stażu w korporacji za wynagrodzenie zbliżone do płacy minimalnej. Miał około 70 tys. zł oszczędności, ale pierwsze transakcje finansował z inwestorami znalezionymi między innymi wśród osób poznanych w poprzednich miejscach pracy.

Pierwszy zakup nastąpił dopiero po kilku miesiącach analiz i około pięćdziesięciu obejrzanych mieszkaniach. Projekt na Mokotowie przyniósł około 80 tys. zł zysku, ale pokazał też problemy z ekipą remontową i projektowaniem. Po około pięciu latach Jakub i jego partnerka mieli na koncie około trzydziestu flipów, pracowali na własnych zasadach i planowali skalowanie działalności oraz pierwsze projekty deweloperskie.

Najważniejsze wnioski z materiału

  • Kapitał można połączyć z kompetencjami Jakub wykorzystał własne oszczędności jako bufor, a zakup pierwszych mieszkań finansował wspólnie z osobami posiadającymi kapitał, lecz bez czasu lub wiedzy.
  • Pierwsza okazja może zostać odrzucona ze strachu Brak doświadczenia sprawił, że gość nie kupił kilku dobrych ofert. Pewność decyzji pojawiła się dopiero po wielu analizach i porównaniach.
  • Umowa ogranicza skutki problemów z ekipą Kary umowne, kontrola płatności i unikanie nadmiernych zaliczek pomogły ograniczyć straty, gdy remont pierwszego mieszkania się przedłużył.
  • Remont jest osobną szkołą biznesu Po dobrym zakupie trzeba nauczyć się projektowania, wyboru wykonawców, porównywania ich pomysłów i kontrolowania harmonogramu.
  • Partnerstwo może przyspieszyć skalę Jakub odpowiada głównie za zakupy, negocjacje i sprzedaż, a Wiktoria przejmuje projekty, remonty oraz dokumentację.
  • Niezależność oznacza kontrolę nad czasem Najważniejszym efektem flipów było dla gościa odejście z etatu i możliwość samodzielnego planowania pracy, podróży oraz życia.
  • Flipy mogą być trampoliną, ale nie końcem drogi Gość chce dalej skalować obrót mieszkaniami, a równocześnie sprawdzić się w projektach deweloperskich.

Dlaczego Jakub wybrał flipy zamiast klasycznej kariery?

Nie chciał uzależniać życia od pracy od 9:00 do 17:00 i ścieżki awansu, której finał nie odpowiadał jego oczekiwaniom dotyczącym czasu, dochodu i niezależności.

Jakub wszedł do branży w okresie pandemii, mając około 22 lat. Studiował zaocznie i odbywał staż w korporacji motoryzacyjnej. Choć lubił markę i środowisko pracy, nie widział siebie w wieloletniej karierze podporządkowanej kolejnym stanowiskom.

Impulsem były materiały o nieruchomościach oraz szkolenie, które uporządkowało chaotyczne wcześniej analizy. Po warsztatach wraz z partnerką zdecydowali, że nie chcą ograniczyć się do kolekcjonowania wiedzy i od razu rozpoczęli szukanie okazji.

Przejdź do rozdziału w filmie: 00:48

Pytania do rozdziału

Kim jest gość odcinka Business Rider?

Gościem jest Jakub Pilipczuk, flipper działający w Warszawie i absolwent Daniela Siwca, który według rozmowy zrealizował z partnerką około trzydziestu flipów.

00:48

Transkrypcja tego rozdziału
00:01

Jeżeli chodzi o same flipy, no to ja się czasem czuję jakbym dostał jakieś jakieś kody do życia zawodowego, nie? Że to jest taka trampolina. No i co się zadziało po tym flipie? Ja generalnie wracając od notariusza byłem tak podekscytowany, że w końcu mi się udało to spiąć, że prawie wypadek spowodowałem. Niech pierwszy rzuci kamieniem. Kto nie miał przygód z ekipami remontowymi? Ekipa zeszła z mieszkania. Pewne osoby wpadały czasem na to mieszkanie, żeby znaleźć tego wykonawcę. Idąc tą ścieżką flipową ja nie byłem świadomy, że tutaj są takie możliwości. Business Rider Daniel Siwiec. Na miejscu pasażera jego gość. w interesującej rozmowie o nieruchomościach, biznesie i życiu.

00:48

Cześć, witajcie w nowym odcinku Business Ridera. A moim dzisiejszym gościem jest Jakub Pilipczuk. Piąteczka, piąteczka. Jakub jest moim absolwentem. Jakub jest flipperem. Flipuje w Warszawie i ma dopiero 28 lat. Powiedz Jakub, kiedy ty w ten biznes wszedłeś? Kiedy byłeś u mnie na warsztatach? Wiesz co, w biznes flipowy wszedłem w roku covidowym.. W zasadzie to zapisałem się na szkolenie mniej więcej w momencie, kiedy ogłosili ogłosili pandemię. Czyli 5 lat temu. 5 lat temu. Tak. Ponad 5, p. No 5 i p. Czy ile miałeś lat wtedy? 23 22 coś takiego. Okej. 22 chyba. Czyli tak jak jak zaczynałem. Tak. No myślę, że z tego co pamiętam to tak. No i co? I szkolenie było zaplanowane na kwiecień. Pamiętam, że było przełożone z racji covida, co mnie mocno zasmuciło, bo po oglądaniu, że tak powiem, y generalnie jak trafiłem na ciebie na YouTube, a było to chyba za sprawą y za sprawą kanału Duży w Maluchu, dużo czasu mi nie

01:54

Zajęło, żeby podjąć decyzję, że wybieramy się na szkolenie. Tak, przedstawiłem to mojej partnerce, to to też o dziwo chyba jesteś mocno przekonujący, bo chwila, moment i się decydowaliśmy. M i później y później to szkolenie było przełożone. Ja już tak naprawdę chciałem przynajmniej liznąć tego rynku, więc zaczynałem zaczynałem y może nie tak regularnie odwiedzać te mieszkania, ale analizować. Tylko to wszystko było takie mocno chaotyczne. Nie wiedziałem co co z czym y co z czym łączyć, jak to jak to liczyć. Kanał napędza Investoro. pl. Działaj szybciej niż konkurencja i dokładnie wyceń każdą nieruchomość. Co robiłeś wcześniej? Pracowałeś na etacie czy byłeś studentem? Tylko wiesz co, Daniel, tak naprawdę byłem chyba na pierwszym roku studiów wtedy.

02:46

Na pierwszym albo drugim roku studiów. Pracowałem wtedy na stażu w korporacji. M. M C za dużo nie zarabiałeś tam wtedy. No nie, nie, nie. Generalnie to chyba była najniższa krajowa. Y, natomiast też miałem z tego fan, bo była to korporacja, że tak powiem, y marki motoryzacyjnej, którą którą gdzieś tam bardzo lubiłem, więc y y więc też nie było to dla mnie jakieś bardzo, bardzo niekomfortowe. Natomiast jak już wtedy wszedłem na ten na ten etat, ja wtedy też w momencie kiedy się dostałem na na ten staż to zmieniłem studia z dziennych na zaoczne i cieszę się, że tak szybko, ponieważ ponieważ dość szybko też zrozumiałem, że na dłuższą metę no to nie jest 5 lat studiów dziennych to jest 5 lat zmarnowanego życia, nie może pod kątem zawodowym, bo pod kątem rozrywkowym, towarzyskim to nie tak. No generalnie ja już na drugim roku studiów zrozumiałem, że jak jeszcze byłem na dziennych, że to jest trochę marnowanie czasu, bo często te zajęcia miałem

03:50

Rozbite o 8:00 do 21:00. A też chciałem, no już też chciałem zobaczyć jak to jest pracować w zawodzie. Wiedziałem, że drugi rok studiów już gdzieś tam na to pozwala. E, dostałem się do tej korporacji, zmieniłem studia z dziennych na na zaoczne no i w korporacji niby było okej, ale praca 9 17 y no to nie było to, co chciałem robić, więc zacząłem szukać alternatywnych metod y m zarabiania pieniędzy. A co było dla ciebie takim impulsem, to jest to, że jakby po prostu co sprawiło, że to nie jest okej? Kilka czynników. Po pierwsze praca od 9:00 do 17:00. No ja to wtedy też łączyłem y ze studiami, więc tego czasu nie było dużo.

04:38

Natomiast ja się trochę czułem jak w Kołowrotku. E a umówmy się, im się dalej y im się większą karierę robi w korporacji, tym nie jest lżej, tylko tylko zazwyczaj ciężej. A po drugie, analizowałem to sobie w ten sposób, że jeśli moja droga poukłada się idealnie, po prostu wszystko by poszło jak w bardzo pozytywnym scenariuszu, no to za 2 lata będę na takim stanowisku, za 5 lat w takim, a jak przekroczę 30, to może wyląduję na danym stanowisku. No i widziałem jak y jak jak żyją generalnie jak żyją osoby jak żyją osoby które są tam gdzie ja może chciałbym dojść. No ale zmysł mówiłem sobie, że to też no nie jest to gdzie ja bym chciał faktycznie wylądować. Tak więc wiesz co, ja bardzo często mówię ten sam przykład jakby o sobie, bo zobaczyłem swojego dyrektora, kierownika i prezesa, prawda? Czy słyszałeś to kiedyś? Może jak o tym mówiłem? Słyszałem i to i do ciebie trafiło.

05:41

Tak. I wiesz co? Jak gdzieś tam się przygotowywałem do do naszej rozmowy, to zastanawiałem się, czy ty mi zaszczepiłeś tą myśl, czy ja wcześniej gdzieś tam sobie w jakiś podobny sposób Tak, bo to jest tak, bo to jest tak, że jak czytasz książkę, spotykasz się z ludźmi i słyszysz co oni mówią i uczysz się od nich, to później ci się wydaje, że to już nie wie, już tracisz kontrolę nad tym, czy sam to wymyśliłem, czy ja często widzę moich absolwentów, którzy na przykład po roku czasu wiedzą, że wszystko wzięli ode mnie. Po dwóch latach, po trzech czy po pięciu już się zastanawiają, czy oni to wymyślili wszystko, czy to wzięli ode mnie. Nie, bo to już tak się zaciera po prostu jak czytasz piątą książkę o podobnej tematyce i te rzeczy się powtarzają niekiedy, no to ci się wydaje, że no już jesteś w swoje, ty się już tym zzrosło się jak rana razem z tobą, to nie i to jest normalne akurat. No generalnie już się żyje tą rzeczywistością flipową, flipową, biznesową, flipową, więc okej. A jak 23 latach się nie bałeś, że jak sobie dasz radę, y nie wiem czy miałeś jakieś doświadczenia wcześniej biznesowe, czy po prostu to był twój pierwszy biznes. No bo to jest wydaje

Jak zacząć flipy z ograniczonym własnym kapitałem?

Trzeba połączyć własną wiedzę, czas i odpowiedzialność operacyjną z kapitałem inwestora, ustalając wcześniej sposób finansowania oraz podział wyniku.

Jakub miał odłożone około 70 tys. zł, ale pierwsze transakcje finansował wspólnie z inwestorami. Były to osoby z jego otoczenia zawodowego, które dysponowały środkami, lecz nie chciały samodzielnie prowadzić projektów.

Przy pierwszym flipie inwestor miał zagwarantowaną ustaloną kwotę z wyniku. Gość podkreśla, że użycie cudzych pieniędzy zwiększało presję i utrudniało podjęcie pierwszej decyzji zakupowej.

Przejdź do rozdziału w filmie: 06:22

Pytania do rozdziału

Ile własnego kapitału miał Jakub na początku?

Deklaruje około 70 tys. zł oszczędności. Pierwsze zakupy finansował jednak wspólnie z inwestorami posiadającymi większy kapitał.

06:22

Transkrypcja tego rozdziału
06:46

Się trochę odważnie, tak, że wszedłeś w taki biznes mając 20 kilka lat. Wiesz co, ja o nieruchomościach y usłyszałem m chwilę wcześniej, za dwa lata wcześniej i wtedy mi się to wydawał rynek y już wtedy z dużym potencjałem. Natomiast natomiast byłem przekonany, że tam potrzebne są nie wiadomo jakie pieniądze, nie wiadomo jakie doświadczenie, żeby żeby cokolwiek tam działać. A miałeś pieniądze na start jakieś swoje? Y wiesz co, ja miałem odłożonych kilkadziesiąt tysięcy, 70 tys. zł., natomiast y natomiast co? No ty jakoś łatwo przemówiłeś, że y że da się to robić y da się to robić y powiedzmy bez pieniędzy, tak? Wiadomo, fajnie mieć jakieś z To był jedyny kapitał, który który mieliście na start, czy coś jeszcze? Nie wiem, pożyczyliście jeszze jakieś pieniądze czy wiesz co? pierwsze pierwsze flipy finansowaliśmy z inwestorami. M natomiast ja też ja też w kręgu osób,

07:50

Które które znałem wiedziałem, że są osoby, które m potencjalnie mogłyby zainwestować ze mną w w te flipy. Jedna z tych osób to była osoba, która kiedyś sama zrobiła flipa z ze znajomymi, ale teraz aktualnie po prostu zajmuje się innymi biznesami. M inna osoba też miała kapitał, ale ale nie wiedziała za bardzo, co z nim zrobić, a pomysł wydawał się w porządku. No i tak naprawdę większość inwestorów, z którymi współpracowałem, to często były osoby chociażby z moich poprzednich zakładów pracy na tym, tak? Czyli koledzy z pracy, tak? Bardziej. Okej, super. A jak to było po szkoleniu? Czyli pojechałeś swoją dziewczyną, tak? Z partnerką. Tak, wtedy, wtedy z dziewczyną, tak? Tak. Pojechałeś na z nią na szkolenie. Y i jakby co czuliście jakby po tych trzech dniach szkolenia? jakby mieliście jakieś obawy, lęki jakby jakby

08:53

Jak jechaliście, jacy byliście przed szkoleniem, a co się wydarzyło po? Wiesz co, no obawy na pewno były, natomiast było też duże podekscytowanie, że y zdobędziemy tajemną wiedzę flipowania., no i no i co się okazało, że wiesz co, no na pewno było tam było tam samo mięso i to pozwoliło tak jak y wspomniałem, że wcześniej sobie analizowałem już te te mieszkania potencjalne do zakupu, natomiast czułem się trochę jakbym błądził w ciemności, a po szkoleniu wszystko to się wydało już bardziej klarowne. powiedziałem po kolei jak do tego podejść, co należy robić, żeby osiągnąć dany rezultat, czyli y czyli zrobić flipa.

09:41

No dobra, ale co się wydarzyło po szkoleniu? Ile dni później zaczęliście działać? Wiesz co, generalnie pamiętam pamiętam naszą rozmowę, jak wyszliśmy z hotelu, w którym odbywało się szkolenie. Usiedliśmy w samochodzie i znaliśmy te statystyki, no że co by nie było, część osób nic nie robi z tą wiedzą. i musimy zrobić wszystko, żeby być w tej drugiej połowie. No bo to jest A jakie statystyki? Bo, bo jakby ja ci powiem, że w pandemii robiliśmy takie statystyki. Wiadomo, że są różne na temat wszystkich warsztatów, nie można wszystkich wcaleć do jednego worka, prawda? Natomiast ja robiłem takie badania u siebie, że 2/3 moich absolwentów kupiło swoje pierwsze mieszkanie po szkoleniu, czyli wykorzystało tę wiedzę na kup to swojego na pewno mieszkania jednego. Oczywiście jedni kupili 10 mieszkań, drudzy kupili y dwa czy trzy i a są osoby, które nic nie kupiły, bo na przykład szukają cały czas innego biznesu dla siebie, tak? I mają wymówki, żeby nic nie robić, ale większość jednak powyżej połowy działa, tak?, natast różnie się mówi., a powiedz mi, no właśnie jakie ty słyszałeś statystyki,

Jak wyglądał pierwszy flip i dlaczego decyzja trwała kilka miesięcy?

Jakub rozpoznał kilka okazji, ale z powodu braku doświadczenia ich nie kupił; zdecydował się dopiero na około pięćdziesiąte analizowane mieszkanie.

Pierwsze dobre mieszkanie pojawiło się już po kilku dniach działania, lecz oferta wydawała się zbyt dobra, aby początkujący inwestor uznał własną analizę za wiarygodną. Kolejne okazje również odrzucał przez bardzo bezpieczne założenia.

Ostatecznie kupił dwupokojowe mieszkanie przy ulicy Czerniakowskiej na Mokotowie. Wcześniejsza analiza lokalu w sąsiednim bloku pozwoliła szybko zareagować. Po remoncie mieszkanie zostało sprzedane za około 490 tys. zł, a deklarowany zysk wyniósł około 80 tys. zł.

Przejdź do rozdziału w filmie: 10:42

Pytania do rozdziału

Ile zarobił na pierwszym flipie?

Według rozmowy około 80 tys. zł. Część wyniku przypadła inwestorowi zgodnie z wcześniej ustalonymi warunkami.

14:05

Transkrypcja tego rozdziału
10:47

Bo, bo wtedy jestem ciekawo, zanim, zanim zdecydowałem na szkolenie, to też o to samo zapytałem y osoby y od ciebie, no to faktycznie dostałem informację, że że to jest chyba 2/3 2/3 osób. Później na szkoleniu, no to były różne teorie, że połowa, że 2/3. No my w każdym razie chcielibyśmy chcieliśmy być w tej części, która w tej lepszej nazwijmy to, która która działa, a nie a nie pojechała na szkolenie i posłuchać tylko i kolekcjonować wiedzę. Tak, zgadza się. No i zaczęliśmy działać tak naprawdę od razu. No ja od razu siadłem do tych analiz z powrotem, przeodelowałem to na twoją metodę i ruszyliśmy w miasto w poszukiwaniu w poszukiwaniu okazji.

11:40

I kiedy znaleźliście pierwsze mieszkanie swoje? Pierwsze mieszkanie znaleźliśmy powiedzmy po tygodniu, natomiast je jego nie kupiliśmy nawet może w ciągu kilku dni. To było pierwsze mieszkanie, które które obejrzałem. Było okazją. Natomiast nie było doświadczenia. Nie było doświadczenia. Też mi się wydawało to bardzo abstrakcyjne, że jadę na pierwszą nieruchomość, która która jest okazją. No coś tu coś tu musi nie grać. Na pewno gdzieś się pomyliłem., pamiętam to było mieszkanie na Mokotowie 50 m tam, tam było do kupienia za poniżej 400 000. Natomiast też ten metraż był troszkę większy, bo 50 m był był to parter. Natomiast później jak jak to sobie analizowałem, no to to wiedziałem, że to była okazja. No i tak cały czas y cały czas jeździłem na te na te mieszkania. Później trzecie, na które pojechałem też też to była y jak się później okazało, okazja. Natomiast też no miałem dużo takich barier. Na przykład jak sobie analizowałem mieszkania po remoncie. No to one były ładnie zrobione, natomiast ja nie

12:45

Wiedziałem jaki ja standard jestem w stanie dostarczyć na rynek, więc przyjmowałem sobie naprawdę bardzo bezpieczne założenia. No i gdzieś to wszystko powodowało, że że ten czas się wydłużał. Potem któreś z kolei mieszkanie też było dobrą ofertą, aż w końcu chyba 50 50 mieszkanie, więc to zajęło kilka miesięcy. Udało się podjąć tą decyzję. Ona też nie była łatwa z tego tytułu, że no wiedziałem, że ja nie inwestuję do końca swoich pieniędzy, tak? Czy tylko biorę na siebie odpowiedzialność, no i za za jakieś tam swoje pieniądze. I co to były za deal? Jakie to było mieszkanie? Deal pierwszy się zawsze pamięta. Deal pierwszy się zawsze pamięta i to było mieszkanie na wspomnianym Mokotowie na Czerniakowskiej.. w miarę modelowe jak na pierwsze, bo 39, dwa pokoje, oddzielna kuchnia, neutralne piętro, mały balkon, więc sprzyjające parametry i też udało się je zaklepać, ponieważ kilka tygodni

13:54

Wcześniej analizowałem mieszkanie, kilka bloków dalej i miałem przygotowanego tak naprawdę Excela z wszystkimi liczbami, więc to mi pozwoliło szybko, szybko reagować na okazję, któ prowizja. M. A za ile sprzedałeś? Sprzedałem za 490 000. Po remoncie. Po remoncie. Tak. Ile zarobiłeś na tym pierwszym flipie? Y, no powyżej oczekiwań na pewno tam wyszło około 80 tys. zł. Okej. Czyli 80 tys. zł na pierwszym flipie, tak? No i i co? połowę wziął inwestor czy wiesz co, my byliśmy dogadani na warunki, że on na pewno otrzymuje daną kwotę.

14:40

Jak troszkę mniej niż pół z tego z tego zysku. Y, czyli minimum zapewniliście, tak? Tak. Y, no tak, takie mieliśmy dogadane warunki i z tego się, że tak powiem, wywiązaliśmy. Niezależnie ile byśmy zarobili, to to inwestor dostawał daną kwotę. Okej, super. No i co się zadziało po tym w lipie? Jakby jak wasza pewność siebie i wzrosła jakby co wtedy poczuliście, że to jest możliwe? No ja generalnie wracając od notariusza byłem tak podekscytowany, że w końcu mi się udało to spiąć, że prawie wypadek spowodowałem. Ale nabraliśmy wiatru w żagle i lecieliśmy dalej. Już nie musieliśmy czekać paru miesięcy, tylko tak naprawdę, tylko naprawdę chyba kilka tygodni później znaleźliśmy kolejne mieszkanie. Y, no tu już zdecydowanie łatwiej to wszystko szło. Y, bo za pierwszym razem no wiadomo, najwięcej energii kosztuje to, żeby to

Jak ograniczyć ryzyko ekipy remontowej?

Potrzebne są pisemne terminy, kary umowne, ostrożne płatności, porównanie kilku ekip i decyzja, czy opóźnionemu wykonawcy pozwolić dokończyć prace.

Remont pierwszego mieszkania przedłużył się o kilka tygodni. Inwestorzy uznali, że wyrzucenie wykonawców i szukanie nowej ekipy mogłoby wydłużyć projekt jeszcze bardziej. Zastosowane kary umowne częściowo zrekompensowały opóźnienie.

Jakub nie miał wcześniej doświadczenia budowlanego. Zapraszał więc kilka ekip, pytał o sposób wykonania prac, porównywał odpowiedzi i stopniowo budował wiedzę techniczną. Przy drugim flipie wykonawca całkowicie zszedł z budowy, co potwierdziło znaczenie kontroli zaliczek.

Przejdź do rozdziału w filmie: 15:21

Pytania do rozdziału

Jak zabezpieczył się przed opóźnieniami ekipy?

W umowie znalazły się terminy i kary za opóźnienie. Płatności prowadzono tak, aby wykonawcy nie otrzymywali zbyt dużej kwoty przed wykonaniem prac.

15:21

Transkrypcja tego rozdziału
15:42

Przygotować, tak, i bezpiecznie kupić. Tak, zanim też zaczęliśmy remont tego pierwszego flipa, to też wiedzieliśmy, że okej, udało się kupić, ale teraz się zaczyna naprawdę kolejna szkoła, no bo niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nie miał przygód z ekipami remontowymi y z flipperów. No i oczywiście nas to też nie ominęło. Na szczęście wyszliśmy bez szwanku. No i tutaj też głównie przez to, że zastosowaliśmy odpowiednie zabezpieczenia w umowach, które podałeś nam na szkoleniu. więc wyszliśmy bez szwanku. No ale inaczej polegało problemy. Gdybyś mógł powiedzieć, podzielić się tutaj z osobą, które nas oglądają, jakie to były problemy, żeby każdy mógł tego uniknąć.. Y w sensie jaki błąd popełniliście? Nie wiesz co, błąd popełniliśmy. Zastanawiam się, czy można było go w jakiś lepszy sposób uniknąć. Generalnie remont się przedłużał. z ekipą w pewnym momencie już nie rozmawiało się zbyt zbyt miło. no i my mieliśmy zapisane te kary umowne, no i mieliśmy opcję, że albo albo ich autujemy i i się zacznie m

16:49

I się zacznie szukanie nowej ekipy, przedłużania remontu, albo pozwalamy im pracować dalej i liczymy się z karami umownymi. Ekipa nam przedłużała remont. Standardowo było, że skończymy za tydzień, za kilka dni., no my też nie mieliśmy doświadczenia, więc w jakimś tam stopniu ufaliśmy. Mieliśmy też opcję, żeby ich brzydko mówiąc wyrzucić i szukać nowej ekipy. Natomiast wiedzieliśmy, że prawdopodobnie to się jeszcze bardziej wtedy przedłuży, a mieliśmy w Zanadzu, te kary umowne, które obie strony były świadome, że za przedłużenie terminu będą. Tak, to to, co ja wam dałem w umowę. Tak, zgadza się. No i ten termin się wydłużył znacznie, bo około kilku tygodni na pewno. Pamiętam, że tam były kary umowne na poziomie ponad 6000. za tydzień, znaczy 6000 ogólnie tam skasowaliśmy. To było 200 200 za dzień. Teraz już je mamy troszkę podniesione.

17:43

No i i tak to było. No i pytanie, czy warto było wtedy wtedy wyrzucać tą ekipę i szukać kolejnej? Ja do tej pory nie potrafię odpowiedzieć na to. No pytanie, czy ekipa rokuje, czy ekipa nie rokuje, prawda?. Znaczy wiedzieliśmy, że oni to skończą, natomiast liczyliśmy się z tym, że to może być troszkę dłużej niż jest tak, że skończy, a później nigdy nie kończy, nie? Jakby dajesz komuś szansę i najgorsze jest to, żeby dawać zaliczkę. No właśnie. My też na szczęście unikaliśmy. Nie było tak, że wiesz, że nie płaciliśmy nic, bo ciężko było znaleźć taką ekipę. Natomiast zawsze jak płaciliśmy to tyle, żeby ekipie na pewno się nie opłacało zejść z remontu i szukać i szukać innej pracy, przyjmować inne zlecenia. Dobrze. A co było najtrudniejsze na pierwszym flipie poza tą ekipą remontową? No sam zakup, czyli podjęcie decyzji. To o tym już mówiliśmy.

18:37

Dla mnie trudne było na pewno zaprojektowanie tego mieszkania, bo podjąłem się tego wyzwania i bardzo źle to źle to wspominam. No ekipa remontowa to drugie, a tak to większych przebojów nie było. Sprzedało się to w relatywnie dobrym czasie. Natomiast wiem, że długo czekaliśmy na na kredyt, bo to był okres, gdzie gdzie te kredyty trwały po proces uzyskiwania kredytu trwał kilka miesięcy. A było coś takiego, co was zaskoczyło w praktyce? Co nas zaskoczyło w praktyce m przy pierwszym flipie, wiesz? No generalnie sam proces remontu to było dla nas coś y totalnie nowego. Ja tak naprawdę miałem zero do czynienia z budowlanką. Tak naprawdę kontraktując ekipę ja nie wiedziałem co to jest zestaw podtynkowy. Kompletnie kompletnie się nie znałem na remontach. Natomiast też stosowałem gdzieś tam cały czas twoje rady. Zapraszałem na początku jak najwięcej ekipy na tak zwane castingi i

19:40

Po kolei się pytałem jakby to wyremontowali, co by tutaj zrobili. Zapisywałem sobie te rzeczy, no i z każdym kolejnym spotkaniem nabierałem nowej wiedzy. to co mi powiedziała jedna ekipa a druga miała odbiedne zdanie no to zadawałem pytania dlaczego no i tak się gdzieś tam tę wiedzę y tę wiedzę zbierałem A czy miałeś taki moment jak wchodziłeś w ten biznes, żeby się już z niego wycofać że ci nie idzie że że może jednak to nie jest to wiesz c żeby wycofać się to na pewno nie natomiast były gorsze momenty drugi flip paradoksalnie był gorszy od pierwszego, bo tam nam z kolei ekipa Ekipa zeszła z mieszkania. Uciekła. Uciekła z mieszkania. I z jakiego powodu? Wiesz co, tam był powód taki, że ta osoba miała jakieś tam prywatne problemy. Ona chyba miała w pewnym momencie dobrą wiarę, że faktycznie chce tutaj to dokończyć i pracować. Natomiast narobiła sobie y długów. nie była, że tak powiem, słowna i wiem, że gdzieś tam pewne osoby

20:48

Wpadały czasem na to mieszkanie, żeby znaleźć tego wykonawcę. E i wydaje mi się, że to była główna przyczyna z jak jaka spowodowała, że ta osoba zeszła z tego mieszkania. Okej. Okej. Właśnie pojechaliśmy na jedną z twoich realizacji. To jest na Starej Ochocie. Zobaczymy. Zaraz pójdziemy z kamerą, zobaczymy jak to mieszkanie, które masz do sprzedaży wygląda, jakie wykończyłeś. Także zróbmy sobie taką małą przerwę. Wejdźmy na mieszkanie i za chwilę wrócimy, bo mam jeszcze do ciebie wiele pytań.. Zapraszam moje skromne progni. Tutaj mamy tak salon z aneksem kuchennym i wyspą., pierwotnie tutaj był układ taki, że była osobna kuchnia,, tutaj była sypialnia, a tam zaraz przejedziemy, to był salon. Natomiast, natomiast zastosowaliśmy tutaj zabieg zamiany pomieszczeń z racji tego, że sypialnia jest aktualna, sypialnia jest dużo gorzej doświetlona,

Jak wyglądał flip na Starej Ochocie?

Mieszkanie kupiono za około 580 tys. zł, zmieniono układ i podniesiono standard, a przewidywany w rozmowie zysk przekraczał 180 tys. zł.

Lokal został znaleziony przez Investoro. Sprzedającymi było wielu udziałowców, którzy nie byli zgodni i chcieli szybko zakończyć sprawę spadkową. Zebranie dokumentów zajęło około półtora miesiąca.

W mieszkaniu zamieniono funkcje pomieszczeń, aby przenieść salon z aneksem do lepiej doświetlonej części. Projekt obejmował pełne AGD, zabudowę, garderobę i wyższy standard. Remont kosztował około 100 tys. zł i trwał pięć–sześć tygodni.

Przejdź do rozdziału w filmie: 21:22

Transkrypcja tego rozdziału
21:54

Ponieważ zasłaniają tam drzewa. Tutaj mamy fajne słońce cały dzień. Y, no i stąd taka decyzja. Mamy kuchnię tutaj akurat ze wszystkimi sprzętami. Wiem, że rekomendujesz, żeby ich nie wstawać. Natomiast zauważyłem, że akurat w Warszawie to nie jest to nie jest duży koszt w stosunku do mieszkań i klienci do wartości mieszkania, tak? I klienci lepiej na to reagują. Jak sprzedawałem pierwsze mieszkania na atrapach, no to w momencie kiedy dotykali, no to sprawiało takie poczucie, że okej, tutaj jest jakieś oszustwo. E, więc zaczęliśmy wstawiać te sprzęty. M tutaj mamy ściankę, ściankę telewizyjną. Y, okej, paging. Okej. I za ile to mieszkanie udało ci się kupić? Ono zostało kupione za 580 tys. zł.

22:46

Okej. Jakie znaleźliście? Y, to wpadło akurat z Investoro. Szybka reakcja, delikatne negocjacje. Dlaczego? Dlaczego je ludzie sprzedawali? To tutaj było bardzo dużo udziałów zanim zanim wielu właścicieli było. Tak, tak, było wielu właścicieli i nie do końca jeszcze nie do końca uregulowana sytuacja, więc tutaj czekaliśmy też półtora miesiąca, aż oni zbiorą wszystkie dokumenty. Też byli pokłóceni między sobą udziałowcy. Oni nie byli nie byli tak naprawdę rodziną, więc też nie do końca im zależało. Chcieli się szybko pozbyć tematu. Chcieli się szybko pozbyć.

23:32

Był pospadkowy. Tak, zgadzać. Łazienka. Tutaj mamy łazienkę. Dość dość duża. No na takie jest ogromne, tak? No to jest generalnie też troszkę mieszkanie eksperymentalne. Zastosowaliśmy tu niestandardowe podejścia na zasadzie, że zazwyczaj przy takich metrażach staraliśmy się, żeby były trzy pokoje. Natomiast, natomiast no tutaj chcieliśmy sprawdzić jak ta lokalizacja się obroni na troszkę wyższym standardzie, ponieważ mamy blisko centrum, mamy niedaleko uczelnię wum, a w tej okolicy jak sprzedawaliśmy mieszkania, no to często przychodziły osoby gotówkowe, często dla dzieci właśnie studentów WUM-u i jak było ładne to Okej. I ile kosztował remont tego mieszkania? Tutaj przekroczyliśmy kwotę 2 tys. zł za metr na pewno. Zazwyczaj się mieścimy na takich metrażach 1800.

24:33

No to było troszkę troszkę drożej, ponieważ też mieliśmy na podłodze legary, które w całości wyleciały. Została wylana, została wylana nowa podłoga. Było spore burzenia, jest to trzecie piętro bez windy, więc to troszkę tutaj naerowało kosztów. No i tak to wygląda. No ale tak, czyli koło stówki tak mniej więcej. No myślę, że Myślę, że coś w tym stówie, czyli tak naprawdę około 20 czy parastu proc wartości nieruchomości, więc nie jest jeszcze y źle. Okej. I power remot mieszkania. M tutaj weszła ekipa, z którą współpracujemy praktycznie od y prawie od początku, bo trzeciego flipa, więc oni się z tym uporali w pięć tygodni. Pi sześć tygodni. Okej. Okej. I ile jest zes przewidionego na tymie? Jak się sprzeda na tą chwilę jesteśmy na zysku ponad 180 tys. zł no i zobaczymy co przyniesie.

25:31

Super, super. No bo ja widzisz do takiej sprzedaży. Mamy i szafy wstawione w przedpokoju i mamy garderobę. Y wiemy, że jest taki trend, że o decyzji zakupu mieszkania, decyzję zakupu mieszkania podejmują kobiety, więc staramy się jak najbardziej, jak najbardziej im dogodzić., także mamy tutaj wstawioną gotową garderobę. Jest tam podłączenie, gdyby ktoś chciał sobie y oświetlenie LED dodatkowo zamontować. No i komfortową sypialnię, gdzie możemy też wstawić biurko. i tak to wygląda. To jest taki ciekawy ukaz. Ja coś widziałem takie mieszkanie nieraz. Nie ma balkonu. Tak, mieszkania nie ma balkonu. No tutaj jest powiedzmy ten mankament, że na jednej stronie mieszkania są piony. Gdyby było inaczej, to pewnie byśmy się pokusili o trzy pokoje i tak 99% mieszkań na takich metrażach robimy na trzech pokojach.

26:25

Natomiast ostatnio przed tym mieszkaniem też mieliśmy 46 m. Zrobiliśmy dwa pokoje z otwartym z otwartą kuchnią i o dziewo sprzedało się bardzo szybko, bo kilka tygodni jeszcze klienci przebijali. Super. Jakby to była dobra decyzja, że tak zrobiliście, czy że czy No bo to jest duży dylemat, czy tu zrobić na przykład salon z rządź salon, a tam zrobić sypialnię zelną kuchnią, prawda? Bo to nie jest wcale takie oczywiste. Tu jest trochę ciemniej widać ciemniej niż natomiast ten salon jest bardziej wygodny. No tak. Jeśli mnie pytasz, czy podjęlibyśmy taką decyzję, znowu ciężko mi powiedzieć. Tutaj zadecydowało doświetlenie. Dwa pokoje oddzielna kuchnia ma ten plus, że też część osób szuka mieszkań i oddzielnej kuchni i często dla dzieci, które miałyby terazować i żeby miały fajnie to zrobiliście, fajnie to wygląda, ale to jest odważnie.

27:27

To nie jest najbardziej chyba uniwersalny. Tak, to nie jest uniwersalne. To jest w zasadzie m jedyne takie mieszkanie o podniesionym standardzie i takie nietypowe. Zazwyczaj zawsze stosujemy sztukaterie, bo to nie jest duży koszt, a naprawdę robi fajne fajne wrażenie. Ale no nie stosujemy drzwi ukrytych tak jak tutaj. Rzadko robimy wyspy kuchenne. Rzadko robimy tak duże łazienki. Okej. To ile kuchnia kosztowała was? Nie chcę skłamać, ale na pewno około 7–8 tys. zł. Okej, czyli niedużo, ale fajnie wygląda. Tak. Okej, super. Dobra, to chodźmy w takim razie wracamy do samochodu. Doko wywiad. Okej, byliśmy w twoim mieszkaniu, które wyremontowaliście. No jest bardzo fajnie, oryginalnie zrobione. Mówisz, że przewidujesz tam 180 tys. zł zysku, jakieś życzę, żeby tak, tak, tak się zrobiło. A ile już jest mieszkanie na rynku? E, półtora miesiąca.

28:21

. Mniej więcej coś takiego. Okej. Mówiłeś, że flipujesz z partnerką, prawda? I że działacie razem. Jakby co to daje, że, bo razem pojechaliście na szkolenie, prawda? Jeszcze można powiedzieć jako młodzi ludzie, 23latkowie, tak? Jakby jak to jest? Łatwiej jest razem działać jakby w partnerstwie? Y jakby co to daje? Wiesz co, no zdecydowanie łatwiej. przede wszystkim y na co dzień siebie wspieramy. Jak y jedna osoba ma gdzieś tam mniejszą motywację, no to druga druga nadrabia. Też fajnie jest razem wchodzić na te szczebelki cały czas kolejne, nazwijmy to, rozwoju i budowania majątku. Jesteśmy jesteśmy tak podzieleni, że ja przede wszystkim zajmuję się zakupami, negocjowaniem i sprzedażą, a Wiktoria stara się przejmować y przejmować całą kwestię remontową.

Jak partnerstwo pomogło zrealizować około 30 flipów?

Podział kompetencji pozwolił prowadzić równolegle zakupy, negocjacje, sprzedaż, projektowanie, remonty i dokumentację.

Jakub i Wiktoria weszli do branży razem i wzajemnie podtrzymują motywację. Jakub skupia się na pozyskiwaniu mieszkań, negocjacjach i sprzedaży, natomiast Wiktoria odpowiada za znaczną część projektowania, remontów i formalności.

Po około pięciu latach deklarowali około trzydziestu zrealizowanych flipów. Najlepszy projekt miał przynieść około 203 tys. zł zysku przy zaangażowaniu około 590 tys. zł i czasie dziewięćdziesięciu dni między aktami notarialnymi.

Przejdź do rozdziału w filmie: 28:43

Pytania do rozdziału

Jak Jakub i Wiktoria dzielą obowiązki?

Jakub odpowiada głównie za zakupy, negocjacje i sprzedaż, a Wiktoria za projekty, koordynację remontów oraz dokumentację.

28:43

Jaki był ich największy deklarowany zysk na jednym flipie?

Około 203 tys. zł na mieszkaniu na Mokotowie, sprzedanym po dziewięćdziesięciu dniach od aktu zakupu.

31:42

Transkrypcja tego rozdziału
29:21

Również również coraz częściej robi projekty, przekazuje to ekipie, konsultuje się z ekipami, no i całą toczką, która towarzyszy Flipom, czyli wszelka dokumentacja, to wszystko jest po y po staraniu Wiktorii.. Super. A powiedz, ile wam się już udało zrobić flipów od tego 4 i pó roku czy od pięciu? Myślę, że koło koło 30 to będzie. Okej, super. No i jakby jak się zmieniło to wasze życie jakby od kiedy flipujecie? No zmieniło się diametralnie, że tak powiem. Ja od dłuższego czasu miałem taki cel numer jeden postawiony, czyli wydostać się z systemu. Jak rozumiesz system? Na zasadzie, żeby nie pracować od 9:00 do 17:00 dla kogoś, tylko w pełni mieć kontrolę nad tym, ile się zarabia, jak się spędza czas, jak się planuje swoje życie. To jest wiesz duży komfort, że

Czy flipy dały Jakubowi finansową niezależność?

Dały mu możliwość odejścia z etatu, samodzielnego planowania czasu i finansowania celów, ale dalszy rozwój nadal wymaga aktywnej pracy oraz skalowania biznesu.

Jakub określa swój cel jako wyjście z systemu pracy od 9:00 do 17:00. Po odejściu z etatu może planować dzień wokół pracy, treningu, podróży i życia prywatnego. Podkreśla też ekscytację wynikającą z możliwości znalezienia nowego deala każdego dnia.

Flipy umożliwiły dłuższe wyjazdy, zakup wymarzonego samochodu i udział w społeczności aktywnych inwestorów. Gość przyznaje jednak, że zbyt długo zwlekał z odejściem z etatu mimo stabilnej sytuacji finansowej.

W perspektywie pięciu lat chce zwiększać skalę flipów i rozpocząć projekt deweloperski. Traktuje obrót mieszkaniami jako finansową trampolinę i zestaw kompetencji przyspieszających realizację zawodowych celów.

Przejdź do rozdziału w filmie: 30:00

Pytania do rozdziału

Czy flipy pozwoliły mu odejść z etatu?

Tak. Jakub mówi, że osiągnął cel pracy na własnych zasadach i samodzielnego planowania czasu, choć nadal aktywnie prowadzi oraz rozwija biznes.

30:00

Transkrypcja tego rozdziału
30:25

Że możemy sobie każdy dzień zaplanować po swojemu. Teraz dla nas to już jest takie normalne, że m że wstajemy i robimy co chcemy, powiedzmy. No wiadomo, że że się zajmujemy m zajmujemy też pracą, ale ale generalnie możemy sobie wszystko planować na własnych zasadach. Mamy tak ustawione dni, że sobie z rana idziemy na siłownię, potem się zajmujemy pracą. Jest czas wolny. Czasem czasem trzeba popracować więcej. Czasem mniej też super jest to, że m przede wszystkim ja się cieszę z tego, że tutaj y w tej pracy flipowej jest codziennie codziennie ekscytacja. Ja generalnie się cieszę na poniedziałek, bo każdy dzień to jest to jest dzień, gdzie można zarobić duże pieniądze i zarobić fajne deale. Nie trzeba czekać na koniec miesiąca na na wypłatę.

31:12

Tylkoż dń może przynieść, może przynieść coś ciekawego. No jest kwestia zaangażowania, jak się jak się ten czas jak się ten czas wykorzysta. Okej, super. A powiedz to, ile zrobiliście najlepiej, najwięcej na jednym flipie? Największy na zysk to było 203 tys. zł.. I co to było za mieszkanie? To było mieszkanie na Mokotowie 50mrowe z Lodą. Tam tak naprawdę w układzie nie nakombinowaliśmy jakoś jakoś dużo. Natomiast natomiast szybko nam się ten temat spiął, bo od momentu zakupu, od jednego aktu notarialnego do do drugiego zajęło to równo 90 dni. Także także fajny plus. A ile kapitału trzeba było zainwestować?

32:01

Kapitał zaangażowany tam to było 500 za 500 to zostało kupione, więc 590 tys. zł około.. To nieźle. To to 200 000 z 600. No to to jest fajnie. A powiedz, jak jak sobie przypominasz Jakuba sprzed pięciu lat, to jakie Jakub miał kiedyś przekonania, których już dzisiaj nie ma? Jakie Jakub miał przekonania? Wiesz co, przede wszystkim m idąc tą ścieżką flipową, ja nie byłem świadomy, że tutaj są takie możliwości. Wiedziałem, że wiedziałem, że tu się da zarabiać fajnie, na fajnych zasadach. Natomiast no nie byłem przekonany, że tak szybko da się da się spełniać swoje cele, marzenia.

32:52

No i tak. A jakie marzenie spełniłeś dzięki temu, że flipujesz? Wieso? No przede wszystkim wspomniane już odejście z etatu i praca na własnych zasadach. No poniekąd jest to wolność finansowa. natomiast też na przykład tak. A były jakieś takie, nie wiem marzenia, które spełniłeś sobie samochód, mieszkanie, nie wiem, jakieś wakacje? No, no to lecimy po kolei. Teraz dwa ostatnie lata rzędu, część zimy spędziliśmy w Tajlandii. Dwa razy w zasadzie wyjechaliśmy na na prawie miesiąc czasu. Byliśmy byliśmy z tobą na rejsie Property Master Club. No czy to było marzenie? Generalnie mega przeżycie, więc też mogę zaklasyfikować.

33:43

Też kupiliśmy samochód, który był gdzieś tam w sferze, nazwijmy to, celów. A co za samochód? BMW. BMW G60 seria seria 5.. Super, super. No i co dalej? Ja robię w tym roku też prawo jazdy na motocykl. Y, staramy się sporo podróżować. y w tym roku też y akurat ja z kolegami odwiedziłem Islandię, ale z Wiktorią też dużo, dużo podróżujemy i możemy sobie to spokojnie spokojnie komfortowo planować. Był z tobą Łukasz, mój inny absolwent, bo Łukasz ma u mnie razem z Kamilą mentoring i byli u mnie ostatnio i właśnie opowiadali, że właśnie z tobą Łukasz był na Islandii i tam zwiedzaliście.

34:33

Jakby fajne jest to, bo nawiążę do tego klubu Property Master Club, do którego Łukasz Łukasz Jakub dołączył razem z Wiktorią. Ostatnio chyba na zdjęcie absolwentów wręczałem wam złoty akt notarialny. Tak, tak. No troszkę się przedłużyło wręczenie, ale w końcu odebraliśmy. Tak. I ten klub polega na tym, to jest to jest klub dla moich absolwentów, którzy naprawdę działają y i biorą życie we własne ręce, którzy zarabili przynajmniej milion złotych na flipach dzięki mojemu systemowi autorskiemu. To są osoby, które mają dostęp do klubu i w tym klubie wyjeżdżamy na różne wspólne wyjazdy. Ostatio byliśmy w Dubaju roku. Byliśmy na rejsie dookoła Europy, zjeździliśmy całą Europę i właśnie Jakub też był właśnie miałem okazję cię poznać drugi raz, bo raz byłeś na szkoleniu u mnie, a za drugim razem już już byli byłeś na wyjeździe po Property Master Club, także fajnie.

35:23

A chyba jeszcze byłeś na na jakimś tam mentoringu czy tam na mastermindzie takim wigilijnym? Tak generalnie staramy się na bieżąco uczestniczyć i przebywać w tym otoczeniu. Y właśnie co ci to daje jakby, że że jesteście w takim jakby gronie? Zą tak jak często często wspominasz, żeby się rozwijać, no to no to ważne jest między innymi otoczenie, więc staramy się też na bieżąco przebywać w otoczeniu osób, które które prężnie działają. To to zawsze jest duża wartość dodana. To też są mega y wartościowe osoby, od których można się y i czegoś nauczyć, i innym coś podpowiedzieć. także super sprawa, że coś takiego funkcjonuje. Wydaje mi się, że staramy się nic nie przepuszczać z tych właśnie wydarzeń, które organizujesz. Super. A gdybyś się jeszcze raz miał cofnąć do tego Łukasza, Łukasza, ten Łukasz mi siadł teraz z Jakuba sprzed pięciu lat, to to co co by to było jakby jakby Mesz, jaką radę byś

36:27

Sobie dał 5 lat temu? Jasne. Wiesz co, no przede wszystkim przede wszystkim więcej odwagi. Ja pamiętam parę lat temu miałem bardzo duży dyskomfort psychiczny, żeby podjąć decyzję odejścia z etatu. Mimo że już miałem jako jakąś tam ugruntowaną sytuację, wyznaczałem sobie po kolei cele, że okej, jak zarobimy plazę dwa z etatu, no to no to odchodzimy, no bo to po prostu nie ma sensu. Ale no ale to nie było to nie było łatwe, więc na pewno bym bym radził, żeby szybciej szybciej podejmował odważniejsze decyzje. Oczywiście nie zachęcam, żeby się rzucać każdemu na głęboką wodę. Ja po prostu wiem, że już miałem mocno ugruntowaną pozycję, że nawet jakbym nie zrobił żadnego flipa przez bardzo długi czas, to nic by się nie stało. A też wróciłbyś na etat po prostu. Co? Cóż się może gorszego stać? Zgadza się.

37:24

A co by się stało, jak myślisz, gdybyś nie przyjechał tut na szkolenie? Gdyby ktoś, nie wiem, ci to odradził, albo gdybyś powiedział: "A to jest za drogie, to może innym razem". Albo jakby jak myślisz, jakby dzisiaj twoje życie wyglądało? Na jakiej wtedy wtedy byłeś w ścieżce? Którą ścieżką byś poszedł? gdyby nie nieruchomości.. Wiesz co, ja też y ja też y jeszcze za czasów właśnie studenta i pierwszej pracy szukałem jakiś alternatywnych y metod zarabiania. Też próbowałem przez chwilę uruchomić biznes e-commerce, ale covid to szybko pokrzyżował. Natomiast wydaje mi się, że bardzo długo bym jeszcze m pracował na y etacie.., cieszę się, że potoczyło się to w ten sposób, że pojechałem na na szkolenie i wygląda to tak, jak wygląda. Też ja uważam, że wszystkie decyzje, które y które podjęliśmy, no to doprowadziły nas do sytuacji, w której jesteśmy. A skoro jesteśmy z niej zadowoleni, no to nie ma co za bardzo y żałować, że że postępowało się w ten czy w inny w inny sposób. też przez to, że właśnie byłem w

38:29

Korporacjach, no to i z jednej korporacji mam jednego inwestora, z kolejnej korporacji mam kolejnego inwestora. Na pewno już życzyłbym sobie odwagi, ale nie wiem czy bym tak w 100% spokojnie powiedział, żebym coś żebym coś zmieniał. Jeszcze też jeżeli chodzi o same flipy, no to ja się czasem czuję jakbym dostał jakieś jakieś kody do życia zawodowego, nie? że to jest taka trampolina finansowa, że y aż głupio się czasem z tym nie dzielić ludźmi, no bo jak się to opanuje, no to jest to jest tak jakbyś grał w grę i to są takie kody master, które wiesz, dają ci szybszy szybszy szybsze tempo, nie? Jakby to jest takie dopalenie i też się niektórzy mnie pytają często, dlaczego dlaczego ty się tym dzielisz, dlaczego ty to pokazujesz, budujesz swoje konkurencję. A ja uważam, że wręcz przeciwnie, ja dzięki temu, że jakby buduję tą społeczność, uczę do tego ludzi, to dzięki temu mam dostęp do najlepszych deali. Niektórzy inwestorzy przynoszą mi właśnie moi absolwenci okazję. Dzięki tym kupuję lepsze lepsze tematy. Mam też jakby dostęp do dużego finansowania, więc jakby dzięki temu ja też rosnę przez to, że innych rozwijam

39:34

Też i to jest wielka taka jakby fajna rzecz, że taka osoba jak ty czy inni moi absolwenci przychodzą do mnie później i cieszą się, że jakby spotkali mnie na swojej drodze, że ich zainspirowałem, że pokazałem im drogę i tego się nie kupi za pieniądze. Czyli pieniądze z flipów nie dają takiej satysfakcji jak daje właśnie to, że że mogę uczyć. Okej. A powiedz mi, a gdzie siebie widzisz za 5 lat? Gdzie siebie widzę za 5 lat? Na pewno chciałbym skalować biznes flipowy, no bo głupio by było po prostu tego nie robić. Natomiast też mam takie wewnętrzne ambicje uruchomić jakieś projekty deweloperskie. Wiem, że to się wiąże z dużo większą pracą niż przy flipach, ale mam taką wewnętrzną potrzebę też pójść w tym kierunku. Nie wiem czy będę to kontynuował na dłuższą metę. Natomiast na pewno spróbuję. Nie wiem kiedy, ale spróbuję. Super, super. Kuba, w takim razie ja ci życzę, żebyś za te pi lat jak będziemy kolejni rozmawiali może wcześniej, to już będziesz miał swój projekt rozpoczęty albo w trakcie końca będzie.

40:32

Także dzięki wielkie. Piąteczka, cześć. Nie masz kapitału, ale czujesz, że flipy mogłyby być twoją szansą? Ja też nie miałem kapitału. Właśnie dlatego wiem, że ty też możesz zacząć. Dorastałem na lubelskim blokowisku. Nie miałem znajomości, nie miałem pieniędzy, ale miałem jedno przekonanie, że chciałem żyć na własnych zasadach. Patrzyłem na ludzi z pieniędzmi i wiedziałem, że też muszę znaleźć własny sposób. Pierwszego flipa zrobiłem mając zaledwie 30 000 zł. Wykorzystałem cudzy kapitał i własny pomysł. To wtedy zrozumiałem, że jedyne to czego potrzebuję to wiedza i odwaga. Dziś mam na koncie ponad 300 flipów i uczę innych jak to robić krok po kroku. Jeżeli chcesz wiedzieć jak wygląda mój system flipowania bez pieniędzy kliknij w link pod tym wideo i odbierz swój bilet. Pokażę ci jak znaleźć okazję, jak zdobyć kapitał i zrobić pierwszego flipa.

Kto występuje w materiale

  • Daniel Siwiec Daniel Siwiec Prowadzący Prowadzący materiały poświęcone nieruchomościom, inwestowaniu i przedsiębiorczości.
  • Jakub Pilipczuk Gość, flipper i absolwent Inwestor działający z partnerką na warszawskim rynku. W materiale opisuje wejście do branży w wieku około 22 lat, około trzydzieści flipów i odejście z etatu.

Nie przegap kolejnych materiałów

Zapisz się do newslettera i otrzymuj informacje o nowych rozmowach, analizach i materiałach Daniela Siwca.

Subskrybuj kanał YouTube
🎉 39. urodziny Daniela
Oferta urodzinowa
Świętuj ze mną i odbierz urodzinowe prezenty.

Z okazji moich 39. urodzin przygotowałem dwie specjalne propozycje dla społeczności inwestorów i fliperów.

🎁
Warsztaty z Flipów Specjalna oferta urodzinowa — szczegóły poznasz na stronie.
📚
39% rabatu Na książki w sklepie Daniela.
Kod rabatowy na książki: URODZINY
Odbieram urodzinowe prezenty